|
|
|
|
Wrażenia z Kazimierza |
|
|
|
Napisał skryba
|
|
czwartek, 22 wrzesień 2005 |
Szczegółową relację z Turnieju Nalewek Kresowych można znaleźć na forum, poniżej kilka wypowiedzi:
alveanerle: "Rewelacja. 81 nalewek, przyjemne jedzenie, świetne miejsce ("U Fryzjera" w Kazimierzu), przyzwoita organizacja, dobra atmosfera. Konkurs przeprowadzony na lekko zmodyfikowanych Stowarzyszeniowych arkuszach, obsłużony w całości przez Dzidka, Saszę, i mnie. Dokładniejsza relacja wraz z protokołem konkursowym na stronie organizatora, pod adresem www.apetycik.pl."
dzidek: "Co do samego konkursu to: po prostu REWELACJA !!!
Główny organizator wziął się na odwagę i zrezygnował w całości z zapraszania tzw.profesjonalistów w postaci rozlicznych Polmosów itp.
Efekt:Impreza może nieco skromniejsza,ale za to, chyba najsympatycziejsza ze wszystkich!
Bezbłędnie dobrane miejsce - "u Fryzjera" szalenie klimatyczna knajpa w najlepszyn tego słowa znaczeniu.
Fantastyczna kameralna atmosfera,nieco familiarna z powodu dużej liczby bywalców-czyli wielokrotnych uczestników Waldkowych Turniejów.
To był mój czwarty Turniej Nalewek z tych organizowanych przez K.A.S. i moje przemyślenia są takie ,z kolejnej edycji na następną Turnieje ewoluują we właściwym kierunku.Waldek Sulisz zagadnięty w tym temacie odpowiedział mi ,że specjalnie formuła Turniejów jest otwarta, żeby można bvyło zawsze coś zmienić na lepsze.Chwała mu za to ,upłynie pewnie jeszcze trochę czasu, zanim regulamin okrzepnie na tyle ,aby nie trzeba było go zmieniać. Ja w każdym razie muszę schylić głowę przed bezbłędną intuicją z jaką Waldek dobiera miejsca na Turnieje Nalewek - wszystkie tchną swoistą magią i dodają blasku Turniejom.Pewne jest jeszcze to, że Turnieje Nalewek Kresowej Akademii Smaku na stałe wpisały się do kalendarza tego typu imprez i przynajminie ja osobiście, poczytuję sobie za wielki zaszczyt, każde zaproszenie do pomocy przy ich organizowaniu.
Smiało mogę napisać że to, iż SWiMP jest wymieniane jako współorganizator, podnosi niewątpiwie nasz prestiż.Jesze raz serdecznie dziękuję za zaproszenie, bo pomijając wszystko inne bardzo miło się bawiłem, co chyba też jest ważne (jeśli nie najważniejsze)."
sasza: "Miejsce rzeczywiście genialne na małą, kameralną imprezę (chociaż szczerze trzeba przyznać, że pod koniec było trochę tłoczno - ale nadal mile). W ogóle Fryzjer jest świetnym miejscem, jednym z niewielu naprawdę fajnych na obiad w Kazimierzu (polecam, choć bardzo tanio nie jest). Szczątkową wadą jest usytuowanie przy samej ulicy, ale w sumie było tak głośno, że i tak nic nie było słychać :)
Nalewek było, jak już wspomniał Alv 81 - bardzo dobra ilość, akurat tyle dało się sensownie przetestować, więcej byłoby już za dużo. Poziom oczywiście zróżnicowany, ale dwie nalewki śnią mi się po nocach: smorodinówka (drugie miejsce wg jury i nagroda SWiMP) i nalewka na kwiecie czarnego bzu - ta na skutek nadmiernej koncentracji smaku i aromatu była dla mnie wręcz nie do wypicia - zmusiłem się służbowo, ale źle to wspominam. Niemniej jury zakwalifikowało ją do finału, więc może to kwestia moich kubków smakowych.
Do całości przygrywały dwa zespoły muzyczne - kilku młodziutkich "a la" klezmerów, których już miałem okazję u fryzjera wcześniej słyszeć oraz zespół pieśni ludowych z lubelszczyzny - bardzo miły akcent, dodający klimatu całości.
Co jeszcze - jedzenie prima sort, wypas już zdecydowanie nie taki jak w Kiermusach, co nie znaczy, że było mniej smacznie czy gorzej - ot, po prostu mniej wystawnie. Ale trudno narzekać, jak się spróbowało chrzanów z 1. jabłkami, 2. wiśniami, 3. miodem i curry. Genialne.
Podsumowując: bardzo podoba mi się kierunek, w którym rozwinęła się impreza i mam wielką nadzieję, że w przyszłym roku będę mógł się pojawić w Dworze Anna." |
|
|
|
|
Użytkownicy online |
|
Aktualnie jest 61 gości online |
|
|