Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Butelkowanie
#1
Witam
Przygotowuję sie do przelania wina do butelek i nie wiem czy po umyciu muszę czekać aż wyschną czy może w nich być woda?
Z góry dzięki za odpowiedzi
Odpowiedz
#2
Jesli jest to czysta woda (np zrodlana po ostatnim plukaniu) to nic nie szkodzi jak beda odrobine wilgotne. Ostatnio plucze woda z pirosiarczynem i tutaj czekam jak wyschna.
Odpowiedz
#3
to chyba wystarczy jak przepłuczę przegotowaną wodą zamiast źródlanej, wtedy już nie będzie bakterii i nie będę musiał czekać aż wyschną?
Odpowiedz
#4
Wystarczy!
Zawsze myję kranówką i tez nic się nie dzieje.
Jeżeli to są butelki używane, przed myciem należy powąchac, czy nie czuc zapaszku pleśni. zapleśniałe odrzuc lub wygotuj.
Odpowiedz
#5
A ja płucze piro i też nic się nie dzieje, tyle że wcześnie butelki wygotowuję (może przesadzam ale nie chce nieprzyjemnych niespodzianek).
Odpowiedz
#6
A jak "wygotowujcie" te butelki?

Ja zalewam wrzątkiem na kilka minut... myślicie, że to za mało?
Odpowiedz
#7
Butelki do dużego gara, położyc na płask, mozna w kilku warstwach. Zalac wodą, tak aby całe były zakryte i zagotowac na kilka minut.
Może zalanie wrzątkiem wystarczy, a może nie.
Mówimy oczywiście o butelkach z zapachem pleśni.
Odpowiedz
#8
Mam pytanie co do butelek.

Posiadam butelki po wódce, czy mogę je zalewać bez uprzedniego umycia ich?

Butelki są czyste, wiec chyba wino się nie pogryzie z resztkami wódki :D
Odpowiedz
#9
Można, ale lepiej postaraj się o butelki do wina i zakorkuj korkiem do tego przeznaczonym.

Chyba złota łopata cię nie ominie za odkopnie wątku po 10 latach:lol:
Odpowiedz
#10
Zdaję sobie sprawę, że lepiej było by butelkować do butelek przeznaczonych do tego celu.
Ale jak narazie to są moje początki i robiłem nie wielkie ilości wina i tak na dobrą sprawę to nie było zbytnio co butelkować na dłuższy czas :pijemy:

A co do tematu, to nie jest to moje pierwsze forum i dopisanie się do istniejącego tematu nie stanowi problemu :)
Odpowiedz
#11
(23-10-2015, 23:15)Frank1 napisał(a): Chyba złota łopata cię nie ominie za odkopnie wątku po 10 latach:lol:
Przestańcie z tą łopatą.

Po to są tematy, żeby w nich pisać, nawet po wielu latach.

Gdyby były niepotrzebne, to zostałyby usunięte.
Odpowiedz
#12
Taa tu łopata a ktoś założy nowy temat ta krzyk żeby się w starym dopisywać a nie nowych zakładać (co ma sens, to dopisywanie - chyba że ktoś uważa że wina po 3 latach robi się inaczej :P )
Odpowiedz
#13
Skoro już temat odkopany czas go odświeżyć.

W tym roku będę już butelkować wino jak się patrzy (czyt. butelka na wino, korek, korkownica, etykietka) bo wcześniej wszystko szło w szkło jakie było (po wódce, po winach itp)
Korkownice już zamówiłem razem z korkami i kapturkami :)

Pytanie mam. Jak długo trzymacie winko w celu odgazowania się jeżeli już przestało pracować ??
Czy zasypywanie piro nie powoduje, że wino traci smak ??
Jaką ilość piro wsypać ewentualnie na jaką ilość wina ??
Jaki czas po zasypaniu piro odczekać aby móc butelkować ??

Pewnie jest to wszystko na forum ale kurde jest tyle tematów, że szukam szukam i każdy co innego pisze.
Jeden mądry mistrz winiarski się wypowie :)
Odpowiedz
#14
ad1. - tak długo , aż będzie odgazowane
ad2 - nie straci, o ile zastosujesz właściwe proporcje
ad3 - 1 g piro na 10 litrów
ad4 - nie ma ustalonej reguły, ja daję piro na miesiąc przed zaplanowanym butelkowaniem, gdyż piro powoduje niekiedy wytrącenie się resztek osadu
Odpowiedz
#15
(08-06-2016, 10:20)marmur napisał(a): ad1. - tak długo , aż będzie odgazowane
ad2 - nie straci, o ile zastosujesz właściwe proporcje
ad3 - 1 g piro na 10 litrów
ad4 - nie ma ustalonej reguły, ja daję piro na miesiąc przed zaplanowanym butelkowaniem, gdyż piro powoduje niekiedy wytrącenie się resztek osadu

ad1. - a jak wino ma już 7 miesięcy i dalej bulknie raz na 5 min ?
ad3. - 1 gr na 10 litrów - 100 ml wody 10 g piro ?? 

Dzięki za odpowiedz :)
Odpowiedz
#16
Mistrz winiarski potwierdza słowa starszego winiarczyka. ;)
ad 1 Ja butelkuję po 1,5-2 latach
ad 3 Rozwiń swoją myśl bo nie wiem co masz na myśli.
Odpowiedz
#17
(23-10-2015, 23:15)Frank1 napisał(a): Można, ale lepiej postaraj się o butelki do wina i zakorkuj korkiem do tego przeznaczonym.

Chyba złota łopata cię nie ominie za odkopnie wątku po 10 latach:lol:

Jest sporo butelek na wino z zakrętką. Ja często używam zakręcanych butelek o poj.1 litra po winie z Mołdawskiej piwniczki. Śliczna butelka z uchwytem.
Odpowiedz
#18
(08-06-2016, 10:26)Seeward napisał(a): ad1. - a jak wino ma już 7 miesięcy i dalej bulknie raz na 5 min ?
ad3. - 1 gr na 10 litrów - 100 ml wody 10 g piro ?? 

Dzięki za odpowiedz :)

- Twoje wino ma DOPIERO a nie "już" 7 miesięcy - winiarski mistrz już Ci zasugerował, kiedy przelewać wino ;) Ale żeby Cie nie załamywać, to podpowiem, że jak zmniejszysz czas oczekiwania do roku, to też się nic nie stanie
- piro możesz rozpuścić w 100ml wody lub w odrobinie wina z nastawu
Odpowiedz
#19
Marek! Nie wiadomo co to znaczy 100ml wody 10g piro? Chyba nie ma 100l wina? Jak rozpuści 10g w 100 ml wody i doda do 10l wina to nawet bayanusy padną. :diabelek:
Tylko czy to będzie się nadawało do picia?
Odpowiedz
#20
Thumbs Up 
(08-06-2016, 11:08)vanKlomp napisał(a): Marek! Nie wiadomo co to znaczy 100ml wody 10g piro? Chyba nie ma 100l wina? Jak rozpuści 10g w 100 ml wody i doda do 10l wina to nawet bayanusy padną. :diabelek:
Tylko czy to będzie się nadawało do picia?

Nie wiem jak ja to po głupiemu napisałem. Chodziło mi o to, że jak rozpuszcze 10g piro w 100 ml to później 1 ml roztworu na 10 l wina ?? 

UWAGA PYTANIE  :fajka:

Skoro mam to trzymać rok to muszę zrobić miejsce na nowe nastawy w związku z tym pytanie. Czy wino już takie powiedzmy 4 - 5 miesięczne mogę wynieść do piwnicy, żeby tam sobie leżało do roku ?? Czy drożdże o ile jeszcze jakieś będą nie uśpią się w zimnym i później np po zabutelkowaniu i wyniesieniu w ciepłe BOOM ???
Odpowiedz
#21
Możesz przenieść. Żeby drożdże nie ruszyły dajesz piro.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#22
ok. wszystko jasne. Piro kupić - zalać - schować do piwnicy i czekać :)

PS. vanKlomp mam w tym momencie ponad 100 litrów wina nastawionego :)
Odpowiedz
#23
(08-06-2016, 11:20)Seeward napisał(a): Nie wiem jak ja to po głupiemu napisałem. Chodziło mi o to, że jak rozpuszcze 10g piro w 100 ml to później 1 ml roztworu na 10 l wina ?? 

A po co masz rozpuszczać aż 10g piro? Jak masz 10l wina to odmierzasz 1g piro, rozpuszczasz  i dodajesz do wina. Żeby odmierzyć ten 1g musisz mieć wagę jubilerską  (parę zł na allegro) chociaż niektórzy odmierzają to strzykawką.
Odpowiedz
#24
(08-06-2016, 11:49)Seeward napisał(a): ok. wszystko jasne. Piro kupić - zalać - schować do piwnicy i czekać :)

PS. vanKlomp mam w tym momencie ponad 100 litrów wina nastawionego :)

Za jakis czas przelej wino znad osadu - każde przelanie pomoże nieco w odgazowaniu wina.
Odpowiedz
#25
A to tak - te winka z lutego to już 2 x zlewałem z nad osadu. Partia nastawów z kwietnia dopiero raz była zlewana i grzecznie lezy i wkurza jak się na nią patrzy :)

vanKlomp - nie mam wagi, żeby tak precyzyjnie odmierzyć. Waga kuchenna mimo, że elektroniczna nie jest taka fajna. A jak sobie wymieszam w 100 ml wody to łatwiej te 10 ml wlać do wina niż na "oko" mierzyć.
Odpowiedz



Skocz do: