Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Butelkowanie
#26
To zrujnuj się na 10 zł (tyle chyba jeszcze masz) i kup sobie coś takiego:
http://allegro.pl/gratis-waga-jubilerska...11902.html
A będziesz miał dużo łatwiej.
Odpowiedz
#27
O jezu ja nie wiedziałem, że to takie tanie :)
Pewnie, że "się zrujnuje" na takie coś
Odpowiedz
#28
Musisz pamiętać, że roztwory pirosiarczynu są nietrwałe - jeśli zrobisz, roztwór 10g piro w 100ml wody i wrzucisz do 100 litrowego balona, to nie ma problemu. Jesli jednak chciałbyś taki roztwór dzielić i czekać z użyciem to komplikujesz sobie życie.
Zobacz ile kosztuje waga jubilerska - choćby ta poniżej :)
http://allegro.pl/waga-jubilerska-elektr...77729.html

edit - widzę, że w międzyczasie już zmieniłes zdanie ;)
Odpowiedz
#29
Bo to brzmi WAGA JUBILERSKA :) do złota hehe a to Chińskie gówienko kosztuje 10 zł :)
Tak zmieniłem zdanie - nie będę sie babrać strzykawkami.
Odpowiedz
#30
Właśnie taka mam i od roku ją używam , na razie sprawuje się wyśmienicie.
Lech
Odpowiedz
#31
(08-06-2016, 12:53)lech.kuba napisał(a): Właśnie taka mam i od roku ją używam , na razie sprawuje się wyśmienicie.

Ja używam już 5 lat i nie narzekam. Tylko jak dłużej nie używasz to lepiej wyjąć baterie.
Odpowiedz
#32
Kiedy gadacie o wadze, uświadamiam sobie , że moja działa już tyle lat, że jest chyba zasilana ogniwem atomowym :D Oczywiście zgodnie z prawem Murphiego zasilanie skonczy się wieczorem, gdy będe musiał cos pilnie odmierzyć, a sklepy beda już zamknięte ;)
Odpowiedz
#33
Jako że jest to wątek o butelkowaniu pozwolę sobie dopisać...

Pragnę Wam donieść o ciekawym sprzęcie do butelkowania który znalazłem - nazywa się Ferrari Automatic Bootle Filler. A zasadę działania można zobaczyć tutaj YT Link. Od 3 min jak mi się zdaje koleś tego używa. 

Nie szukałem jak narazie niczego podobnego na allegro ale gdyby ktoś z was znalazł to niech się podzieli linkiem.
Wasze zdrowie!
Odpowiedz
#34
Witam
Zabutelkowałem ostatnio w sumie 40 butelek wina z DR i winogronowego korkami dołączonymi do korkownicy. Zestaw był zakupiony w lato.
Podejrzewam że korki były bardzo kiepskiej jakości mimo zapewnień sprzedawcy...
Teraz otworzyłem butelkę która leżała w domu kilka tygodni i strasznie mocno czuć zapach korków i do tego taki na suchy, mysi, trochę piwniczny posmak.
Nie wiem jak te butelki w piwnicy aż się boję otwierać...
Pytanie mam takie którą możliwość wybrać :

1. zlać wszystko z powrotem do balonu i dać czas aż smak się ułoży, w co szczerze wątpię by samo minęło po czasie

2.Przelać do innych butelek i zostawić w piwnicy w nowych butelkach i innych korkach.

3 zlać do balonu i dodać jakiś innych przypraw żeby zagłuszyć smak/zapach i po jakimś czasie zlać do butelek

4 a może mogę już wszystko wylać do kibla bo i tak smak nie minie, ewentualnie używać do gotowania tego wina?

Co radzicie?
-
Pozdrawiam
Marcin
Odpowiedz
#35
Jeśli użyłeś magicznego słowa "mysi", to niekoniecznie jest to winą korków - może być to choroba. Słabej jakości korki wpływają raczej na utlenianie i octowienie wina, tym bardziej jeśli zaraz po zakorkowaniu trzymasz butelki pionowo.
Odpowiedz
#36
No właśnie, butelki po dniu (aby korek się ułożył) powinny leżeć i wtedy ewentualne niedoskonałości korka się ujawnią, np. zacznie cieknąć:D.
Lech
Odpowiedz
#37
Napisałem że otworzyłem butelke która leżała i tak było.
Dzień po korkowaniu ( stały dobę w pozycji stojącej )zaniosłem butelki do piwnicy do szafy na wino gdzie leżą w temp. 8C - taką mam piwnicę.
Zostawiłem po 3butelki w domowej szafie na wino i tu też są w pozycji leżącej.
Miały być na spożycie żebym ciągle nie musiał chodzić na dół.

Użyłem słowa mysi ponieważ czytając wątki o chorobach, problemach win ktoś użył tego słowa i podczas picia mi bardzo pasowało do odczuć, smaku wina.
Może serio to nie wina korka ale przed zlaniem kilka tyg.temu było ok.w smaku. Nabrało dopiero teraz tego posmaku. Może się utleniło serio. Tylko zlewałem wężem do butelek prosto.
Nie używam piro.ale nigdy go nie używałem do win jedynie do dezynfekcji i płukania.
Robię winka już kilka lat i nigdy mi się takie coś nie zdarzyło.
Tylko teraz pierwszy raz chciałem moje trunki wlać w właściwe naczynia i zakorkować jak to powinno być, zawsze zlewałem do butelek na kapsel i było ok. piłem ostatnio moje winko z 2006 z butelki szklanej Kubusia i było super.
Chyba mi te korki nie są pisane...

PS.korki nie ciekną

Myślicie że ten smak minie czy opłaca się to kuprażowac?

Ewentualnie jeśli ktoś by chciał prawie 40 butelek mocnego wina na cele wyższe to może się zgłosić, odbiór osobisty :d
Pozdrawiam
Marcin



Skocz do: