Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Arak z herbatą
#1
Ponieważ arak de Batavia był bardzo popularny w całej Polsce (a popełniany przez szereg znanych producentów Najjaśniejszej Rzeczypospolitej-co widać na załączonym obrazku), oraz pojawiła się możliwość zdobycia tego tajemniczego trunku:

http://www.alpenz.com/indetail.htm

, sporządziłem co następuje:

   

   

   

1 torebka herbaty Lipton zalać 120ml wrzątku,
mocno wymoczyć aż do uzyskania esencji,
osłodzić 3 kostkami cukru.
Rozlać zawartość do dwóch szklaneczek, czyli po 60ml esencji osłodzonej
i dopełnić każdy 30ml araku de Batavia,
zamieszać,
delektować się.

Tego napoju nie da się zastąpić rumem-rum jest dużo, dużo słodszy od araku, i o dziwo, nawet w ocenie mojego Taty-który za małości słyszał, że drwale pijali arak z herbatą, dużo gorszy. Schłodzony w lodówce, arak smakuje jak stara tequila, nieschłodzony, jak dębowy stary rum, czy arak jest jednak rumem czy po prostu tylko albo i właśnie arakiem, pozostaje w sferze domniemywań.
Odpowiedz
#2
Prawdziwy arak to destylat kokosowy. Jak on się ma do rumu :niewiem:
Odpowiedz
#3
Problemem jest to że arakiem nazywa się każdy destylat palmowy, kokosowy, nawet ryżowy, arak de Batavia jako taki, że jest z trzciny cukrowej podpada pod rum, zaś na Bliskim Wschodzie mamy też arak, ale już z winogron no i z anyżem czyli mleko lwa. Po polsku ciężko dojść do ładu, zagranicą, ten ostatni to arak, a te pierwsze dwa to arrack.

Bliskowschodniego araku w Polsce nie było, za to był Batavia, mieszany, itd (co widać na etykietach).

W latach 1845 i dalej był bardzo popularny arak de Goa (sprzedawał go Baczewski zresztą), który był trzykrotnie rektyfikowany przez to najlepszy.

   

Łatwo zauważyć nad napisem na etykietażu słowo "rum" :)

Samo słowo, którego etymologii można doszukać się w arabskim i innych:arak, araka, araki, arrack, arack, raki, rac, rak, araka oznaczało "mocny alkohol". I tak dla przykładu, arak de Batavia to po prostu mocny alkohol z wyspy Jawa.

Ze Sri Lanki pochodzą te araki, ale mocą (a właściwie jej brakiem) do mnie nie przemawiają:

http://wmmendis.com/pure_price_2.php

a te, to już w ogóle (mieszanki troszkę destylatu, reszta spirytus):

http://wmmendis.com/blend_price_1.php

Z cennika Kantorowicza wynika jednoznacznie, że wówczas rum a arak to był jeden czort:

   

   



Skocz do: