Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bochet
#26
Dwa lata temu na konkursie Mead Free or Die   bochet zdobył 3 miejsce w kategorii Open, więc to naprawdę są dobre miody pitne, a jakość surowca nie jest specjalnie ważna, wręcz szkoda dobrego miodu pszczelego.
Odpowiedz
#27
Jako że mi zostało trochę materiału, to popełniłem 6L (docelowo pójdzie do damy 5L) bocheto-braggota... Miód mocno "przepalony", w to jeszcze 0.7L ekstraktu pszczenicznego (gozdawa), oraz... sycone z podpiwkiem kuajawskim (chodziło mi głównie o nuty gryki). Pachnie świetnie, nie wiem czy będzie pijalne. Jedyny problem, że robiłem to jak miałem gorączkę i pomyliłem drożdże, może być ciekawie... Nawet nie chcę mówić na jakich to fermentuje.
Dominik Siedlak (bachus)
Odpowiedz
#28
Coobra albo inne pancerne? ;)
Odpowiedz
#29
Lalvin Champagne (EC-1118) ;-)
Dominik Siedlak (bachus)
Odpowiedz
#30
Nawet EC 1118 nie przefermentuje związków, które powstają podczas karmelizacji.
Odpowiedz
#31
Wyjątkowo burzliwa fermentacja nawet w 17.5oC, podoba mi się zapach fermentacji.
Dominik Siedlak (bachus)
Odpowiedz
#32
Zeszło już oczywiście do zera. Smak będzie przedziwny - poza tym, że mocny alkohol (zobaczymy za kilka miesięcy jak zacznie się układać), to goryczka a potem ciekawy rodzaj słodyczy, jak przy zacieraniu stouta na słodko (68-70oC). Boję się trochę tego mocnego odfermentowania (po pierwszym zlewaniu dodam pewnie trochę gryczanego i zobaczę, czy dalej będzie na cichej fermentować), ale to rzeczywiście może być ciekawy wynalazek.
Dominik Siedlak (bachus)
Odpowiedz
#33
Będziesz musiał domiodzić i dokwasić.
Odpowiedz
#34
Kiedy pierwszy raz usłyszałem o "paleniu" miodu, pomyślałem; takie świętokradztwo !!!!
Myliłem się..... i to bardzo.
W ostatnią sobotę miałem wyjątkową przyjemnośc skosztowania takiego miodu u Marka i ten podbił nie tylko moje podniebienie, ale tez serce.
Marek robi wyborne miody i wszyscy o tym wiedzą, ale Bochet'em przeszedł samego siebie. Powiem tylko, że jego wiśniowy bochet smakował mi bardziej, niż jego 50-ka!!
JerzyK

Wino to najpiękniejszy dar bogów dla ludzi.
                                              Platon
Odpowiedz
#35
Kilka miodów wypiliśmy :pijemy: :pijemy: :pijemy:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#36
Witam, mój Bochet winogroniak nastawiony 3 lata temu właśnie się kończy i mógłbym postawić następny. Naszła mię przy tym koncepcja poprowadzenia karmelizacji na sposób, w którym robi się syropy kandyzowane do piw belgijskich. Dodałbym więc pozywki w celu uzyskania reakcji Maillarda i ogrzewał go do temperatury 130-140 stopni aby uzyskać kolor jasnego hebanu. Miałby prawdopodobnie posmaki śliwki suszonej, wanilii, przypalonej skórki od chleba.
Robił ktoś w podobny sposób i czy jest sens dodawać pozywki bo miód posiada chyba składniki potrzebne do zajścia reakcji Maillarda.
"Artificem commendat opus"

Odpowiedz
#37
Posiada, ale nie wiele. Robiłem (bez dodawania DAPu) wielokwiat (jeszcze fermentuje), grzałem do 140 C, wyszło pi* drzwi zgodnie z oczekiwaniami, czyli podobnie jak candi syrup. Natomiast ta sama operacja z gryczanym się nie udała - przypalił się (ale fermentuje i tak, będzie stout-mead :>), mimo, że moc kuchenki ta sama, objętosć ta sama, tak samo mieszane, ten sam garnek nawet, ale już przy 130C skończyłem ze względu na to przypalenie. Myślę, że to kwestia składu miodu. Gryka była kupna więc wiele nie powiem, wielokwiat mój, z dużą zawartością fruktozy - akacja u mnie kwitła dwa razy w tym roku, a miód jest cały czas płynny.
Rzeczywistosc to iluzja wywolana brakiem alkoholu.
Odpowiedz
#38
Jeśli wystarczy czasu to spróbuję zrobić dwa nastawy: jeden z DAP i drugi bez. Oba na miodach mieszanych. Zobaczymy....
"Artificem commendat opus"




Skocz do: