Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Burton Ale
#26
Jak szacunki, to 18% i 98IBU.
Odpowiedz
#27
Wyszło 34 na start, a resztę zobaczymy czy zgodnie z kalkulatorami czy z rzeczywistością.



Odpowiedz
#28
Pite wczoraj kontrolnie, jest piana i troszkę gazu, idzie w dobrym kierunku, bo smaczne i nikt z degustujących nie narzekał na wyczuwalny alkohol czy brak ułożenia. Nazwa to Destruktor. Wersja beczkowa o nazwie Zew Cthulhu trafi do butelek niebawem.



Odpowiedz
#29
Browar uwarzył nowego burton'a, mild dinner można go nazwać, bo leciutki, ale burton. 18 blg, 8,7vol, drożdże tokajskie, chmiel jeden Perle, miód wielokwiat z prywatnej pasieki, 46,99 IBU i to jest wyczuwalne w smaku, za to w zapachu burton pełną gębą, a właściwie piwnicą tokajską. Będziemy powtarzać, bo nagazowanie w dwa tygodnie, fermentacja w 12 dni, wszystko jak wymarzone.



Odpowiedz
#30
Hej Bogi, a coś bliżej na temat tego lekkiego Burtona, np. proporcje składników, ile chmielu i na jaką warke no i w którym momencie gotowania. Czemu drożdże burgundy a nie piwne :niewiem:.
Wyraznie mnie zainspirowałeś ;) .
Lech
Odpowiedz
#31
Burgundy były gdzie indziej, jednak tokajskie. Można próbować z Empire Ale ewentualnie, ale jednak tokaj i miód to tożsamości.

Burton nr 5 Mild Burton Ale
2 x 1700 jasny
700 demerara
900 miód wielokwiat kraft
50g perle 7,1 ak 40 min
25g perle 7,1 ak 20 min
46,99 IBU
18 blg start terdens tokaj 7 dni 4 blg cicha 5 dni 2 blg butelkowanie 8,7vol, wyszło 20 litrów piwa



Odpowiedz
#32
Dzięki, trzeba się będzie zająć nim, ale ja jednak będę próbował zrobić z zacieraniem, tylko się zastanowię jakie słody użyć.
Pozdrawiam
Lech
Odpowiedz
#33
Moim zdaniem wystarczy jeden albo pilzneński albo pale ale, resztę smaczków uzyskasz miodem i cukrem. Natomiast szczególną uwagę zwróciłbym na ten chmiel, bo w smaku ta nuta jest dość wyrazista i ładnie kontruje słodycz, przez to piwo nie jest tak ciężkie jak choćby korsarskie.



Odpowiedz
#34
Aj, pomyliłem się odnośnie drożdży, chodziło mi czym się kierujesz używając drożdży winiarskich (tokajskie pewnie w saszetkach, płynne?), a nie na przykład piwne Nottinghamy (mnie się pięknie sprawdzają w piwach górnej fermentacji).
Jeżeli chodzi o słody to pewnie tak zrobię jak sugerujesz, jednorodne pilzneński, pale ale albo monachijski, no może z niewielkim dodatkiem karmelowego ciemnego (jakieś 10% zasypu).
A czy nie ciekawsze było by danie miodu gryczanego, choć może być zbyt dominujący :niewiem:.
Chmiel to jasne, napewno perle.
Lech
Odpowiedz
#35
Już chwilę nie ma u nas ani Nottinghamów ani Windsorów, a jednych drożdży, i to drogich, nie opłaca się zamawiać przez net. Miód pozostaje w Twojej kwestii, stare przepisy nie precyzują rodzaju. Jak masz gryczany, daj gryczany, przecież to ani grzech, ani wstyd.



Odpowiedz
#36
Acha, czyli rodzaj drożdży wynika z dostępności, więc użyje Nottinghamów bo mam ( zawsze kupuję ze słodami i chmielami).
Jeżeli chodzi o miód to pytałem o Twoje zdanie.
Pozdrawiam.
Lech
Odpowiedz
#37
Piwo tak smakuje, że będę je powtarzał, więc wszystkie aspekty należy brać pod uwagę.



Odpowiedz
#38
OK, więc ja zrobię dla odmiany na słodzie, miodzie gryczanym i drożdżach nottinghamy.
Będzie można porównać, oczywiście pozostałe składniki takie same jak u Ciebie, czekam jedynie na składniki i do roboty :).
Lech
Odpowiedz
#39
Bogi - jeszcze jedno pytanie w którym momencie dodawałeś miód i cukier, sądzę że 10 minut przed końcem gotowania wystarczy:niewiem:.
W środę powinny dojść surowce więc w czwartek lub piątek warzenie.
Opiszę tutaj sposób postępowania.
Lech
Odpowiedz
#40
Na samym końcu, do brzeczki z zimną wodą przed zadaniem drożdży, tak żeby temperatura była odpowiednio niska i nawet żeby miód się trudno rozpuszczał, dzięki czemu był ostatni w kolejce do posiłku dla drożdży, no i nie stracił swoich wartości. Skończyłem chmielić, 5 litrów wody, w ciepłej brzeczce rozpuściłem cukier, dolałem brakujące 15 litrów wody z balkonu i dopiero do tak schłodzonej brzeczki miód, a na samym końcu drożdże.

Nie jest to bez wpływu na nie właśnie, bo zaczynają jeść po kolei i w takiej konfiguracji rzadko się zdarza, żeby mocno nadszarpnęły miód, więc zostaje zachowany i jego aromat i smak. Kiedy dawałem miód zaraz po chmieleniu, ale do ciepłej brzeczki zdarzało się, że w gotowym piwie miodu było jak na lekarstwo (vide Windsor ale), a w Burton'ach gdzie daję na końcu, zawsze był.

W tym lekkim piwku, co było przed tym burton'em ostatnim też dawałem miód, ale tam niski ekstrakt i niestety został tylko aromat i ułamek w smaku-dawałem po chmieleniu, ale brzeczka nie była chyba jeszcze należycie ostudzona.

Oczywiście cukier możesz dawać do schłodzonej brzeczki jeszcze przed miodem, ale nie stwierdziłem większej różnicy dla niego w kwestii temperatury, i tak czy siak się rozpuści i jest drugi w kolejce po ekstrakcie. Nie ma sensu dawać go w trakcie gotowania czy chmielenia, bo owszem rozpuści się szybko, ale też odparuje to raz, a przy okazji chmielenia, zakłamie nam profil tegoż. Po chmieleniu często zostawiam woreczek z chmielem w brzeczce, dolewam wody itd, a wyjmuję dopiero przed zadaniem drożdży-dużo to wnosi do aromatu końcowego.

Trzymam kciuki!



Odpowiedz
#41
O kurcze, zamówiłem chmiel w granulację a nie szyszki, czyli woreczek odpada, w szyszkach mam jedynie magnum a to zupełnie inny chmiel i nie ma co mieszać.
Ponieważ będę warzył, to trochę inaczej muszę postąpić, mianowicie cukier muszę dać po gotowaniu (chmieleniu), natomiast miód już do brzeczki schłodzonej przed zadaniem drożdży w temperaturze ~20°.
A jak zmierzyłeś blg w brzeczce bez całkowitego rozpuszczenia się miodu, no chyba że obliczyłeś.
Dobra to po warzeniu i chmieleniu będę musiał mieć brzeczkę na poziomie 15° blg, coby cukier i miód podbiły do 18-19° blg.
Lech
Odpowiedz
#42
Też miałem granulat. Poczekałem aż się rozpuści, zwróciłem tylko uwagę, że trudniej się rozpuszczał w zimniejszej brzeczce. Blg mierzę zawsze przed zadaniem drożdży i wtedy wprowadzam korekty cukrem.



Odpowiedz
#43
No ale w trakcie gotowania wszystko (no może prawie wszystko) ucieka z woreczka.
Ale jak masz nie do końca rozpuszczony miód, to blg przed zadaniem drożdży nie jest miarodajne do końca.
Jeżeli chodzi o korektę blg to jasne.
Lech
Odpowiedz
#44
Może masz dziurawy woreczek? Ja mam tę standardową siatkę do gotowania chmielu i najwyżej jakieś drobinki do brzeczki przechodzą, ale nie żeby coś uciekało.



Odpowiedz
#45
Bogi - a czy nie spróbować dodatkowo chmielenia na zimno np. 10g perle na trzy dni przed butelkowaniem, czy raczej nie kombinować:niewiem:.
Właśnie zacząłem robić to piwo.za kilka dni dam dokładny przepis wzorowany na Twoim.
Lech
Odpowiedz
#46
Myślę, że mógłbyś przechmielić, ono już jest dość wyraziste od chmielu przy 47 IBU. Powodzenia! Ja też zbieram składniki i będzie powtórka, chyba że wcześniej jakiś kolejny porter-kolejka zobowiązuje.



Odpowiedz
#47
(15-02-2019, 09:44)Bogi napisał(a): ... chyba że wcześniej jakiś kolejny porter-kolejka zobowiązuje.

A co z piołunówkami z piołunu kaukaskiego  i Lambrooka   wypadły z kolejki ? ;)
Odpowiedz
#48
Są w innej kolejce, już niedługo. Pamiętam. :D






Skocz do: