Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Eksperyment - Coca-Cola
#1
Witam wszystkich szanownych Winiarzy. Jestem nowy na tym forum, choć kilka nastawów szlachetnego trunku już mam za sobą i w takcie. Niestety wybieram zawsze surowce, które jak sami twierdzicie są trudne lub nie do wykonania.
==============================================
A teraz konkrety:
Szukałem na tym forum informacji na temat wina z Coca-Coli - nie znalazłem :o:(.
I mając pod uwagą jakieś inne forum, nie pamiętam już gdzie przeczytałem o "Coca-Coli" postanowiłem nastawić dziś MD i zaplanować cały nastaw czyli:

Na 1,5 litrową butelkę:
1. 0,8 l. Coca-coli
2. sok z połówki średniej cytryny
3. drożdże Tokay
4. pożywka
5. syropek z 200g cukru (choć nie wiem czy to będzie potrzebne)

Tyle w planie - co wy na to ?
za 2-3 dni będę się zabierał za konkrety i będę zdawał relację na bieżąco.

POZDRAWIAM:sloik:

P.S. Może mi gotowy drink wyjdzie - Coca-Cola z alkoholem.
Odpowiedz
#2
Cytat:Wysłane przez Liseczek
Szukałem na tym forum informacji na temat wina z Coca-Coli - nie znalazłem :o:(.
Musisz więcej ćwiczyć. ;) - Forum > Różne > Wino z coli?


/ewentualnie: Forum > Krotochwile > Zrobiłem wino ze Sprite'a
Odpowiedz
#3
Dzięki za podpowiedź - ale w życiu bym się nie domyślił, że tam też znajdzie się informacje na temat wykonania wina.
"Różne (Moderatorzy Forum: DarekRz, Witek)
Recenzje oraz inne tematy specyficzne" - dlatego nawet tam nie zaglądałem - sorki i
Dzięki
Odpowiedz
#4
Najłatwiej jest korzystać z wyszukiwarki - jest w lewym górnym rogu, przysick "Szukaj". :spoko:


Powodzenia przy szato de kolą. ;) Opisz potem wyniki.
Odpowiedz
#5
Ale nieeeeeeeeee w plastykuuuuuu. Już lepiej w Dębowej 1,75, albo 1,5l Smirnoff. Bardzo duży słodyczy zapewnia coli aspartam, który niestety nie jest fermentowany przez drożdże. Musisz zapodać fest mocne drożdże, żeby się przez kwas ortofosforowy przedarły, myślę, że niegłupie by było najpierw tę colę przegotować...
Ale jak chcesz, jestem ciekaw eksperymentu :P nie poddawaj się, ścieżka ledwo co przetarta, musisz ją poszerzyć, a nuż to będzie odkrycie dekady? :D Jak to moon ujął - szato de kolą.
pzdr
fea
Odpowiedz
#6
Liseczek, czy potrzebna jest Cytryna? Coca-cola ma odczyny PH ok 2,5.
Odpowiedz
#7
Benzoesan sodu nie przeszkodzi w fermentacji?
Odpowiedz
#8
a jest dodawany do coli?
Odpowiedz
#9
Niezmiennie od x lat :)
Odpowiedz
#10
fea: Nie będę robił tego w plastyku - mam mały szklany balonik z uszkiem (jak się uda to dołączę fotkę jak zrobię nastaw);
Jeżeli chodzi o przegotowanie to już o tym myślałem, ale najpierw myślę, że zaraz ją otworzę lub wleję do garnka, żeby trochę chemii i dwutlenku węgla "odparowało"

Ivan: Jak na wstępie napisałem - pomysł znalazłem gdzieś w internecie na jakimś forum i te składniki mi utkwiły w pamięci i wiem, że był tam sok z połowy cytryny.

lolo: Nie wiem czy to to opisałeś przeszkodzi fermentacji - ale pamiętam, że ktoś to opisał - że fermentuje "wściekle" a jak ten ktoś dodał pożywki to się strasznie pieniło. A na samym końcu napisał "ten ktoś", że winko się udało.

Zapewne nie wiem jak wyjdzie w smaku - ale zamierzam w zależności od wyników modyfikować przepis i próbować słodkiego i wytrawnego - mam nadzieję, że pierwsze wyjdzie wytrawne i drożdże sobie poradzą z cukrami i chemią zawartą w Coca-Coli.

moonjava: Znalazłem temat tak jak poradziłeś - ale tam nic ciekawego nie piszą - są tylko "przechwalanki" z zakresu wiedzy chemii - więc samego przepisu nawet tam nie znalazłem.

Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych
Odpowiedz
#11
Chemii to raczej z tamtąd nic nie uleci. Zobacz ile czasu może stać niepełna butelka coli w temp. pokojowej... Ja bym proponował gotowanie, ale to tylko takie tam ;)
pzdr
fea
Odpowiedz
#12
fea: Zagotuję to następnym razem - teraz spróbuję bez gotowania - będę zdawał realcję w tym temacie na bieżąco - OBIECUJĘ. Potem podam wyniki
Też mi się podoba gotowanie, ale to jest faza eksperymentu i jeszcze nie czas
- tak i podpowiada przeczucie.
Odpowiedz
#13
W ramach innego eksperymentu (odrdzewianie) moczyłem szpejo 4 miesiące w Coca-coli. Po tym czasie odparowałe do prawie stałej mazi ale pleśni czy innych oznak zepsucia nie zaobserwowałem. Myśle że trudno będzie przekonać drożdże do pracy w takim środowisku.
Wojtek
Odpowiedz
#14
Cyrograf15; Dzięki za słowa otuchy - ale jestem zdania, że wiele składników naturalnych zachowuje się jak sztuczne i w różnym stężeniu się różnie zachowują.
Na przykładzie podam nasz wspaniały Pirosiarczan - czyż w stężeniu nie jest trujący?? Ale czasem jak bardzo jest pomocny !!
Więc ten etap mojego eksperymentu będzie kontynuowany i nie zamierzam z niego zrezygnować. Jeżeli się nie uda to poprostu wyleje, ale liczę na dobre efekty doświadczenia i kontynuowanie "badań".

Pozdrawiam
Odpowiedz
#15
Proponuje mocno rozcieńczyć wodą z cukrem to zwiększy szanse przeżycia drożdżom. Czysta Coca-cola musi je zabić.
Wojtek
Odpowiedz
#16
Cyrograf15 - oczywiście planuję rozcieńczyć to wodą - i to z cukrem :):mad:
Odpowiedz
#17
lolo - mam tylko jedno pytanie: Czy robiłeś lub kosztowałeś wino z Coca-Coli??

To moze wyjaśni kompetencje do zabieranego -pesymistycznego- głosu w tym temacie!
Wcale mi nie dodajesz otuchy w pomyśle - a jak już wyżej pisałem, to już komuś wyszło to wino i ocenił je jako dobre.
Odpowiedz
#18
Nie miałem wątpliwej okazji próbować napoju fermentowanego z czegoś, czego w "naturalnej" (właśnie, o ile można tak o tym mówić) formie nie da się przełknąć. :) Jaki surowiec taki produkt.
Odpowiedz
#19
Liseczek, umówmy się, że z coli może wyjśc napój alkoholowy, możliwe, że nawet niezły, ale nie nazywajmy tego WINEM.... wino to może być gronowe, winogronowe lub owocowe, ale cocacolowe? :kwasny:
Odpowiedz
#20
Megana, masz rację - jak już na samym początku napisałem, że może wyjdzie z tego "drink", ale w zastępstwie użyłem słowa wino - bo proces bedzie taki jak wykonanie wina, a nie drinku.
Też jak wcześniej wspomniałem jest to eksperyment - więc czy zdaniem lolo - mam już wszystko wylać i nie kosztując powiedzieć - LOLO - MASZ RACJĘ - nie warto sobie głowy zawracać.
Czy może lolo jest przekonany, że nie warto, aby nowi forumowicze tu się wogóle wypowiadali i tylko słuchali kogoś, kto ma statut "winiarski pisarz".

Jeżeli tak to może poproszę moderatora o skasowanie tego tematu - a ja sobie sam we własnym gronie sprawdzę parę sposobów,a w wśród znajomych podzielę się opinią "smakową".
Odpowiedz
#21
dużo mam wad, ale nietolerancję to ty mi zarzucasz pierwszy w całym moim niekrótkim życiu :chytry:
Ależ experymentuj, osobiście jestem za. Tylko nie nadawajmy rzeczom fałszywych znaczeń....
Pozdrawiam cieplutko :)
Edit - no nie, jak już zacząłeś to musisz skończyć. I podzielić się wynikami! Przecież ciekawość nas zeżre, lolo też, on kocha experymenty i tylko się droczy...:podstep:
Odpowiedz
#22
Megana - ja Ci nie zarzucam nietolerancji - podzieliłem Twoją opinie - czego nie mogę powiedzieć o lolo
Odpowiedz
#23
lolo....przez Ciebie nie dowiem się jak smakuje takie winko :placze:

Liseczek takich ciekawskich jak ja jest tu wiekszość, zdawaj relacje dla nas (o co prosi nalewkowiczka) , czytam takie ciekawe posty pomimo że winka nie robię.
Pozdr.:helo:
Odpowiedz
#24
Jest mi przykro... wyraziłem tylko swoją opinię o tym eksperymencie. Sam je lubię, posiadając minimalną wiedze o smakach...
Odpowiedz
#25
Eksperyment zawsze można zrobić. A nóż może wyjdzie coś ciekawego, tak czy inaczej dowiemy się za kilka miesięcy. życzę powodzenia.
Odpowiedz



Skocz do: