Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Fermenator?
#16
(11-02-2018, 22:27)Matheo_39 napisał(a): Dziunonni czy możesz wstawić fotkę lub namiary fermentora 40 ltr. o którym piszesz?

Pozdrawiam Maciej

Fotki nie zrobie w najbliższym czasie, gdyż mnie nie ma. Fermentor kupowałem jeśli mnie pamięć nie zwodzi w "TwójBrowar".

Edit: Sprawdziłem na poczcie i pamięć mnie nie myliła, szukaj w tym sklepie pod nazwą "Fermentor 42L".
"Artificem commendat opus"

Odpowiedz
#17
(12-02-2018, 17:36)Piotr77 napisał(a): Miody i wina są dla cierpliwych, a nalewki dla ... - Drajla, wymyśl coś, aby ładnie zakończyć :)

Pozdrawiam
Piotr

.........dla szczęśliwych!   :spoko:
Odpowiedz
#18
(12-02-2018, 17:07)wiseguy napisał(a): :chytry:
(11-02-2018, 06:03)monika7 napisał(a): Fermentatory Speidel są do kupienia trochę taniej np. tutaj  i to bez potrzeby ściągania ich z zagranicy.  
Ale w mojej opinii taka inwestycja jest warta dla takich poważnych miodziarzy jak @Crisp, którego kolekcję fermentujących miodów widziałam na własne oczy i co ważniejsze miałam okazję degustować. :pijemy: 
Na małe potrzeby plastikowe wiaderko w zupełności wystarczy.

Edit: tyle że właśnie się zorientowałam, że @wiseguy ma bliżej do @Crisp niż do Polski, wiec pewniej będzie mu taniej  zamówić z Kalifornii. :D

No wlasnie...to jest cos czego mniej wiecej szukalem. Duza roznica w cenie. Dzieki.
Ja dopiero zaczelem bawic sie w miody ale juz mnie wkuza ile sprzetu trzeba kupic/uzywac i myc zeby tylko sprawdzic blg albo napowietrzyc. Ze tez nikt na inny lepszy sposob jeszcze nie wpadl. 

Niedawno zakupilem wiaderko, male na 8L...wlasnie nastawilem moj drugi miod w Niedziele....zobaczymy jak te wiadreko dziala i czy bedzie mi sie podobac.

Robię pierwszy miód (po mnóstwie ilości nalewek) i osobiście uważam, że warto zacząć od małych wydatków. Czyli trzeba kupić / zdobyć wiaderko (ja mam 10-12 litrowe po miodzie czyli za darmo), korek i rurka fermentacyjna (w denku wiaderka wywiercona dziurka na korek), drożdże, pożywki i cukromierz (mój jest 0-35 blg bo na początek to wystarcza na 5,4, 3-niaki). No i oczywiście miód.  :chytry:

Jak burzliwa fermentacja będzie dochodziła do końca, to dokupię kilka szklanych balonów (max 5 litrów, ale też mniejsze), do nich kilka korków i rurek i fru. Nie ma co się rzucać z motyką na słońce i wydawać tysiące złotówek / setki dolarów (jak moi znajomi Kanadyjczycy mówią, kanadyjskich peso :diabelek:) na początek. Z drogiego sprzętu miód lepszy nie wyjdzie.

Jak dojdziesz do wniosku po kilku miodach, że chcesz się w to bawić, to wtedy pomyśl o systematycznym kupowaniu droższego sprzętu, jeśli nie możesz żyć bez niego. Ja osobiście planuje zostać przy wiaderkach.
Odpowiedz
#19
Drajla -  :brawo: Nalewki, to też świetna sprawa, a naprawdę dobrą, nie tak łatwo zrobić.

Pozdrawiam 
Piotr
Odpowiedz
#20
(12-02-2018, 18:21)monika7 napisał(a): Jak dojdziesz do wniosku po kilku miodach, że chcesz się w to bawić, to wtedy pomyśl o systematycznym kupowaniu droższego sprzętu, jeśli nie możesz żyć bez niego. Ja osobiście planuje zostać przy wiaderkach.

Zgadzam sie. Czlowiek oslepiony smakiem miodow....nawet nie zdawalem sobie sprawy. :)

PS. Kanadyjski peso...tez rownierz znany jako Monopoly (gra) money
Odpowiedz
#21
No, dobra...

A tu: https://www.kijiji.ca/b-gta-greater-toro...k0l1700272 ...?
Odpowiedz
#22
(12-02-2018, 18:21)monika7 napisał(a): Robię pierwszy miód (po mnóstwie ilości nalewek) i osobiście uważam, że warto zacząć od małych wydatków. Czyli trzeba kupić / zdobyć wiaderko (ja mam 10-12 litrowe po miodzie czyli za darmo), korek i rurka fermentacyjna (w denku wiaderka wywiercona dziurka na korek), drożdże, pożywki i cukromierz (mój jest 0-35 blg bo na początek to wystarcza na 5,4, 3-niaki). No i oczywiście miód.  :chytry:

Jak burzliwa fermentacja będzie dochodziła do końca, to dokupię kilka szklanych balonów (max 5 litrów, ale też mniejsze), do nich kilka korków i rurek i fru. Nie ma co się rzucać z motyką na słońce i wydawać tysiące złotówek / setki dolarów (jak moi znajomi Kanadyjczycy mówią, kanadyjskich peso :diabelek:) na początek. Z drogiego sprzętu miód lepszy nie wyjdzie.

Jak dojdziesz do wniosku po kilku miodach, że chcesz się w to bawić, to wtedy pomyśl o systematycznym kupowaniu droższego sprzętu, jeśli nie możesz żyć bez niego. Ja osobiście planuje zostać przy wiaderkach.

To jest właściwe podejście do sprawy robienia miodków.
Ja zabawę z własnymi produkcjami zaczynałem od wina, a następnie dopiero zainteresowałem się miodami, więc rozszerzenie asortymentu miało niewielki wpływ na koszty sprzętowe (pompka akwaryjna + akcesoria), no oczywiście pomijam koszty samego miodu :D.
Plastikowe wiadro fermentacyjne na burzliwą, jest dla mnie rozwiązaniem optymalnym z wielu względów miedzy innymi na łatwość dostępu i opróżniania.
Lech
Odpowiedz
#23
Dziunonni wielkie dzięki za namiary na fermentor

Pozdrawiam Maciej
Odpowiedz
#24
(12-02-2018, 22:31)Lemoniadowy Joe napisał(a): No, dobra...

A tu:   https://www.kijiji.ca/b-gta-greater-toro...k0l1700272  ...?

Nie rozumiem...ja gasiory mam. 
Chodzilo mi o cos co ma kranik, cos bardziej cacy. Ale sprzet co jest bardziej "cacy" jest raczej dla takich pro.
Odpowiedz
#25
A, to przepraszam...


Tu jest "cacy" i "pro":


https://www.kegoutlet.com/ss-halfbarrel-...enter.html
Odpowiedz
#26
Ja kiedyś takie sobie poskładałem, zwykle służą mi do fermentacji brzeczki piwnej, ale też doskonale się sprawują do fermentacji moszczu gronowego. https://www.piwo.org/gallery/image/5021-.../?browse=1
Pozdrawiam zbyszek
Odpowiedz
#27
O piękności z nierdzewki,gdybym miał trzy takie zestawy byłby koniec przestojów.
To amatorsko-domowa produkcja czy też z gotowych podzespołów?

Pozdrawiam Maciej
Odpowiedz
#28
oo profesjonalny sprzęt tez mi się taki marzy.



Skocz do: