Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy pleśń zawsze wyjdzie?
#1
Przyjmijmy taką sytuację.
Gdzieś tam w gąszczu owoców wyszła pleśń ale dopiero drobinka - nie zauważyło się owoce usunęło.
Mamy *zatrute pleśńią wino*.

Czy w smaku to się wyczuje?
Czy można bezpiecznie stwierdzić, że pleśń w końcu się rozwinie dalej i tak czy siak wylezie ?
Jaki jest smak wina które spleśniało?
Odpowiedz
#2
Tu nie idzie o smak pleśni w winie tylko o mykotoksyny. Sam zdecyduj czy chcesz ryzykować.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#3
Widzę, że się nie rozumiemy. Sytuacja polega na tym, że PRZEOCZYLIŚMY OGNISKO PLEŚNI przy usuwaniu owoców bo DOPIERO CO POWSTAWAŁO.
Odpowiedz
#4
Może to Ci rozwieje wątpliwości: https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/u...-8L8j.html
Odpowiedz
#5
Czy to co napisałem jest niejasne?

Ja chce wylać wino które spleśniało ale przecież mogłem przeoczyć dopiero co powstające ogniska pleśni.
Przez co został mi sam płyn. I dla mnie idealnie byłoby jakby ten płyn wytworzył jeszcze raz czape pleśni bo wtedy  zobacze to i wyleję. O TO PYTAM, a nie o to czy takie wino nadaje się do picia.
Chodzi o wykrycie.
Odpowiedz
#6
Nie, nie nadaje się do picia bo skoro na winie pokiwało się ognisko, punkt czy palma pleśni to znaczy , że w całości rozwinęła się pleśń i w całości są toksyny. Czy jasno napisałem? Tak czy inaczej pij albo wylej ale nie kombinuj, że nie rozumiesz co to są mykotoksyny i jak powstają. Wykwit pleśni to efekt końcowy procesu zakorzenia pleśnią a nie początkowy.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#7
Jak nie wykryłeś ognisk pleśni to f dobrze, jak wykryłeś to do wylania... Chyba to jest oczywiste?
Dodam, że na prawidłowo przeprowadzonej fermentacji z mocnymi i licznymi drozdzami, pleśń nie ma prawa się rozwinąć.
"Artificem commendat opus"

Odpowiedz
#8
Po raz trzeci...

Usunąłem owoce.
HIPOTETYCZNIE wino zaatakowała pleśń.
ALE TEGO NIE WIDZIELIŚMY, MYŚLIMY, ŻE JEST DOBRE.

Czy na samej cieczy WYJDZIE PLEŚŃ ? Chyba tak ale chciałbym się upewnić.
Nigdy mi wino nie spleśniało ale mam tylko 10 nastawów na końcie. A, że nie siarkuję to muszę być czujniejszy.
Odpowiedz
#9
Jak wino hipotetycznie zaatakowała pleśń to zadaj pytanie wróżce. Jak ty nie wiesz czy doszło do zakażenia wina to my mamy wiedzieć? Możesz też oddać wino do badania na zawartość mykotoksyn. W tym co Ci koledzy napisali jest wszystko. Przeczytaj ze zrozumieniem.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#10
Nikt nie udzielił odpowiedzi na pytanie ale już mi się odechciało po raz czwarty formułować o co mi chodzi.

Zrobię sobie eksperyment w domu i będę wiedział.
Dziękuję, za próbę pomocy.
Odpowiedz
#11
Jeżeli "sam płyn" jak to mówisz, zostanie zainfekowany, to tak będzie widać pleśń unoszącą się na lustrze...
Odpowiedz
#12
(22-04-2019, 13:56)bombluje napisał(a): Nikt nie udzielił odpowiedzi na pytanie ale już mi się odechciało po raz czwarty formułować o co mi chodzi.

Zrobię sobie eksperyment w domu i będę wiedział.
Dziękuję, za próbę pomocy.

Wyjdzie, prędzej czy później wyjdzie :)
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#13
Jurek - ta hipotetyczna też?:)
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#14
Oj tam, czepiacie się człowieka.
I nikt tak naprawdę nie odpowiedział na pytanie.
pozdrawiam Jurek 






Skocz do: