Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Herbero
#1
Nazywane też hierbas con orujo albo po prostu hierbas (z podziałem na ibicencas czyli z Ibizy, herbas de Mallorca, więc wiadomo skąd) to grupa ziołowych trunków sporzadzanych tylko z roślin endemicznych, charakterystycznych dla danego regionu, mających chronione oznaczenie geograficzne. Trunki są bardzo słodkie, mało alkoholowe (przeważnie powyżej 20%) i popularne wśród turystów. 

W tym sklepie np. jest od groma i trochę, różnią się też słodyczą-najmniej cukru mają te "seco", najwięcej "dulce." Słodycz jak widać idzie w parze z alkoholem, im słodsze, tym słabsze. Dodatkowo jeśli na flaszce jest napis "rama", oznacza to, że jedno z ziół w formie gałązki zostało weń wsadzone i się tam cały czas maceruje

Gorszej jakości to po prostu mieszanka olejków ze spirytusem winnym i osłodzenie syropem, bardziej wykwintne to mieszanki destylatów i nalewów na poszczególne składniki.  Jednym z nich, tj. składników jest uczep, roślina bardzo ceniona w farmakopei radzieckiej-wybitne działanie na problemy nerkowe, oraz z racji swojej nazwy "hiszpańskich igiełek" rosnąca właśnie na terenie wysp hiszpańskich. Do uczepu wrócę za chwilę, natomiast przeanalizujmy pozostałe: rumianek, piołun, rozmaryn, melisa, mięta, hiszpańska odmiana tymianku, skórki cytrusów wszelakich,tudzież ich liście, ruta, gojnik, cząber, i masa innych (anyż i koper, cynamon niektóre firmy dodają). Panuje absolutna dowolność, ważne żeby rosło na tamtych terenach.

Ponieważ na balkonie wyrósł mi uczep trójlistkowy, więc uznałem to za znak, że trunek należy sporządzić, skoro jeden ze składników już mam. Poczytawszy jak robią to wielcy i maluczcy wykoncypowałem takie cudo:

7 kwiatów rumianku, 7 kwiatów uczepu świeżego, 7 listków mięty pieprzowej świeżej, po łyżeczce kolendry, jałowca i lukrecji (ta ostatnia zbyteczna). Maceracja pięć dni w 210ml 69%, syrop francuski w ilości 117ml, finał jest dość słodki od lukrecji, ale moc 44,6% jak marzenie i wpisuje się w oznaczenie geograficzne, gdzie maks. to 50% (choć takich herbero nie ma, chyba że w w wersji domowej)

W międzyczasie otrzymałem też trunek następujący, więc jak go otworzę będę mógł porównać:

https://www.weinquelle.com/artikel/Hierb...805_e.html



Odpowiedz
#2
Musiałeś lukrecją spaskudzić ?
I tak się piszę na skosztowanie :)
Chociaż tej mojej ziołówki którą ostatnio piłeś i tak nie pobije ;)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#3
Wezmę następną razą. Ma potencjał, tylko żeby gość dodawał piołun osobno.



Odpowiedz
#4
Moje niestety, albo stety bije na głowę oryginał. Ten jest tak przeanyżowany, że nie pozwala przebić się innym nutom. Aromat to głównie rześki anyż, odrobina melisy lub mięty, trochę spirytusu i po dłuższym wąchaniu tymianek. Oglądałem film jak to robią, to reszty składników, czy to piołunu czy liści/skórek cytrusów nie wyczuwam. W smaku piekące anyżowo-lukrecjowe, nawet choć kropli goryczy na finiszu. Jako anyżówka bardzo wysublimowane, ale jako likier ziołowy nic z tych rzeczy. Nie polecam. Jak ktoś chciałby skosztować, to chętnie się podzielę, na razie udało się rozparcelować trochę flakonu, ale też potężnie go jest.



Odpowiedz
#5
(11-01-2018, 13:25)Bogi napisał(a): Jak ktoś chciałby skosztować, to chętnie się podzielę, na razie udało się rozparcelować trochę flakonu, ale też potężnie go jest.

Kosztowałem kilka tygodni temu i zapomniałem napisać :)
Bardzo fajne .........by było gdyby nie lukrecja. Nie cierpię lukrecji i wszystko co ma ją w sobie na pewno mi nie podejdzie. Zrezygnował bym z tego dodatku i zrobił tylko z resztą składników.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#6
Oryginału jeszcze nie kosztowałeś, tylko moją wersję, więc oryginał będzie baardzo lukrecjowy, głównie od anyżu.



Odpowiedz
#7
Jeżeli dopiero zaczynam przygodę z nalewkami dam radę wytworzyć ziołową nalewkę w Twoim stylu? Czy zabrać się raczej za coś prostszego?
Odpowiedz
#8
W herbero większej fiolozofii nie ma, pod warunkiem zebrania składników, więc nie ma obaw, że musiałbyś się zabrać za coś prostszego. Natomiast ważne jest co Tobie smakuje i co chciałbyś zrobić i wówczas wybrać sobie inną nalewkę, niekoniecznie herbero, najprostsza będzie trójcówka:

http://wino.org.pl/forum/Thread-Tr%C3%B3jc%C3%B3wka






Skocz do: