Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak zdobywacie butelki?
Skup butelek(można zapomnieć, że takie coś istnieje; muszę sprawdzić w mojej okolicy)- przecież można butelki zalać mocnym piro. Np. kilogram-dwa rozpuszczone w wanience wody. Piro powinno wiele zabić. Tylko będzie strasznie śmierdziało i bardziej opłacalne przy większych ilościach.
Markety budowlane odpadają. Straszna drożyzna.
Alledrogo- 1,28 zł za butelkę chyba najtaniej(jak sprawdzałem w zeszłym roku to tyle było z dostawą).
Olx- trzeba poszukać.
Znajomi i ogłoszenie na wiosce/ mieście- może się uda.
Bar/restauracja- wiele osób poleca ten sposób.
Plebania- u mnie się nie sprawdzi. Za mało mszy i tylko jeden ksiądz. Może butelka albo dwie na miesiąc.
Kontenery- u mnie nie ma możliwości otwarcia, podobnie jak w skupie.

Może coś mi się jeszcze przypomni.

(30-08-2016, 21:59)Kosmodron napisał(a): Pytanie czy każde piwo butelkowe ma np tej samej średnicy kapsel?


Według cioci Wiki kapsle są znormalizowane. Taka sama średnica i tyle samo ząbków.


Nieźle. To już 5 strona tego wątku.
Odpowiedz
Ja mam butelki od znajomych :) zawsze w sezonie owocowym robię zbiórkę :D w końcu pić chce każdy a robić nie ma kto, to chociaż niech butelki dadzą :D
Odpowiedz
Ja rozpuściłem wieści wśród znajomych, że za 20 pustych daję jedną pełną wysokiego %. Na razie nikt się nie zgłosił. Może za dużą stawkę ustaliłem.
Odpowiedz
Stawka jest niezła a nawet dobra w porównaniu do cen butelek monopolowych .
http://www.eurowin.pl/pl/p/Butelka-monop...akretke/86
Trzeba brać również aspekt jakości twojego wyrobu,ale tutaj chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości. :pijemy:  Angel
Odpowiedz
(31-10-2016, 22:32)Szlumf napisał(a): Ja rozpuściłem wieści wśród znajomych, że za 20 pustych daję jedną pełną wysokiego %. Na razie nikt się nie zgłosił. Może za dużą stawkę ustaliłem.

A próbowałeś może rozpuszczać takie ekscytujące wieści w jakimś "akademiku"...?

;)
Odpowiedz
Nie mam fabryki. To co robię ledwo wystarczy dla rodzinki i grona bliskich znajomych. No i flaszeczki wychodzą a nikt nie pomyśli, że same do źródełka nie wrócą. Stąd ten mój trochę żartobliwy komunikat dla otoczenia.
Odpowiedz
Ja pogadałem z osobą która wywozi butelki. Cały worek do przodu :)
Zapraszam na mój blog na FB

Swojskie Jadło






 


Odpowiedz
(01-11-2016, 16:30)Szlumf napisał(a): Nie mam fabryki. To co robię ledwo wystarczy dla rodzinki i grona bliskich znajomych. No i flaszeczki wychodzą a nikt nie pomyśli, że same do źródełka nie wrócą. Stąd ten mój trochę żartobliwy komunikat dla otoczenia.

Moja rodzinka i znajomi wiedzą że jak butelki nie wrócą to na następne pełne będzie szlaban, a zasmakowały im moje winka (co mnie z resztą cieszy), w związku z tym starają się w pozyskiwaniu nowych i oddawaniu pustych.
Podobnie jest z piwem do których ciągle butelek mi brakuje.:D
Lech
Odpowiedz
Znajomi dla mnie zbierają. Najbardziej pewna, choć wolna metoda.
Mam jednych takich, którzy specjalnie kupują wino (w Niemczech) w ładnych butelkach, bym miał ładne butelki do wina:)
To jest moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać. 
Odpowiedz
(06-11-2016, 17:02)Sabahtani napisał(a): Mam jednych takich, którzy specjalnie kupują wino (w Niemczech) w ładnych butelkach, bym miał ładne butelki do wina:)

Hmm, takich znajomych to Ci zazdroszczę, chętnie ich podkupię:D, bo lubię ładne butelki.:)
Lech
Odpowiedz
A próbował ktoś tak na własną rękę pytać w barach/restauracjach?
Przewinął się ten wątek w dyskusji, ale zastanawiam się czy można tak po prostu wejść i zagadać w tym temacie z właścicielem.
Odpowiedz
Można, ale ja miałem pecha.

Parę razy dostałem butelki w tzw. "salach weselnych".
Odpowiedz
(13-01-2017, 15:46)witkana napisał(a): A próbował ktoś tak na własną rękę pytać w barach/restauracjach?
Przewinął się ten wątek w dyskusji, ale zastanawiam się czy można tak po prostu wejść i zagadać w tym temacie z właścicielem.

Można.
Większość właścicieli nocnych lokali będzie Ci zdecydowanie wdzięczna za takie pytanie - bo oni płacą firmom zewnętrznym za wywózkę i utylizację szkła opróżnionego przez ich klientów.
Odbierając od nich takie szkło "za friko" - popełniasz tzw "dobry uczynek".

;)
Odpowiedz
Orwell -niestety mylisz się. Zdarza się tak (w moim mieście), że tam gdzie jest dużo szkła (bez kaucji) działa firma, która "skupuje" szkło. Wg. znanych mi cen dają 1-1,1zł/kg szkła. Sami przyjeżdżają i zabierają.
A więc powód, że knajpy czasem nie chcą dawać butelek jest taki, że szkło po winie jest sprzedawane na "stłuczkę szklaną".
Nawet jak byś chciał odkupić butelki, to oni nie chcą się zgodzić, bo musieli by za dużo kombinować z wystawianiem faktury za butelki, a łatwiej dla nich jest sprzedać je firmie i mieć (2) problemy z głowy.

Co do mnie to przede wszystkim znajomi, z piwnymi nie mam najmniejszego problemu, z winnymi... dużo wolniej się zbierają ;(
To jest moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać. 
Odpowiedz
Sabahtani...
Jak to mówią: "kulą - w płot".
W tym wypadku: szklaną kulą. ;)

Jeśli firma mówi: "NIE!" ( ale bardzo, bardzo rzadko tak mówi ;) )
- to jedynie dlatego, że chce CODZIENNIE wywalić to szkło do żółtego dzwona -
- bo na swoim ciasnym zapleczu ma po prostu za mało miejsca
na boksowanie się ze stałym zbiornikiem na stłuczkę.

Co do biznesowej strony handlu stłuczką szklaną...

Zadzwoń do huty szkła (dowolnej wybranej) i tam zasięgnij bezpośredniej wiedzy, ile oni płacą za tonę.
Od tego odejmij szacunkowe koszty logistyki - i będziesz miał szacunkowe pojecie - ile może za taki towar zapłacić pośrednik.

A jak Ci się nie chce liczyć, to masz tu przykładowe oferty cenowe detalistów:

http://www.dilsw.pl/cennik.php
http://www.wtorstal.pl/cennik

;)
Odpowiedz



Skocz do: