Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Łatwy chleb na drożdzach piekarskich
#1
Hejka

Przepis mam od koleżanki i jest dokładnie taki jak mówi - trzeba być mistrzem w pratoleniu prostych spraw by nie wyszedł ;)

1 kg mąki przennej (typ 450- bardziej "bułkowaty, 650 - bardziej chlebowy,  poznańskiej, jak ktoś chce z żytnią to pół na pół z pszenną)

500 ml wody
100 ml mleka
2 łyżeczki soli
1 łyżka miodu (lub 1 łyżeczka cukru)
1/4 kostki drożdży babuni :P

dodatki wg własnego uznania

Wodę mleko sól miód drożdże mieszamy i odkładamy na 5 minut, wlewamy do mąki i wyrabiamy (ja wyrabiam w misce). Odstawiamy na ok 1,5h do wyrośnięcia. Po tym czasie wyjmujemy z miski dzielimy mniej więcej na pół i formujemy 2 bochenki. Najłatwiej a i przy okazji przy pieczeniu się "nie rozchodzi", poprzez wykręcanie ciasta (jak przy wyżymaniu rzeczy :P  na 3 fotce to widać ) i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy:
- 15 minut w 250 stopniach i później około 15 minut w 180 stopniach, lub
- około 40 minut w 220 stopniach
Wystarczy czasem zerknąć i sprawdzić jaki ma kolor. Ja nie mam grzania z góry w piekarniku, wiec żeby go opiec z góry na ostatnie kilka minut odwracam go do góry nogami (co widać po przypieczeniu na ostatnim foto). Do pieczenia potrzeba tylko tej metalowej tacki, która każdy ma w piekarniku i papieru do pieczenia.

Piekę już tak od 2 miesięcy dwa razy w tyg i właściwie wystarcza, pierwszy upieczony w sobotę był jeszcze świeży we wtorek wieczorem. Wystarczy dać mu czas by wystygł i zapakować w jakąś siatkę.

Z dodatków testowałem jak na razie tylko suszoną żurawinę (polecam, ten na ostatnim zdjęciu, owoce po prostu wrzucone do wyrabianego ciasta) w planach mam suszone (nie wędzone) śliwki, czosnek, suszone pomidory z puszki itp  :D   można kombinować do woli  :)

Trochę foto - pierwsze 2 z mąki 450; trzecie uformowane wykręcaniem bochenki, 4-5 te same po upieczeniu z mąki typ 650; ostatnie z dodatkiem żurawiny (wystające owoce powciskałem przed pieczeniem w ciasto wiec nie widać ich zbyt wiele na tym zdjęciu).


Załączone pliki Miniatury
                       
Pozdrawiam,

Wojtek
Odpowiedz
#2
Jak ma być dłużej świeży to można dodać trochę mąki ziemniaczanej albo gotowanych ziemniaków.
Odpowiedz
#3
A nie to taki przykład, ostatnio piekłem w niedziele i dziś (piątek) na śniadanie się nadawał ;)

A wcześniej tylko raz w życiu ciasto upiekłem, z torebki, więc satysfakcja z własnego wypieku bezcenna
Pozdrawiam,

Wojtek
Odpowiedz
#4
Pieczesz w foremce? Posypujesz chleb np. makiem, albo słonecznikiem?
Odpowiedz
#5
Heja, Raknor!

Dzięki za przepis! :)
Akurat przymierzałem się do domowego chlebka - i spadłeś mi jak z nieba.

Poszedłem od razu po wariantach: mak, sezam, rodzynki, żurawina.

I do foremek.

Z podanej porcji zrobiłem dwa prostokątne mini chlebki w foremkach keksowych
oraz jeden taki a'la "Słowiański" - zrobiłem długi skręcony rulon, położyłem na średniej blasze do ciast i pozwoliłem nieco się rozlać.

Dałem nieco więcej mleka (250ml), mąka: mieszana 50/50 pszenna/żytnia 500-ka + nieco kartoflanej jako ulepszacz wydłużający świeżość chlebka.

Rezultat: bardzo satysfakcjonujący.
Chlebek się ładnie udał, dzieciaki pochwaliły.
Podsyłaj kolejne receptury - na to i owo. :)

PZDR ;) - Orwell
Odpowiedz
#6
Wierzch chleba można po uformowaniu i daniu do foremki płytko ponacinać..Dobrym dodatkiem jest tez słonecznik.

Gratuluje udanego wypieku.
Odpowiedz
#7
Piekę bez foremki, na 3 zdjęciu widać ciasto przed wsadzeniem do piekarnika po prostu na tej blasze, która jest w każdym piekarniku wyłożonej papierem do pieczenia.
Trochę "siada" jak wyjmuję z miski i układam na blasze, po uformowaniu od razu do pieczenia - w piekarniku ładnie wyrośnie ;)
Pozdrawiam,

Wojtek
Odpowiedz
#8
Siadanie przy wyciąganiu z miski to coś normalnego. Z pieczeniem w foremce nie ma takiego problemu. Tylko że piekąc w foremce nie możesz jej dawać na blachę tylko na prętki, bo nie upiekłby Ci się spód chleba..Pręty dajesz bliżej dołu piecyka i więcej czasu pieczesz dolnymi grzałkami..
Generalnie to ważne że Ci chleby wychodzą smaczne, reszta to detal.
Ja oprócz stażu w piekarni, również przy piecach, upiekłem setki chlebów w domu żeby zaoszczędzić pieniądze jak było najbardziej ciężko..
Odpowiedz
#9
No i "wiesz - co jesz".
No i smakuje domowy chleb inaczej.
Za dziecięcych moich czasów - bywało, że piekliśmy swój chleb w domu... miło powspominać...

I moim dzieciakom podoba się, że mogą same coś obmyślić - już padło zamówienie na chleb z suszonymi śliwkami.

Skoro masz w CV staż przy piecu w piekarni, Zibi - to co sądzisz o tradycyjnym piecu chlebowym, takim opalanym drewnem - ustawionym jako wolnostojący w ogrodzie?
Widzę sporo przykładów w necie, ale...
Ma to sens, czy jest to tylko taki towarzyski gadżet?
Odpowiedz
#10
Można taki zrobić. Dawno takie ogromne piece mieli w domu. Taki piec i jeszcze mieć dostęp do dobrej mąki, zrobisz chleby marzenie..

Robiłeś kiedyś tortille? Mąka, oliwa lub masło, odrobina soli i woda..Robisz kulki, wałkujesz, albo rozgniatasz i pieczesz na rozgrzanej patelni bez tłuszczu szybciutko z obydwu stron..
Można dodać odrobinę drożdży, wtedy tortille masz pulchniejsze i grubsze..Znakomite do jedzenia nawet bez farszu..Rodzinka uwielbia i jedne i drugie..

Kiedyś robiłem próby, do ciasta na chleb dodałem trochę piwa, rośnie lepiej a i smak fajny..
Odpowiedz
#11
Ja nie robię Tortilli, ale moja KM robi. ;)
Baaaardzo mi smakują. :)

Z takich różnorakich ciekawostek ogrodowych, to nęci mnie jeszcze taka myśl, ażeby w ogródku na początek (zanim dojdzie do pieca chlebowego i inszych "grubszych manewrów") ustawić sobie tzw. "tandyr" i przyuczyć się jego obsługi.

Dla tych, co "tandyra" nie widzieli, podłączam linki:

https://www.youtube.com/watch?v=YAsoBc2kBbs

https://www.youtube.com/watch?v=5U-99rSo1EY

i na koniec - "murowaniec":

https://www.youtube.com/watch?v=xxVZ_X0A03A



...a tych co widzieli, zapraszam do czynienia światłych uwag co do jego natury i wdzięków.
Odpowiedz
#12
Kurcze fajne ,to to, w ogrodzie powinno się fajnie sprawdzać, po nagrzaniu taki tandyr musi świetnie opiekac wszelkie miesiwa, mięso pewnie wychodzi soczyste i kruche. :slinka: :)

Sądzę że może być używany zamiast grila.
Lech
Odpowiedz
#13
A tu jeszcze wersja "piekarnia-cukiernia":

https://www.youtube.com/watch?v=JZRVR_56P1M#t=376.36616
Odpowiedz
#14
Piękna sprawa taki tandyr, jeśli zona piecze tortille wg. innego przepisu, niech spróbuje wg. mojego, z masłem.

Podaj jej przepis.
Odpowiedz
#15
Dzięki ZIbi za sugestie, jak już kupie jakieś foremki to spróbuję. Fakt kształt jest rzeczą drugorzędną, grunt ze smakuje i ten smak można modyfikować ;) No i satysfakcja.

Orwell i jak wyszedł z szuszoną śliwką? Pewnie w niedziele będę piekł to potestuję, może jeden z żurawiną a drugi ze śliwkami zrobię, misek akurat nie brakuje, to podzielę ciasto na pół.

Znajoma zamiast zwykłej soli użyła czosnkowej, wyszedł podobno całkiem ciekawy. Dostałem też przepis z dodatkiem gotowanej kaszy, chyba gryczanej, jak go znajdę to wrzucę.

BTW, gdyby ktoś się zastanawiał czy chleb najdzie aromatem drzewa jak z pieca chlebowego przez opiekanie przy okazji szczap dębowych to nie :P
(tak przy okazji miałem moczone kilka dni szczapki dębowe, z klocków które leżą już u rodziców z 3 lata, po moczeniu obsuszone w filię aluminiową zapakowane i do pieca razem z chlebem, wyszły ok po 50 min w 220 stopniach, w sam raz do dębienia, ale w mieszkaniu później przez 3 dni "jechało" tym prażonym dębem)
Pozdrawiam,

Wojtek
Odpowiedz
#16
Do chleba można dodawać wiele rzeczy. Można z wierzchu posypać makiem czy sezamem, tylko zmocz lekko skórkę (wilgotną dłonią) żeby się mak przykleił..Do środka dają smażoną cebulkę..Co kto lubi.

Dla połysku skórki chleba, można ją przed upieczeniem pomalować wodą z cukrem.


Skocz do: