Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Buraczki po autochtońsku
#1
Przymuszony przez Agnieszkę, podaję tutejszy przepis na buraczki z kminkiem na sposób autochtoński.

Buraczki nie za wielkie gotować do miękkości, obrać, pokroić na plasterki 0,5 cm lub nieco grubsze.

Zalewa: 3 litry wody, 2 łyżki soli, 0,5 litra octu, 1,5 kg cukru, 4 opakowania kminku chwilę pogotować.

Zalać poplasterkowane buraczki w słoikach, pasteryzować kilkanaście minut.
Odpowiedz
#2
No i fajnie. Ja nie lubię octu, więc buraczki kiszę. Też dobre. :slinka:
Odpowiedz
#3
Napewno skorzystam, bo uwielbiam zajaca, a zajac lubi buraczki. Pozdr.
Odpowiedz
#4
Pierona, Mycha! Jo tyż nie lubia octu. Ale jak szefowa naszej kuchni kazali przytoczyć - zrobiłem to, zamieściłem przepis.
Mówiac poważnie, te buraczki maja mało octu i są naprawdę rewe.
Odpowiedz
#5
Dla mnie ocet je git. To tyz nigdy nie uzywom bialego octu ino takiego z tarragonem lebo z rozmarynem i czosnkiem, przeco buraki so pieronsko smaczne, ze i niebo w pysku. A jak se przy tym pizna kielicha, to i zyc razniej.
Odpowiedz
#6
Pigwa, brawo żeś sie wyrwał spod cenzury :P Pieronie :p
Odpowiedz
#7
Tu nie trza pieronskiej cenzury. Nawet ksiadz w farze po slonsku godo. To nie je grzych.
Odpowiedz
#8
Miałem na myśli odpowiednik słow wypiję, chlapnę, trzasnę :P Ale profanować nie będę bom podlasiak
Widzę Zdzisiu (mogę?tylko ten jeden, jedyny raz :D) że humor dziś dopisuje. I bardzo dobrze
Odpowiedz
#9
Ja tylko tak dla zartu, bo nie jestem Slazak, ale slaska mowe lubie i mam dzis pieronski humor. Pozdr.

PS. Mozesz!!!
Odpowiedz
#10
No to rychtych trza bydzie cósik z burakami uwarzić. A Tyś, Pigwa, Gorol pieroński, ale i tak Cie lubia. :big:
Odpowiedz
#11
Teraz to jestem Highlander, ale moje korzenie siegaja ukrainskich stepow, gdzie najpiekniej na swiecie spiewa wiatr i najcudniej pachna ziola. Ech, Dzikie Pola!!!.

PS. Jo tyz cie lubia.
Odpowiedz
#12
Pęknych dziewcząt jest niemało,
A najwięcej w Ukrainie.
Tam me serce pozostało
Przy kochanej mej dziewczynie...:big:
Odpowiedz
#13
Na dziewczyny to bylem wtedy za maly. A jak uroslem, to juz Ukraina nie byla nasza i dziewczyne musialem znalezc w Warszawie.
Odpowiedz
#14
Pigwa, szczerze mówiąc dziwne, że nie we Wrocławiu ?
U nas Kresowianek dostatek, teraz to już od pokoleń za zachodnich rubieżach, ale zawsze :)
Odpowiedz
#15
Studiowalem we Wroclawiu, ale na dziewczyny juz troche bylo pozno, bo moja warszawianke poznalem duzo wczesniej i pozostalem z nia do dzisiaj. Kresowianki sa cudne, ale po 45 latach i warszawianki sie sprawdzaja. Generalnie : "najwiecej witaminy maja polskie dziewczyny...":big::jupi:
Odpowiedz
#16
W sumie, jak się przyjrzeć, to w każdej dziewczynie można znaleźć coś fajnego... Nawet w chłopcach coś można znaleźć :diabelek:

A swoją drogą wzrusza mnie i niezwykle cieszy widok ludzi, którzy widać, że przeżyli razem już kawał czasu i idą sobie po ulicy i nadal trzymają się za ręce. Mam nadzieję, że i mnie będzie to dane. Za Twoje zdrowie, Pigwa i Twojej żony :szampan:
Odpowiedz
#17
Jerrrrrrrucha!! A co Wasze dyskusje mają do buraczków?
Odpowiedz
#18
No, masz rację - nic. My tu sobie tylko tak gaworzymy :diabelek:
Odpowiedz
#19
O i bardzo Ci dziękuję Witek za przepis na buraczki po autochtońsku. Szkoda, że wino z buraków jeszcze nie gotowe :big::big::big:
Odpowiedz
#20
Konkretnie to ile tych buraczkow i kminku ( w jednostkach wagowych) . Ciekawi mnie, czy mozna uzyc buraki pieczone ? , mi bardziej podchodza, sa bardziej slodsze i takie pachnace.
Odpowiedz
#21
Mamy pytanko do autora wątku . Jaki ocet używasz do tych buraczków 6 % czy 10 % ?
Odpowiedz
#22
10%. 6% w ogóle bywa?
Odpowiedz
#23
I dalej nie wiem ile wagowo tych buraczkow i kminku. Prosze bardzo!
Odpowiedz
#24
Cytat:Wysłane przez end0000
I dalej nie wiem ile wagowo tych buraczkow i kminku. Prosze bardzo!
Czy pieczone sie nadaja ?
Odpowiedz
#25
Ile kminku? Napisane na początku. Buraków? Weź na przykład 3kg. Jak Ci zostanie zalewy - już będziesz wiedział ile ich dogotować.
--
Ja ten przepis podałem na życzenie Agnieszki, ale to nie jest mój patent; podałem za jedną z tut. gospodyń.
Odpowiedz



Skocz do: