Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
BON APETITE - PARPARY 2007
#1
Jako, że na tegorocznym Zlocie gotowało się i wędziło oraz grillowało to i owo, podaję kilka przepisów.

Kiełbasa sporządzona na Warsztatach Wędliniarskich
------------

Skladniki:
16 kg mięsa wieprzowego z łopatki
2 kg boczku
4 kg wołowiny

przyprawy:
20 dag peklosoli
20 dag czosnku
10 dag pieprzu
5 dag majeranku
5 dag gorczycy

Sposób przyrządzania:
Całe mięso zostało pokrojone w średnią kostkę. Wsypalismy peklosól i przez 48 godzin peklowało się w chłodnej piwnicy u Witka. Dwa razy dziennie było starannie przewracane i mieszane.
Następnie mięso zostało zmielone. Część od łopatki i wołowinę zmielono 1 raz na sitku 10 mm, a boczek 2 razy na sitku 3 mm.
Do mięsa dodalismy przyprawy oraz 1 l wody. No i się zaczęło.
Mięsko mieszane było przez wielu uczestników zlotu i trwało prawie godzinę. Po tych zabiegach zostało odstawione w chłodne miejsce na 4 godziny.
Po tym czasie jelita zostały napełnione( wielu z nas próbowało swych sił) a kiełbasa została "odwieszona" na 2 godziny w celu osadzenia.
Początkowy etap wędzenia obejmował osuszanie kiełbasy. W tym celu kiełbasa została powieszona w lekko ogrzanej wędzarni bez przykrycia na ok. 1/2 godziny. Potem temperatura została podniesiona do ca 60 st oraz przykryta. Wędziła się 2,5 godziny.
Część kiełbasy została wcześniej przeznaczona na białą kiełbasę i nie była wędzona, a jedynie parzona przez 20 minut.
Obydwie kiełbasy były bardzo smakowite i zostały w całości pochłonięte przez zlotowiczów.:jedzenie::jezor::jezor::jezor:

Acha, jeszcze jedno: szczególnie przy produkcji kiełbasy wykazali się: Luigi i Wiesia, Reynevan, Tony Halik, ropcio, Kilis, Aldona, Witek, no i wielu niezastąpionych pomocników, których wkład też bardzo się przydał:1miejsce:

pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Kociołek wędkarski, który okazał się być Kociolkiem rybackim na Witkowym trójniaku korzennym
-------------

Zawody wędkarskie, które odbyły się w Parparach, niestety nie zabezpieczyły wystarczjącej ilości ryb niezbędnych do przygotowania Kociołka dla tak licznej grupy.
Posiłkowaliśmy się zatem w części rybami morskimi, ale też było smacznie.

W przygotowania Kociołka pomagało bardzo wiele uczstniczek Zlotu, bo i kociołek był słusznych rozmiarów. Dziewczyny kroiły, siekały i miąchały. Robota aż furczała, a efekt był nadspodziewanie pyszny.

Składniki na kociołek (orientacyjnie)
1/2 szklanki oliwy
5 dużych cebul
4 papryki
6 marchewek
1 średni słoik pasty pomidorowej
2 puszki pomidorów
pęczek pietruszki
główka czosnku
tymianek, bazylia
3 kg ryb
1 szklanka trójniaka korzennego
bulion
sól, pieprz, świeże zioła (były z mojego ogrodu - szałwia, tymianek, oregano cytrynowe)

Przygotowanie:
1. Podgrzać oliwę, dodać cebulę, marchew, czosnek. Dusic 5 minut.
2. Dodać pastę pomidorową, pomidory z puszki, ryby , paprykę. Dusić ok. 30 minut.
3. Doprawic solą i pieprzem oraz przyprawami. Dodać świeże zioła. Podawać z bagietką. Smakuje szczególnie w piękne, letnie popołudnie, na skraju lasu, w pobliżu Witowego stawu:tancze:
Odpowiedz
#3
Grillowisko
--------------

Spora część mięsa pochodząca z naszej ekologicznej świnki przeznaczona została na popołudniowe grillowanie.
Razem z mięsem na kiełbasę zapeklowaliśmy co smaczniejsze kąski: schab, karkówkę, polędwicę, część szynki no i obowiązkowo żeberka.

Do miesa została przygotowana marynata:

jogurt, ostry sos pomidorowy, czosnek, przyprawy ziołowe(bez soli, bo mieso się peklowało).

Do żeberek tradycyjna marynata miodowo-czosnkowa (ale z niewielką ilością miodu):

oliwa, siekany czosnek, miód, whisky Dimple(opcjonalnie).

Mięso i żeberka marynowały sie 4 godziny. Grillowaniem zajmowali się panowie w osobach: Daniel(querrek) i Ziemowit. Zrobili to fantastycznie (mnie zawsze trochę brakuje cierpliwości przy grillowaniu). Do mięsa Daniel przygotował przepyszny sos tatarski (prosimy o przepis na Forum).
A potem już tylko jedliśmy i popijaliśmy przednimi trunkami podziwiając zachodzące słońce :polewam::jezor:
Odpowiedz
#4
Elu, drzaźnisz się...
Odpowiedz
#5
ech, tak mnie wzięło na wspominki - fajnie było:)

:helo:
Odpowiedz
#6
Oprócz miesiw wszelakich i ryb niezastapionym dodatkiem były marynaty.
Wspaniałą paprykę z czosnkiem przywiozła ze sobą Basia (BiP). Były również marynaty z ogórków na różne sposoby, sałatki z cukinii i inne. Bardzo proszę autorów o zamieszczenie przepisów, ponieważ w całym kulinarnym rozgardiaszu nie byłam w stanie wszystkiego zapamiętać.

Na początek podaję przepis na moją marynowaną favitę z cukinią.

Składniki:
favita
oliwa
chili
przyprawy prowansalskie

Przyprawy i oliwę dobrze wymieszać, favitę pokroić w kostkę i zalać oliwą. Odstawić na parę dni.

Cukinia marynowana:
młoda cukinia
ocet balsamiczny
kilka ząbków czosnku
ostra papryczka
miód
sól

Przygotować marynatę ze wszystkimi dodatkami i dobrze wymieszać. Cukinie pokroić wzdłuż na b. cienkie plastry. Zalać marynatą i odstawić na noc do lodówki.

Pokrojoną favitę wyjąć z oliwy i zawinąć w plastry cukinii., spiąć wykałaczkami. Ułożyć w słoju i zalać oliwą ze świeżymi ziołami. Jest gotowa po kilku godzinach. W lodówce można ją przechowywać do tygodnia. Jako przekąska moze trafić nawet na wykwintny stół;)

pozdrawiam
Odpowiedz
#7
Jeszcze jedna z cukiniowych marynat. Przyznam się, że na zimę robię sporo tej sałatki. Nadaje się ona prawie do wszystkiego: jako dodatek do obiadu lub samodzielna marynata. Przepis jest bardzo stary. Dostałam go od kolegi wiele lat temu. Właściwie od tamtego czasu uzależniłam się od cukinii. Spróbujcie a przekonacie się, że warto:jezor:

Składniki:
2 średnie cukinie
4 marchewki
1 pęczek pietruszki
2 średnie cebule

Cukinię pokroić w kostkę, marchewkę w talarki i cebulę w piórka.
Wszystkie pokrojone składniki wymieszać i dodać:
1 szklankę octu
1 szklankę oleju
1 szklankę cukru
1,5 łyżki soli
1 łyżkę gorczycy
1 łyżkę pieprzu ziołowego.
Wszystko wymieszać i zostawic na 2 godziny. Włozyć do słoików i pasteryzowac 10 minut.

pozdrawiam:)
Odpowiedz
#8
SOS TATARSKI
---------------------------------

Jako że zostałem wywołany, a wcześniej zdeklarowałem się, że podam przepisik na forum oto on - bardzo łatwy, lecz wymagający troszkę cierpliwości przy krojeniu składników.

Składniki:
- majonez
- śmietana (ja zastępuje ją jogurtem naturalnym)
- musztarda
- ogórki konserwowe
- grzyby marynowane (najlepiej podpinki lub prawdziwki)
- cebula
- jajko
- sól, pieprz, cukier

Sposób przyrządzania:
Kroimy ogórki, cebulkę i grzyby w kostkę najmniejszą jak tylko można (podziękowania dla Gosi - żony Rafaella - za pomoc), to samo robimy z zagotowanym na twardo jajkiem. Ogórka i cebuli mniej więcej tyle samo. Grzybów 1/2 więcej. Na dwa średnie ogórki jedno jajko. Na dwie łyżki śmietany, trzy majonezu i do tego pół łyżeczki musztardy (ale musztarda nie musi być). Z doprawieniem jak kto woli. Z gęstością to jak kto woli, dla mnie lepszy jest taki pół na pół, nie za gęsty i nie za rzadki.
Dodajemy sól, pieprz, cukier. No i smacznego! :brawo:

Pozdrawiam,

Daniel
Odpowiedz
#9
Daniel, a co to za nazwa regionalna na grzyby "podpinki"?
Przy okazji dzięki za przepis:)
Odpowiedz
#10
Podpinki? Jakżesz proste! Hauptminister mówi na to - ... gwoździe :D
Odpowiedz
#11
A co mówia grzybne atlasy????
Odpowiedz
#12
Favita, dziękuję za pytanie - chodziło mi o Podpieńki, pozwólcie, że zacytuje "Pokazują się dopiero w późnej jesieni, gdy już niema innych grzybów. Rosną całymi gromadami pod pniami spróchniałych drzew po kilkanaście razem, są bardzo smaczne."
Podpieńki, to nie to samo co opieńki :)
A tak w ogóle, najczęściej stosuje podgrzybki bądź borowiki - wg mnie połowa sukcesu w jakości składników.
Poniżej obrazek.
Pozdrawiam,

Daniel


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#13
Daniel, nie zgadzam się;) Jakość składnikow naszych potraw to 7/8 sukcesu:polewam:
Dzięki za zdjęcie. Teraz jesteśmy w domu:glupek:
pozdrawiam
Odpowiedz
#14
Elo, trudno sie z Tobą nie zgodzić ;) Lecz serce włożone w pracę nad czymkolwiek dla mnie stanowi te 50% :) A co do tych grzybów - wydaje mi się, ze zależnie od regionu są one różnie nazywane, ale po szczegóły odsyłam na specjalistyczna stronę http://www.grzyby.pl/findexpl.htm#P

Czekamy na kolejne przepisy z Parpar (ja niedługo odezwę się w kwestii smażonego sera domowego - pychotka) :D

Pozdrawiam
Odpowiedz
#15
U nas się to nazywa Opieńki, pod pieńkiem bynjmniej nie rosną :D
A Twoj querrek i spółki sos tatarski był najlepszy jaki jadłem.

Paweł
Odpowiedz
#16
... cóż za wspaniałości w "tym temacie" ... nie mogę odżałować, że mnie w tym roku to "wszystko ominęło" :( (... dawajcie następne opisy chyba już u mnie widać zaawansowane maso :(
... co do powyższych grzybów ... z opieńków można przyrządzić najwspanialszą z zup ze świeżych grzybów :P ... opieńka nie mylić z Kruchaweczką wilgotną ... jest bardzo podobna

pozdrówka serdeczne
Odpowiedz
#17
U nas opienki moge tylko dostac marynowane w rosyjskich delikatesach, ale mimo suchego lata udalo mi sie nazbierac ( w High Uintah - 75 mil stad) troche prawdziwkow i czerwonych kozakow oraz kilkanascie kurek na zupke. Poza kurkami wszystko ususzylem.
Odpowiedz
#18
... właśnie wróciłem z orlandzkiego lotniska, gdzie odbierałem kolegę, ... wrócił z wakacji w Polsce :)
... do mojej kuchni trafiły: suszone prawdziwki, domowe kabanosy, dwa bochenki razowego chleba, wódka Dębowa (w pięknej dębowej "flaszeczce") i coś dla duszy dvd "Kabaret Moralnego Niepokoju" i cały stos gazet różnych różnistych :)

pozdrówka serdeczne
Odpowiedz
#19
Paweł, życzę Ci wspaniałej uczty, szczególnie duchowej.:D Kabarecik - palce lizać.

pozdrawiam
Odpowiedz
#20
Cytat:Wysłane przez Favita
Paweł, życzę Ci wspaniałej uczty, szczególnie duchowej.:D Kabarecik - palce lizać.

pozdrawiam
... a z podziękowaniem [Obrazek: flower1.gif] ranny ptaszku
... od nocnej sowy :)
Odpowiedz
#21
Papryka marynowana z leśniczówki:

Zaczynamy od kupna papryki. Najlepiej nabyć paprykę na giełdzie owocowo - warzywnej, pakowaną w 5-cio kilowe worki. Jeszcze lepiej kupić paprykę w takim worku różnokolorową. A najlepiej kupić dwa takie worki i zawartość jednego zjeść (przy kupnie tylko jednego worka ryzykujemy, że nie będziemy mieli z czego robić naszych przetworów, ponieważ część papryki prawdopodobnie skonsumujemy na surowo ;))

Proporcje na 5kg papryki

3l wody
0,5 l octu 10%
10 łyżek cukru
2 łyżki soli
Z podanych składników zrobić zalewę i zagotować. Do każdego słoika dodać: gorczycę, liść laurowy, ziele angielskie, czosnek i PAPRYKĘ ( pokrojoną jak nam się podoba - ja swoją kroję a paski i kładę do 0,5 litowych słoików; albo w kostkę i wkładam jako małe porcje dla 2 osób, lub np. na koreczki do małych słoików) Zalać zalewą. Pasteryzować 10 minut.

Finito
Idę zalewać słoiczki :)
Odpowiedz
#22
Basiu, dzięki:) Podaj jeszcze przepis na ogóreczki:slinka:

pozdrawiam



Skocz do: