Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cydr - zakażenie? Biały nalot na cichej
#1
Witam forumowiczów.

Jestem u Was nowy ale myślę że zostanę na dłużej ;) 

Nastawiłem jakieś 3 tygodnie temu cydr. Jabłka spadały w tym roku na grande to i za darmo 45 kilo dostałem i pomyślałem o zrobieniu cydru. Mam już sok tłoczony w 3L workach na kolejny nastaw.
Mycie -> wykrojenie syfu -> sokowirówka -> pół dnia sprzątania kuchni :P

Wszystko wlałem do fermentora (wiaderko z browamatora), 10,5-11blg, drożdże do szklanki wody (browin ciderini strong), potem do wiadra. Zamknąłem i na tydzień chciałem zapomnieć ale z rurki strzelało jak z karabinu to i zapomnieć się nie dało. Ttemperatura przez cały czas 24-26C

Tydzień później - 0-0,5 blg, zlałem do drugiego wiadra, uratowałem ile się dało znad osadu - może nawet za dużo bo i osadu z dna trochę.
Spowrotem na wiadro do fermentacji, przepuściłem przez sitko żeby chociaż duże gluty zebrać. Wyszło 17L, wieczko z rurką i zapomniałem na kolejne 2 tygodnie. Temperatura ciągle ~25C

Jutro planowałem butelkowanie. Wczoraj otworzyłem pokrywę i troszeczkę się dziwiłem.
I tutaj moje pytanie - jak bardzo źle jest? I czy da się to jakoś uratować?
Nadwęglanu i Despreju nie żałowałem - wychodzę z założenia że nie ma co na czystości oszczędzać.


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
#2
Bardzo źle to wygląda.
Czasem się robi taki mikro biały nalocik na powierzchni, ale to co pokazujesz to chyba coś więcej.
Siarkowałeś sok po wyciśnięciu?
Odpowiedz
#3
Nie siarkowałem. Tylko sokowirówka i drożdże.

Ale z rzeczy które mnie zastanowiły jeszcze - na cichej w rurce jeszcze co jakiś czas bulkało - tak z raz na godzinę, może trochę rzadziej. Aż pewnego dnia po powrocie z pracy zobaczyłem że poziom wody się wyrównał. Pomyślałem że może nieszczelność jakaś. Docisnąłem wieko, gumkę i rurkę. Następnego dnia rurka znów się odzywała. A dwa dni później znowu poziom się wyrównał. W rurce woda z nadwęglanem tak na wszelki wypadek.
Odpowiedz
#4
Wiem że double post ale tak się składa że trochę mi się śpieszy xP
Zlać co dobre pomiędzy syfami, siarka i dać mu szanse bez refermentacji czy jednak wymieszane ze łzami puścić w kanał?
Odpowiedz
#5
Ja bym wylał. Szkoda zdrowia.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych



Skocz do: