Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Horror piwny
#1
http://wiadomosci.onet.pl/2129481,12,sup...,item.html

Kto zna definicję piwa, która pozwala piwo destylować i nadal nazywać piwem? Pytam poważnie - bo Księga Rekordów zwykle jakieś rozsądne kryteria przyjmuje ...
Odpowiedz
#2
A może można nie destylować :fajka:

Jacek
Odpowiedz
#3
Domyślam się, że to nie destylat, a piwo wzmacniane destylatem. Jakaś tam analogia do Porto, Sherry, Madery itp.
Czy wolno nazywać coś takiego piwem? - w UE sprawa jest prosta; jeśli przepisy zezwalają, to tak :kwasny: A czy ma to jakikolwiek sens, to zupełnie inna sprawa.
Marchewka w UE oficjalnie już została owocem...
Odpowiedz
#4
Czyli w warunkach bez absorpcji chemicznej wody można spokojnie jechać prawie do 96 % ... to ci piwo! :brawo:
I jak tu zrobić z niego porterówkę :diabelek:?
Odpowiedz
#5
Z tego co można wyczytać na stronie producenta to tak wysokie stężenie alkoholu zostało otrzymane nie przez dolanie destylatu do piwa a przez przetrzymanie w ujemnej temperaturze. Czy jakoś tak;)
Odpowiedz
#6
(17-02-2010, 13:00)kolman napisał(a): przez przetrzymanie w ujemnej temperaturze. Czy jakoś tak;)

Dziadostwo wykorzystało eksperymenty Bouli'ego
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid197472

swoją drogą szybcy są ... :niewiem:
Odpowiedz
#7
(17-02-2010, 13:00)kolman napisał(a): Z tego co można wyczytać na stronie producenta to tak wysokie stężenie alkoholu zostało otrzymane nie przez dolanie destylatu do piwa a przez przetrzymanie w ujemnej temperaturze. Czy jakoś tak;)

Można i tak - metoda kriokoncentracji z całą pewnością jest mniej brutalna od dodatku destylatu. Takie "piwo" może być o tyle ciekawe, że kriokoncentracja powoduje zwiększenie zawartości alkoholu w takim samym stopniu, jak i całej reszty, w tym ekstraktu. Oj, gęste to ono musi być niezmiernie...
Odpowiedz
#8
I tak są dobrzy, 36% trudno przekroczyć.

Jacek
Odpowiedz
#9
BrewDog wypuścił już Tactical Nuclear Penguin Imperial Stout o mocy 32%, teraz poszedł dalej jak widać. Zastosowano technikę freeze-distillation.

Tu są ich wszystkie piwa: http://www.brewdog.com/beer.php , widać freeze-distillation im się spodobało.
Odpowiedz
#10
Trzeba powiedzieć, że destylacja na chłodno, jeśli można ją określić mianem destylacji ma miejsce przy wyrobie wina, powszechnie sprzedawanego i produkowanego w Niemczech i Francji. Wino takie w nazwie ma przedrostek ICE i z tego co podaje Newsweek chyba w październikowym lub listopadowym numerze z 2009 roku jego smak jest bardzo dobry i te trunki podbijają rynki znajdując sobie coraz większe grono smakoszy.
Odpowiedz
#11
Eisbock z Eggenbergu był bardzo zacny, przyznaję. Wytwarzany podług tej metody właśnie.
Odpowiedz
#12
(17-02-2010, 18:39)Jurdziu napisał(a): Trzeba powiedzieć, że destylacja na chłodno, jeśli można ją określić mianem destylacji ma miejsce przy wyrobie wina, powszechnie sprzedawanego i produkowanego w Niemczech i Francji. Wino takie w nazwie ma przedrostek ICE i z tego co podaje Newsweek chyba w październikowym lub listopadowym numerze z 2009 roku jego smak jest bardzo dobry i te trunki podbijają rynki znajdując sobie coraz większe grono smakoszy.

Tiaaa.... Trzeba też powiedzieć, że ta "destylacja na chłodno" NIE MA NIC WSPÓLNEGO z destylacją, to jakaś gruba pomyłka, albo i nadużycie. Do tego sam proces wymrażania zachodzi w żywych jagodach, na krzewie winorośli. Zgodnie z przepisami Eiswein w Europie musi powstawać z winogron zamrożonych w naturalny sposób na krzewie - zbiór przy temp. poniżej -7oC.
Odpowiedz
#13
(17-02-2010, 12:20)Maciej napisał(a): Marchewka w UE oficjalnie już została owocem...
Wcale to nie takie głupie zważając na fakt, że na zachodzie z marchewki robi się konfitury ;p a konfitury są z owoców ;p
To tak jak z zakazem wyrobu potraw z kotów czy psów. U nas to przestępstwo, za które grozi więzienie. W Chinach, pozycja w menu.
Ciekawe, że kilkadziesiąt lat temu, nie wiem czy w Polsce również, ale we Włoszech, mięso kota, było po prostu mięsem. Ciekawi mnie co się zmieniło, że przepisy zostały tak drastycznie zaostrzone.
pzdr
fea
Odpowiedz
#14
(17-02-2010, 20:15)Maciej napisał(a):
(17-02-2010, 18:39)Jurdziu napisał(a): Trzeba powiedzieć, że destylacja na chłodno, jeśli można ją określić mianem destylacji ma miejsce przy wyrobie wina, powszechnie sprzedawanego i produkowanego w Niemczech i Francji. Wino takie w nazwie ma przedrostek ICE i z tego co podaje Newsweek chyba w październikowym lub listopadowym numerze z 2009 roku jego smak jest bardzo dobry i te trunki podbijają rynki znajdując sobie coraz większe grono smakoszy.

Tiaaa.... Trzeba też powiedzieć, że ta "destylacja na chłodno" NIE MA NIC WSPÓLNEGO z destylacją, to jakaś gruba pomyłka, albo i nadużycie. Do tego sam proces wymrażania zachodzi w żywych jagodach, na krzewie winorośli. Zgodnie z przepisami Eiswein w Europie musi powstawać z winogron zamrożonych w naturalny sposób na krzewie - zbiór przy temp. poniżej -7oC.

Nie byłem do końca pewien stwierdzenia, więc proszę mi nie wpychać dziecka w brzuch. Chodziło mi o wymrażanie, a że zapomniałem tego określenia i nie chciałem stworzyć jakiejś bzdury użyłem określenia destylacja na zimno gdyż było dla mnie najbardziej adekwatne. I oczywiście przyznaję Ci Macieju rację; dokopałem się do wspomnianego wcześniej artykułu i zgadzam się z twoim stwierdzeniem. Na wszelki wypadek podaję link do fotki:
   
Jeszcze raz przepraszam, nie wiem jak to się mogło stać, że pomyliłem wymrażanie z produkcją wina.
Odpowiedz
#15
W przypadku eiswein koncentracji ulega tylko cukier, a nie alkohol, więc nie jest to do końca tak jak w przypadku eisbock'a czy applejack'a.
Odpowiedz
#16
A jak zachowują bąbelki w takich piwach, na wtórną fermentację nie ma co liczyć przy takim stężeniu alkoholu. pozostaje dwutlenek z butli i sztuczne nagazowanie.
Odpowiedz
#17
Dziś sprawdzałem. Po tygodniu FAXE się nagazował i idzie w kierunku naturalnego gazowania.
Odpowiedz
#18
(17-02-2010, 12:20)Maciej napisał(a): Marchewka w UE oficjalnie już została owocem...

To jeszcze nic, ostatnio ślimak został rybą :wykrzyknik:
Odpowiedz
#19
http://www.huffingtonpost.com/2010/02/16...63975.html

http://www.brewdog.com/product.php?id=47

chłopakom się naprawdę nudzi...
Odpowiedz
#20
Klasyczny ICE BEER, tylko chłopaki przegięli z %.
Znajomy kupił i niebawem puści notkę degustacyjna.
Odpowiedz
#21
Pojęcie ICE BEER jest mi znane z czasów liceum. Jak byłem w browarze, na wycieczce klasowej, pracownik mówił nam o czymś takim. Robili to dla siebie. Osobiście tego nie piłem.

Ja tam nie będę wymrażał. Zastosuję metodę :nie_powiem: bardziej tradycyjną. Brzeczka piwna już nastawiona.
Odpowiedz
#22
(19-05-2010, 18:03)Wesoly napisał(a): Klasyczny ICE BEER, tylko chłopaki przegięli z %.
Znajomy kupił i niebawem puści notkę degustacyjna.

Cena podobno mocniej zaporowa niż "pingwina".
Odpowiedz
#23
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1..._piwo.html

Chyba już dalej nie można. Brewdog pojechał na 55% i pcha to w wypchane zwierzęta. Holendrzy są tańsi, ale jakoś nie wyobrażam sobie piwa o mocy 60% jak start the future. Mocne piwo to najbardziej w kierunku 10% i styknie.
Odpowiedz
#24
http://facet.wp.pl/kat,1034391,title,Naj...aid=111922

z okazji Halloween, horror'u ciąg dalszy.



Skocz do: