Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gronowe - POMIAR KWASOWOŚCI (Dylematy różne)
#26
Ty, Maciek, a od kiedy jesteś moderatorem? Normalnie nikt nic nie zakomunikował, żadnych szampanów, gratulacji - tylko tak cichaczem ;).
No chyba że coś przeoczyłem.
Odpowiedz
#27
Przeoczyłeś :lol:
Odpowiedz
#28
Ja tu tylko sprzątam...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, PINOT NOIR, ZWEIGELT, PĘKANIE PĄKÓW, WINNICA pd, RÓŻNE
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa  - Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2
Odpowiedz
#29
(31-07-2014, 08:09)drajla napisał(a): Przeoczyłeś :lol:

Nie przeoczył bo zwyczajowej w takich wypadkach informacji nie było.
(31-07-2014, 14:59)maciek19660714 napisał(a): Ja tu tylko sprzątam...
I nie znamy daty wręczenia mopa.:lol:
Odpowiedz
#30
Maciek chciał najpierw poćwiczyć. Ale skoro już wiadomo to poinformujemy na forum.
Odpowiedz
#31
Witajcie ponownie , Czytam posty ale nie wiem dokładnie co dodać , co z tym zrobić więc zapytam doświadczonych kolegów . Mianowicie nastawiłem wino z ciemnych winogron 11.09.2018r , była to fermentacja w miazdze , nie znam nazwy szczepu winogron , później fermentowałem sam sok . Dałem 21l soku wyciśniętego , 5l wody i 5 kg cukru i oczywiście drożdże Enovini WS i pożywka , sam moszcz miał 10 blg teraz po fermentacji i zlaniu znad osadu mam 4blg . Problem w tym że przed fermentacją nie posiadałem jeszcze kwasomierza i nie sprawdziłem kwasowości , po fermentacji kwasowość wina wydawała mi się duża i zakupiłem kwasomierz . Mierzyłem wczoraj i kwasowość jest 14g/l . Co radzicie ? Węglan wapnia ? czy może jakiś lepszy sposób ? Jak zawsze czekam na wasze wypowiedzi ;) Pozdrawiam .
Odpowiedz
#32
10 blg przed fermentacją to jest nic, zero, null. Nic z tego nie da się zrobić. Robisz więc wino z buraka cukrowego. W dodatku bardzo kwaśnego, bo ja mam 7 g/l kwasów i to jest już dużo, a ty masz kwasów 2 razy więcej. Musisz rozwodnić, przynajmniej 50:50 i znowu dodać cukier. Tylko czy to ma sens?
Odpowiedz
#33
Jak zmieszam z wodą 50;50 to w ogóle będzie napój winopodobny . Może ktoś miał jeszcze podobna sytuację ?
Odpowiedz
#34
Według mnie z tym winem nic rozsądnego zrobić się nie da. Żeby za pomocą węglanu wapnia sprowadzić kwas do akceptowalnego poziomu, musiałbyś go dodać tyle, że wino nabrałoby przykrego posmaku węglanu wapnia. Rozcieńczyć syropem cukrowym w stosunku 1+1? Będzie puste w smaku. Odkwasić odkwaszaczem Bianco Neve? Spróbuj, jeśli chcesz (najpierw na małej próbce wina), ale według moich doświadczeń też nie wyjdzie. Może skupażować z jakimś bardzo mało kwaśnym winem?
Zbyt szybko zebrałeś winogrona, stąd mało w nich cukru, a dużo kwasu.
Wino otwiera serce na miłość.
Owidiusz
Odpowiedz
#35
Właśnie ciężki temat , winogrona dostałem od znajomej ( były bardzo dojrzałe i słodkie ) . Jak mówisz że węglan wapnia i ten drugi specyfik nie da rady i może zmienić w znacznym stopniu  smak to bez sensu się bawić w to . Czyli pozostaje mi wypić je takim jakie jest :)? bo wylać oczywiście szkoda...
Odpowiedz
#36
Cytat: Problem w tym że przed fermentacją nie posiadałem jeszcze kwasomierza i nie sprawdziłem kwasowości , po fermentacji kwasowość wina wydawała mi się duża i zakupiłem kwasomierz . Mierzyłem wczoraj i kwasowość jest 14g/l . Co radzicie ? Węglan wapnia ? czy może jakiś lepszy sposób ? Jak zawsze czekam na wasze wypowiedzi [Obrazek: wink.gif] Pozdrawiam .

Frontenaca z 2016 z kwasem 16,5g/l, doprowadziłem do stanu pijalności, przez odkwaszenie metodą soli podwójnych do 12g/l
i późniejszej fermentacji na drożdżach Maurivin B.

Teraz to nie wiem, pozostaje chyba tylko dosłodzenie, jakimś sokiem winogronowym o bardzo niskiej kwasowości......... 
 
Użycie jako dokwaszacza w razie potrzeby.

Albo dodatkowy nastaw na drożdżach Maurivin B. i później próba kupażu - trochę dużo zachodu, nie wiem czy warto.
przyjmuję bana bez ostrzeżenia
pozdrawiam Roman
Odpowiedz
#37
Dziękuję bardzo za informację . Chciałem uzyskać wino winogronowe ,lecz teraz sobie myślę że będę nastawiał wino z głogu ( te wina wymagają dokwaszania ) . Może nie dodam kwasu i po fermentacji tego wina zmieszam z tym gronowym ? Myślicie że kupażowało dobrze ?
Odpowiedz
#38
Sok gruszkowy ma bardzo małe kwasy a obecnie jest dostępny w fajnej cenie jako tłoczony w 3 lub 5 litrowych workach. Odfermentować do zera i zmieszać z tym winogronowym 50/50.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#39
(31-10-2018, 21:36)Kuba89 napisał(a): Dziękuję bardzo za informację . Chciałem uzyskać wino winogronowe ,lecz teraz sobie myślę że będę nastawiał wino z głogu ( te wina wymagają dokwaszania ) . Może nie dodam kwasu i po fermentacji tego wina zmieszam z tym gronowym ? Myślicie że kupażowało dobrze ?

Na psuj wina z głogu. Pomyśl nad tym co Ci TEQUILA radzi. Nie wyjdzie z tego cudo ale zawsze na końcu można termouszlachetnić:)
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#40
Właśnie szkoda mi wina z głogu by było . Chyba zrobię tak jak radzi TEQUILA , tylko potrzebowalbym 26l soku gruszkowego ;) . Czyli rozcienczenie wodą przy takiej ilości kwasów to bez sensu i odkwaszenie też raczej nie wchodzi w grę . Jak zawsze dziękuję za informację ;)
Odpowiedz
#41
(31-10-2018, 21:06)Dziadek2 napisał(a): Frontenaca z 2016 z kwasem 16,5g/l, doprowadziłem do stanu pijalności, przez odkwaszenie metodą soli podwójnych do 12g/l i późniejszej fermentacji na drożdżach Maurivin B.
Teraz to nie wiem, pozostaje chyba tylko dosłodzenie, jakimś sokiem winogronowym o bardzo niskiej kwasowości.........   
Użycie jako dokwaszacza w razie potrzeby.
Albo dodatkowy nastaw na drożdżach Maurivin B. i później próba kupażu - trochę dużo zachodu, nie wiem czy warto.

Zrobiłem w tym roku wino wiśniowe fermentując je drożdżami Maurivin B i mam raczej niedobre odczucia. Spadek kwasowości nie był zbyt duży, ponadto smak wina był wyraźnie gorszy, niż wina z wiśni zrobionego rok temu na drożdżach Bayanus. Dlatego nie zamierzam tych drożdży (Maurivin B) stosować w przyszłości ani polecać ich. A jaka jest Twoja opinia?
Wino otwiera serce na miłość.
Owidiusz
Odpowiedz
#42
(02-11-2018, 11:03)Akuratny napisał(a):
(31-10-2018, 21:06)Dziadek2 napisał(a): Frontenaca z 2016 z kwasem 16,5g/l, doprowadziłem do stanu pijalności, przez odkwaszenie metodą soli podwójnych do 12g/l i późniejszej fermentacji na drożdżach Maurivin B.
Teraz to nie wiem, pozostaje chyba tylko dosłodzenie, jakimś sokiem winogronowym o bardzo niskiej kwasowości.........   
Użycie jako dokwaszacza w razie potrzeby.
Albo dodatkowy nastaw na drożdżach Maurivin B. i później próba kupażu - trochę dużo zachodu, nie wiem czy warto.

Zrobiłem w tym roku wino wiśniowe fermentując je drożdżami Maurivin B i mam raczej niedobre odczucia. Spadek kwasowości nie był zbyt duży, ponadto smak wina był wyraźnie gorszy, niż wina z wiśni zrobionego rok temu na drożdżach Bayanus. Dlat
ego nie zamierzam tych drożdży (Maurivin B) stosować w przyszłości ani polecać ich. A jak jest Twoja opinia?

A jeśli w przyszłym roku wino na Bayanusach zrobione nie będzie Ci smakowało, to obrazisz się również na nie?
Jurek 


"Mądrość zawsze przychodzi z wiekiem. Niestety, czasem wiek przychodzi sam ..."
"Błogosławieni ci którzy nie wiedzą, a mimo to nie zabierają głosu ..."
"Dobrze rozbudowana administracja utrzyma się sama ..."


Odpowiedz
#43
Cytat: Dlatego nie zamierzam tych drożdży (Maurivin B) stosować w przyszłości ani polecać ich. A jak jest Twoja opinia?

Ja nie mam zamiaru przekonywać Cię do tych drożdży, też używam tylko w razie potrzeby - robiłem na nich w razie potrzeby nawet białe gronowe nastawy,  i nikomu degustującemu drożdże nie przeszkadzały w winie - no może dopóki sam nie wspomniałem o zastosowanych drożdżach - to tyle mojego zdania.
przyjmuję bana bez ostrzeżenia
pozdrawiam Roman
Odpowiedz
#44
Cytat:Ja nie mam zamiaru przekonywać Cię do tych drożdży, też używam tylko w razie potrzeby - robiłem na nich w razie potrzeby nawet białe gronowe nastawy,  i nikomu degustującemu drożdże nie przeszkadzały w winie - no może dopóki sam nie wspomniałem o zastosowanych drożdżach - to tyle mojego zdania.

To nie drożdże czy ich wyczuwalny w winie smak mi przeszkadzały, ale to, że uwypukliły smak wina w niepożądanym dla mnie kierunku. Byłem ciekaw Twoich doświadczeń.
Wino otwiera serce na miłość.
Owidiusz
Odpowiedz
#45
Cytat:uwypukliły smak wina w niepożądanym dla mnie kierunku.

Drożdże Maurivin B raczej tłumią aromaty, smak pewnie też ograniczają itd, ale jak nie ma innego wyboru, to trzeba po prostu być tego świadom przed użyciem.
przyjmuję bana bez ostrzeżenia
pozdrawiam Roman
Odpowiedz
#46
"Drożdże Maurivin B raczej tłumią aromaty, smak pewnie też ograniczają itd, ale jak nie ma innego wyboru, to trzeba po prostu być tego świadom przed użyciem".

Dobrze wiedzieć. Dzięki.
Wino otwiera serce na miłość.
Owidiusz



Skocz do: