Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
A bez korkownicy?
#1
Eurowin ma w ofercie takie korki:
http://www.eurowin.pl/pl/p/aglomerowny-19x27-mm/101
do korkowania bez użycia korkownicy, jednak z uwagą, że:
"Użycie tego korka nie gwarantuje jednak dostatecznej szczelności tak aby butelki mogły być leżakowane w pozycji poziomej - korek zalany. Do tego celu służą typowe korki do butelek o średnicy 23-24 mm lub w przypadku syntetycznych 21-22 mm. "
Typowe korki jednak wymagają:
1) zakupu korkownicy,
2) każda jedna korkownica wymaga użycia siły, a tu mam pewne braki...
Co szanowni Koledzy i Koleżanki polecą dla słabej niewiasty? Dodam, że LP nie tyka moich win, chyba, że w celu degustacji - nawet prośba o przesuniecie balona zaraz powoduje marudzenie:kwasny:
Czy użyć tych korków 18x27mm (kilka kupiłam) i ew. zalać woskiem?
Odpowiedz
#2
Eee no z tą siła niewiasty nie przesadzajmy...
Mam zwykłą, ręczną korkownicę i to mi w zupełności wystarcza.
A żeby nie myśleć chłop jak dąb to se radzi, to powiem tak... W obu rękach mam przykurcze w łokciach, mięśnie na poziomie 10 latka, do tego każdy większy wysiłek może doprowadzić do wylewu krwi, co zresztą często gęsto następuje. I to tak w większym skrócie, bo chcąc napisać dokładnie, to było by pół godzimy samego czytania...
A mimo tego bez większych problemów sobie z korkowaniem radzę.
Na inną za bardzo mnie nie stać i ta musi starczyć...

Wystarczy korek dobrze namoczyć w gorącej wodzie i wchodzi do butelki bez większych problemów przy nacisku lub stuknięciu w tłok.

A odnoście drugiej połowy i jego się opierdz....a się, to trzeba dać kopa zdrowiego w du... i sobie wychować... Bo jak on w tej materii taki użyteczny to już się boję jaki jest pomocny w innych ;)
Ale w to już nie wnikam :)

Ja o podsumowaniu jednak polecam kupić normalne korki i taką czy inną korkownicę. Lub po prostu zakupić kilka 2-5L dam i w nich trzymać trunki pod nakrętką...
Odpowiedz
#3
Te koreczki się nie nadają do długotrwałego przechowywania wina. Poza tym jest sporo kłopotu przy otwieraniu potem takiej butelki. Korek najczęściej wpada do środka. Pal licho z kwestią estetyki, a co się dzieje jeśli górna część korka jest spleśniała, albo ma inny rodzaj grzybka?

Maciej
Odpowiedz
#4
Tomasz, mówisz o czymś takim?
http://www.eurowin.pl/pl/p/Korkownica-re...implex/142
Możesz napisać, jaki masz model?
Odpowiedz
#5
(30-12-2011, 15:13)agadu napisał(a): Tomasz, mówisz o czymś takim?
http://www.eurowin.pl/pl/p/Korkownica-re...implex/142
Możesz napisać, jaki masz model?

Mam identyczną korkownicę. Każda kobieta powinna sobie z nią poradzić bez problemów :)
Odpowiedz
#6
A hobbit płci żeńskiej?
W sumie najbardziej się obawiam, że wydam pieniądze na tą korkownicę, korki i wysyłkę (szczęśliwie, to nie aż tak duże pieniądze), wypróbuję i okaże się, że korkowanie jest tak ciężkie / uciążliwe, że korkownica po jednym użyciu stanie się kolejnym duperelem zapychającym szafkę. A miejsca mam raczej mało...
Odpowiedz
#7
Nie przesadzajmy. Dasz sobie radę. Chyba nie masz tych butelek do zakorkowania 100-200 tylko mniejszą ilość? Poza tym zamiast używać siły rąk można stuknąć młotkiem, podłożyć na tłok kawałek grubej gumy albo ręcznika i walnąć ;)
Odpowiedz
#8
(30-12-2011, 15:13)agadu napisał(a): Tomasz, mówisz o czymś takim?
http://www.eurowin.pl/pl/p/Korkownica-re...implex/142
Możesz napisać, jaki masz model?

No mniej więcej.
Moja to:
http://www.winohobby.biz/index.php?produ...rod_id=890
Ale w sumie każda ręczna działa na tej samej zasadzie i ma podobną konstrukcję. Więc jaką i gdzie nie wybierzesz to będzie to samo.
Przy niedużej domowej produkcji spokojnie można sobie poradzić.

Wielkościowo, to trochę wyższa solniczka, więc miejsce gdzieś w szufladzie wygospodarujesz spokojnie... Od razu możesz korki i inne rzeczy zakupić więc sama kapslownica majątku z Ciebie nie zedrze.



Skocz do: