Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gronowe - CZERW, Rondo/Regent 2016 (Mazowsze/Podlasie)
#51
ok, zlane i przy okazji wino spróbowane. Aromat wina w temp. pokojowej przeciętny. Czuć domową robotę. Po mocnym schłodzeniu na dworze staje się bardzo fajne. Czyste, kwaskowe, bez posmaków. Po ogrzaniu powraca gdzieś ten aromat kompotu z suszu jabłkowego. Trzeba pić bardzo schłodzone.

Wino wróciło do gąsiorków. Dodałem po 10 g cukru na 2 l. Do każdego gąsiorka. Z lekkim cukrem resztkowym smakuje lepiej.
Potrzymam z miesiąc i zleję do butelek. Może będzie lekko perliste.

Czerwone Rondo ma dziwny błotnisty posmak. Gęste, zawiesiste. Aromat mocno owocowy: kwaśna wiśnia, kwaśna śliwka.

Nie mam jak zbadać SO2

kilis, korzystając z Twojego wzoru, chcę dodać 0,1 g piro na 2 l wina. Mam pH ok. 3,3, więc uznaję, ze jak dodam 28 mg, to będzie ok. Jutro siarka i do butelek. 3 butelek :)
Odpowiedz
#52
Z tymi butelkami to nie tak szybko.
Nad osadem trzymałeś za długo. Z trupniętego drożdża absmaki wychodzą.
Daj temu winu trochę poleżeć. Jak zlewasz to siarkujesz (najlepiej wsypać do pustego balonika), ważne żeby proch wymieszał się z nastawem. Ja bym poczekał tydzień, zlał jeszcze raz, zasiarkował (siarki nie za dużo, 0,1 g piro na 2 l wina jest OK, wiem to grzech, ja to piszę przeciwnik siarkowania, ale gronowe trzeba siarkować), może trochę czipsa bym dał i zapomniał o tym winie.
Butelkowanie najwcześniej za 0,5 roku. Niech sobie balonik leży, a goście podziwiają. Wody do rurki tylko dolewaj.
Cierpliwości życzę :)

PS W Starej Wsi koło Węgrowa jest piękny pałac. Niestety ośrodek szkoleniowy NBP i spoza nikogo nie wpuszczali. Zmieniło się coś?
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
#53
Czerwone zabutelkowane. Białe troszkę potrzymam.
Pałac w Starejwsi znam, rzeczywiście robi wrażenie. Ale chyba nadal jest dostępny tylko dla wybranych.
Odpowiedz
#54
W Warszawie odbył się salon win magazynu Ferment. Oczywiście byłem i wina piłem. Skupiłem się głównie na polskich (mocna reprezentacja), pomijając nieco cały wielki świat, choć była okazja popić naprawdę wina wielkie. Ale jakaś selekcja musi być.

Wnioski są jednak bardziej niż interesujące.
Rondo okazuje się wg mnie słabą odmianą. Wino czerwone jest mocno przeciętne, trudne, ciężkie. Nie znalazłem niestety dobrego Ronda. Różowe Rondo jednak się broni. Wina Świętomarcińskie nie różnią się wiele od mojego Ronda. Naprawdę byłem w szoku. Nie wiem, jak mój Regent, ale chyba nie ma sensu teraz sprawdzać. Szkoda otwierać butelkę, kiedy ma się ich kilka.
Jeśli chodzi o białe, Johanniter, Riesling, Solaris dają radę. Dość proste, ale smaczne wina. Niektóre były nieco dziwne: Seyval, cuvee z Jutrzenką... Zdecydowanie inne od reszty Europy.

Otworzyłem jeden biały gąsiorek, dosypałem piro (0,3 g/2 l), żeby skończyć fermentację z odrobiną cukru resztkowego. Oczywiście spróbowałem i jestem bardzo zadowolony. Wino winogronowe z Aurory smakuje nieźle. Chyba coś z tego będzie.
EDIT. Fermentacja dalej postępuje.
Odpowiedz
#55
Koledzy, poddałem się i zabutelkowałem (do trzech flaszek) moją Aurorę. Zaczęło zasysać powietrze do środka :) Zmierzyłem zawartość "cukru", było ok. -1,5 Blg. Czuć, że jest jakiś minimalny cukier resztkowy. Dodałem w dwóch partiach cukier - ok. 10 g/l, ale jakaś część na pewno przefermentowała. Czy na podstawie tego wyniku można stwierdzić, ile go tam jest?


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
#56
koledzy,
otworzyłem Regenta 2018, jakieś pół roku po butekowaniu.

W nosie czuć owoce: czarna porzeczka, może jeżyna, ale jest dość bagniste, rustykalne, nieczyste.
W ustach delikatniusie taniny, średnia minus kwasowość i owoce. Ale czuć też trochę goryczki. Wytrąciło się mnóstwo kamienia i kwas winny się skrystalizował.
W styczniu piłem to samo wino i mam wrażenie, że wtedy było lepsze, ale nie jestem pewny. Wtedy byłem zaskoczony jakością, spodziewałem się czegoś słabego. Teraz może oczekiwania były zbyt wysokie.

Mam pomysł na wino 2019. 
Maceracja max 1-2 dni (teraz był chyba tydzień), wino nabierze koloru, bo Regent bardzo farbuje, ale może dzięki krótkiemu kontaktowi ze skórką i pestką będzie czystsze, bez tego mulistego niuansu i goryczki na końcu. Co o tym myślicie?
Odpowiedz
#57
Możesz spróbować krótszej fermentacji w miazdze, niższej temperatury, drożdże Enartis Red Fruit dają fajne owocowe aromaty, oraz dodatek tanin / płatków dębowych od razu po zmiażdżeniu owoców.
Do tego Regent potrzebuje z 5-10% dodatku innej odmiany dla większego skomplikowania i pogłębienia smaku. Np. Rondo, Muskat Blue Galanth, lub jakaś Vinifera.
Odpowiedz
#58
Dzięki Zbyszku, na Twoje rady zawsze można liczyć.
Chciałem robić czystego Regenta, ale może faktycznie lepiej zrobić cuvee.
Mam jeszcze Rondo, MF i Monarch. W 2018 mam wino Regent i drugie cuvee z reszty. To drugie próbowałem tylko przy butelkowaniu, wydawało mi się gorsze od Regenta. Ale może coś się zmieniło. Za miesiąc sprawdzę :)

Teraz z Ronda chcę zrobić różowe. Raz za Twoją namową, dwa - bo piłem super rose od Turnaua.
Resztę mogę faktycznie dać do cuvee czerwonego, z wyraźną przewagą Regenta. Płatki na pewno dorzucę.
Odpowiedz
#59
Ja w 2018 zrobiłem z Ronda różowe, a wytłoki wrzuciłem do Regenta...
Wino barwi jak atrament, język 2 dni jest granatowy :-)



Skocz do: