Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Hibiskusiak
#1
Jako, że hibiskusowe to jedno z najlepszych win w moim rankingu, to podejrzewam, że i z miodkiem coś ciekawego wyjdzie. Próbował ktoś? Ewentualnie jaka ilość suszu?
Jutro wstawię trójniaka (lub 2,5') 100g/10l brzeczki oraz czwórniaka wytrawnego z 50g/10l brzeczki (jako, że hibi lubi być wytrawne). Chyba, że ktoś poleci z doświadczeń inną ilość. Coobra, fermentowane w 14 stopniach, taką sobie w piwnicy nastawie temperaturę.
Tymczasem z dziwnych eksperymentów pigwowiak sobie bulka.
Odpowiedz
#2
Przerobiłem kilka hibiskusów, w tym z dodatkami.
To wino sprawdza się jako szybkie, lekkie wytrawne wino do szybkiego wypicia.
Po czasie (6-12 mcy) traci cały swój urok.

Ja próbowałem je skomponować z tarniną - niby idealne podejście, bo tarnina ma dużo ciała i tanin. Niestety, to wino jako młode było niesmaczne i nieułożone, ponieważ tarnina jednak do ułożenia się potrzebuje czasu. A po jakimś czasie hibiuskus się ulotnił i i tak nie było nic z tego dobrego.

Podobnie myśle będzie z miodem. Miód potrzebuje czasu, a hibiskus dokładnie na odwrót - szybko i krótko. Nie wyda :-)

Najlepsza opcja to hibiskus + niewielki dodatek ryżu i rodzynek.
Odpowiedz
#3
W pełni się zgadzam z tym, kiedy wino z malwy jest najlepsze - stąd też czwórniak będzie spożyty na szybko.
Natomiast robiłem miodki z czegoś dość ulotnego, jak kwiatki, jałowiec czy borówki i zdarzało się, że w gęstym miodzie zachowywały swój charakter. Imho, warto więc spróbować tą drogą.
Odpowiedz
#4
U mnie bulka trójniak hibiskusiak. Zobaczymy, co wybulka...
Odpowiedz
#5
Moje wina hibiskusowe po 3 latach nie straciły nic na wartości. Tak jak już kiedyś pisałem były fermentowane w niskich temperaturach przy użyciu drożdży Saint Georges. Trójniaka hibiskusowego nie robiłem. Czwórniak szampański owszem, ale smak po czasie 2-3 lat nie powalał (drożdże jednak były inne, temperatura też wyższa).
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#6
(01-11-2017, 20:22)Mikael napisał(a): Jako, że hibiskusowe to jedno z najlepszych win w moim rankingu, to podejrzewam, że i z miodkiem coś ciekawego wyjdzie. Próbował ktoś? 

Nie robiłem ale gdzieś mi się kołacze po głowie - taki miód produkowany jest nawet przemysłowo chyba w Danii albo w północnych Niemczech. W nazwie coś o krwi i wikingach.
Pigwowczak mam do butelkowania. Zrobiłem z dodatkiem gryki. Zapowiada się na jeden z lepszych owocowych.
Odpowiedz
#7
Dziś zlewam różne takie, więc mogę opowiedzieć pierwsze wrażenia z hibiskusiaka.
Trójniak jest przepyszny pomimo swojego wieku, lub też dzięki niemu. Jak pisałem wcześniej - wino z hibiskusa najlepsze jest młode, ciekawe jak z miodkiem będzie. Po kilku miesiącach jest zupełnie klarowne, piękna rubinowa barwa i wcale nie jest pusty.
Za to zawiodłem się na trójniaku z płatkami i sokiem dzikiej róży :(



Skocz do: