Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Buraczane wytrawne [z Kujawianki]
#1
Czas na kolejny absurdalny(?) żart ;)

Burak cukrowy jest traktowany na tym forum (min. przez Witka) jako surowiec z którego nie da się uzyskać zdatnego do spożycia wina.
Jako iż jest to wyjątkowo krzywdzące dla tej zacnej roslinki, postanowiłem nastawić winko buraczane - i to na dodatek wytrawne! ;)


A teraz już na poważnie (choć liczę że nie mniej humorystycznie).
Wino "jednowarzywne" i to na dodatek z buraka cukrowego jest zdecydowanie poza zasięgiem moich "umiejętnosci" winiarskich, przedstawię więc przepis gdzie burak jest tylko jednym ze składników nastawu, ale zacznijmy od początku...

Robiłem wczoraj "drobny" remament po szafkach, przy okazji którego natrafiłem na puszkę(po jakiejś zaprawce) z czymś sypkim wewnątrz.
Szybka próba - kawa zbożowa, nic dziwnego, jakieś 6-7 lat wstecz sporo tego szło na podpiwek.

Jednak dość delikatny aromat i specyficzna "granulacja" wskazują że nie jest to rozpuszczalna Inka (której z lenistwa zazwyczaj używałem) a raczej po coś(po co?) nabyta Kujawianka (innych zdaje się nie kupowałem), łącznie jakieś ćwierć litra suszu (nie wiem ile to będzie gram), a żem sknera gorszy od Pani Anny Gasik* to za nic nie pozwolę żeby się tyle dobra zmarnowało ;)

Jako że nie sezon na podpiwek (a tak po prawdzie dlatego że skonczył mi się chmiel ;) ), postanowiłem zawartość puchy "uwinnić", w końcu to mieszanka zbóż **, buraka cukrowego i cykorii - a że "odrobinę" prażonych, to będę miał przedsmak winka z "palonego" ryżu, które zamierzam nastawić pod koniec miesiąca ;)

Przejdźmy do rzeczy(wypociny powyżej można pominąć) :

Chcę uzyskać ~5 litrów 9%(nie więcej) wina wytrawnego z następujących składników:

750g cukru
1/4 litra suszu (Kujawianka)
30g kwasku cytrynowego
4g pożywki***
MD burgund
jakieś .25g - .5g taniny (ew. esencji herbacianej)

planowana objętość nastawu - 5.5 litra

Pierwsza partia już poszła, tzn.:

500g cukru (czyli obecnie mam jakieś 125g/l nie licząc tego co przeszło z kawy)
4g pożywki
MD
30g kwasku

obecna objętość nastawu - prawie 4 1/4 litra

Na dniach dodam resztę.

Co z tego wyjdzie?
Myślę że w najgorszym wypadku zostanę z pięcioma litrami czegoś przypominającego skwaśniałego portera (na pewno jakoś to spożytkuję w kuchni ;) ), w najlepszym - kto wie ;)

Jak na razie nastaw jeszcze nie ruszył, ale za to ma ładny brązowy kolorek.


*autorki miejscami przerażającej pozycji pt. "w mojej kuchni nic się nie marnuje" wydanej bez Watrę gdzieś tak w połowie stanu wojennego ;)
**żyta i jęczmienia - dlatego też ten a nie inny dział
*** 3.5g multimexowego Secalum, trochę azotanu potasu i odrobinka siedmiowodnego siarczanu magnezu
Odpowiedz
#2
Przenoszę do zimowych

Krzysztof
Odpowiedz
#3
Witaj,..
Słusznie Witek prawił. że klasyczny burak cukrowy do wyrobu wina się nie nadaje.
Sprawdził to szczegółowo.
A opowiadał mi o tym Dzidek , lat temu parę, na I - (pierwszym) Zlocie Mazowieckim.
Powinieneś zmienić tytuł postu - chmiel - podpiwek , czy coś w tym rodzaju.
- Pozdrowienia
M.
Odpowiedz
#4
Czy chmielowe?
Raczej nie, chmiel jest dodawany do podpiwku(też Delecta), a nie wiem czy dałbym radę z niego zrobić wino (nie wiedząc ile kwasku cytrynowego tam dodają).
Z ziółek tut będzie chyba tylko cykoria (tak wynika ze strony producenta).

A tytuł tematu można rzecz jasna zmienić (już się zmienił ;) ) podobnie jak miejsce gdzie będzie (bo nie jest to do konca zbożowe, też nie całkiem pasuje do działu Kawa i Herbata - mimo iż Kujawianka ma w nazwie kawę ;) ).
Jeżeli nie sprawiło by to zbytniego kłopotu, to niech jeszcze przez kilka dni zostanie ten tytuł (ponuro za oknem - a nuż komuś nastrój poprawi ;) ).


A teraz kilka obserwacji.

Bardzo opornie szło zafermentowanie, ponad 40 godzin i trzy MD zanim zaczęło pykać kilka - kilkanaście razy na minutę (korek szczelny) i pojawiło się kilka mm piany, a burzliwa fermentacja na dobrą sprawę jeszcze się nie rozpoczęła...

No i ten "zapach"...

Bulgać zaczęło akurat podczas drzemki poobiedniej, pierwsza rzecz jaką zrobiłem po przebudzeniu, to rzucenie dość podejrzliwego spojrzenia w kierunku kota ;)
Dokładne sprawdzenie sypialni (tam stał gąsiorek i było "coś" czuć) upewniło mnie że to sprawka nastawu a nie sierściucha.
Jak wróciłem ze spaceru zorientowałem się z grubsza co to za zapach - siarkowodór i "coś" jeszcze (te coś to pewnie od 3 wygotowanych rajskich "jabłuszek" które trafiły do nastawu z pierwszą MD).

Przy okazji okazało się że improwizowany gąsiorek (polietylenowe ucho "piątka" po mydle) ma przy dnie małego pajączka (po kilku kroplach doszło do "samouszczelnienia"), za jakiś tydzień przeleję do "piątki" po mineralnej (szkła żal marnować...).

Teraz się tak zastanawiam czy nastawienie wytrawnego nie było objawem zbytniej pewności siebie? ;)
Odpowiedz
#5
Witaj, Apolinary..
"Buraczane wytrawne" - kojarzy mi się z..burakiem cukrowym..Hmm..
- Niech będzie ten wątek jak jest [tytuł owego..]
- Jeżeli tak sądzisz..;)..
Moderatorzy nie są czepialscy - ot tak sobie - czytający pozostali użytkownicy po nazwie oczekują "wina z buraków"- wytrawnego :
Cytat:"Burak cukrowy jest traktowany na tym forum m.inn. przez Witka jako surowiec z którego nie da się otrzymać wina"
I słusznie.
Po prostu buraki cu. zawierają mnóstwo chemii - smród jest nie do zniesienia, a wino niepijalne.
Pożyjemy , zobaczymy..
Bo kawa zbożowa kojarzy mi się z Cykorią.
Przemyśl sobie tytuł, proszę..
- Pozdrowienia
M.
Odpowiedz
#6
Cytat:Wysłane przez Apolinary.Koniecpolski
Czas na kolejny absurdalny(?) żart ;)
[..]
Burak cukrowy jest traktowany na tym forum (min. przez Witka) jako surowiec z którego nie da się uzyskać zdatnego do spożycia wina.
Jako iż jest to wyjątkowo krzywdzące dla tej zacnej roślinki, postanowiłem nastawić winko buraczane - i to na dodatek wytrawne! ;)
To jak to jest ?
Tytuł niewiele ma wspólnego z nastawem..:lol:
Pozdr..
M.
Odpowiedz
#7
Skład wg strony producenta ( http://www.delecta.pl/1158.php ) to:

"Żyto, jęczmień, cykoria, burak - prażone"

Burak najprawdopodobniej cukrowy (w Anatolu jest cukrowy, to dlaczego w Kujawiance miałby być inny?).

Cały czas zastanawiam się czemu tak nędznie nastaw pracuje (dziwne zapachy mnie nie martwią - pamiętam że żytnie intensywniej woniało).

A co do ew. czepialstwa moderatorów - to jak na razie nie zauważyłem (najprawdopodobniej dlatego że go tu ni ma ;) ).
Ogólnie to forum jest jednym z najsympatyczniejszych jakie dotąd spotkałem.

A co do nazwy/tytułu tematu, to rzecz jasna nie mam zamiaru się przy nim upierać - ten miał być żartem i jako taki zwracać na siebie uwagę, a do tej chwili chyba już spełnił swoje zadanie ;)


10X2008

Przedwczoraj miejsce miała przeprowadzka do piątki po mineralnej, a wczoraj doszła reszta (.25kg) cukru.

Do cukru poszło kilkanaście (20?) rajskich jabłuszek (każde rozcięte na 16 części) razem z gniazdami nasiennymi (może lekko migdałowego aromatu nabierze), postało sobie z godzinkę po czem zostało zalane wrzątkiem (wiem że to nie to samo co wygotowanie - ale może winka niczym z jabłuszek nie zarażę - a nawet jeżeli ;) ).

Po dodaniu tego syropu z jabłuszkami (celowo jeszcze letniego, tj. około 40st. C), winko ładnie przyśpieszyło (choć cały czas nie jest to specjalnie burzliwa fermentacja) i tak już mu zostało.
Siarkowodoru już nie czuć (albo go ni ma, albo dwutlenek węgla skutecznie go maskuje).

Czapa z piany jest, aczkolwiek nie jakaś specjalnie gruba.

Większość suszu opadła na dno (drobna część jest w pianie i pod nią razem z jabłuszkami).


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#8
Witaj..
= Mea Culpa - niech będzie , jak jest..
Wszak chodziło mi o przyzwyczajenia Użytkowników Naszego Forum..
- Być może jestem przesadnym purystą językowym..:)
Pozdrowienia..
M..
Odpowiedz
#9
Wczoraj zlałem znad osadu (jabłuszek i suszu) do zasiarkowanego gąsiorka.
Już zaczyna klarować (2cm u góry praktycznie przejrzyste).
Na dniach zapodam fotkę (jako że kolorek jest bardzo przyjemny).
Odpowiedz
#10
No i jak? Daj wreszcie te fotki :P Sam robię coś w ten deseń, więc moja ciekawość jak się ma Twe dzieło jest niezmierzona :D
Odpowiedz
#11
Niczem nieuzasadniony "hurra optymizm" ew. ślepota - to komentarz do poprzedniego wpisu o klarowności.
Z bańki 5l przelałem do dwóch PETów 2l, poniżej zdjęcia z tego lepiej klarującego.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#12
Pływające "fusy" to odrobina "Septosan fix-u" (mieszanka szałwii, tymianku i mięty pieprzowej).
Na zdjęciu poniżej widać charakter "klarowności" - jest taka jak w mocnej herbacie na smacznej* wodzie, czyli coś w klimat opalescencji.
Smak, tak..., kwasek jeszcze się nie ułożył i chyba jest go trochu za dużo (tzn. w sam raz gdyby choć 2-3g/l więcej cukru było), to po pierwsze.
Po drugie, smak (a jeszcze bardziej aromat) przypomina takie śmieszne "niby-piwo"** kawowe konfekcjonowane w małych buteleczkach z niebarwionego szkła - tyle iż "kujawiankowe" nie jest tak obrzydliwie słodkie*** (wręcz na odwrót - jest skrajnie wytrawne).


ps. Juzeppe, nie wiem co masz przeciwko rozpuszczalnej "Ince" - na niej wychodziły mi zdecydowanie najlepsze podpiwki ;)





*czyli nie lurze która przeszła bez filtr (tzn. nic nie mam przeciwko prostym filtrom węglowym i węglowo-ceramicznym, chodzi mi tylko o obrzydliwą, nijaką i pozbawioną smaku wodę z filtrów z wymieniaczem jonowym i różnymi innymi wynalazkami...).
**nie pamiętam nazwy
***a pisze to miłośnik mocno słodzonych trunków!


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#13
Po prostu Inka Instant moim zdaniem się po pewnym czasie wręcz psuje, nie wiem czemu. Na naturalnej kawce Anatol jest jak ta lala :) Jak widać naturalne lepsze :P Sam jestem tym zaciekawiony, ale na razie nie ma co gadać, zobaczymy później :) Na razie wszystko pracuje, oceniać będziemy potem. Jaki woltarz ma Twoje winko/"piwko"?
Odpowiedz
#14
Jak przebiega experyment? Czy wino już wypite?
Odpowiedz
#15
Witam kolegę archeologa ;)

Ostało się buraczanego jakieś 2 litry, w smaku i aromacie powolutku zaczęło wino przypominać - nawet kwasek cytrynowy prawie się "ułożył", niestety klarowność ponownie spadła...

Jakieś półtora tygodnia wstecz skupażowałem to z prawie 2 litrami zlewek* (z jabłkowego, hibiskusowo-jabłkowo-różano-pomaranczowego i wina tzw. "nic" - powiedzmy herbacianego).
Na dniach będę siarkował - zobaczymy czy zacznie klarować.


*poddanych uprzednio parudniowej sedymentacji



Skocz do: