Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Korki z www.browamator.pl , ktoś je kupował ?
#26
z tego co czytam pomysł z kapslownicą i zakrętkami metalowymi chyba do najlepszych nie należy? większość dyskutuje nt. naturalny czy syntetyczny korek. robię pierwsze wino w życiu (z mniszka) i dopiero zaczałem, więc mam minimum 6, może nawet 12 miesięcy na decyzję czym zatykać butelki. może do tego czasu pojawią się jeszcze jakieś pomysły. w którymś z wymienionych wyżej artykule padł temat żywicy wykorzystywanej historycznie. co sądzicie o pomyśle uszczelniania zakrętek metalowych właśnie żywicą? mam jej trochę na drzewkach i można by to wykorzystać. pomysł jest taki, żeby dolną krawędź nakrętki (ewentualnie krawędź butelki) posmarować żywicą, po czym założyć i potraktować kapslownicą. oczywiście jest ryzyko, ze po latach nie odkręcę butelki :( z druiej strony nie ma ryzyka tej choroby korkowej, co dla początkującego jak ja może być istotne. można krytykować, ale proszę się nie śmiać ;) uczę się :)


Po kropce nowe zdanie zaczynamy od dużej litery. TWA
Odpowiedz
#27
Byłem wczoraj z córką na spacerku w sklepie win-wiecz. i zakupiłem dla mojej pociechy korki Janosa które polecał kolega i które zachwalała Pani sprzedawczyni ;) Postanowiłem zacząć o tradycyjnych korków, a jeśli coś nie wypali to, bedzie szansa zmienić zdanie. Po co wchodzić w sztuczne czy metalowe, skoro można przedtem przetestować to tak, jak się to robiło już od kilkunastu wieków :)

PS.
Tak zwane szybkie butelki czyli na imprezy czy na codzienne spożycie, korkuję stożkowymi. Wina stały pół roku i nic sie nie działo niepokojącego. Dobre było, ale się skończyło :pijemy:
Odpowiedz
#28
(15-05-2013, 12:56)jarekotw napisał(a): A widzisz właśnie ten sklep mam koło siebie ;) i tam pytałem Pani sprzedawczyni no dobra to dzięki za informacje.
Te co dla córki na 18-stke to kupię dłuższe bo polezą jeszcze 17lat ;) ale zastanowię się jeszcze czy warto z tego surowca tak długo przechowywać. A mowa o suszonym czarnym bzie, nie wiecie czy to wytrzyma tyle lat? w sumie białych win nie powinno się tyle czasu przechowywać. Chcę odłożyć koło 25butelek i co roku jedną otwierać i sprawdzać smak i inne cechy wina i zostawiać kartkę z notami na następnej butelce i tak co roku az do 18:) Butelek będzie sporo więc starczyć powinno. :pijemy:

Nikt zapewne nie miał identycznego wina , jak Ty .
Wino wytwarzane w warunkach ,,hobbistycznych,, jest każde inne .

Ja zawsze zostawiam sobie parę butelek na bardzo odległy czas , strata niewielka , a jak uda się przechować radość WIELKA .
Odpowiedz
#29
Przyszedł czas na butelkowanie win z tamtej jesieni , balony potrzebne .
Ma ktoś może jakieś nowe pomysły co do korków ?
Biorę pod uwagę tylko korki do maxxx. leżakowania !
Odpowiedz
#30
Tylko korki Janosa lite ze sklepu Winnicy Wieczorków. http://win-wiecz.bazarek.pl/
Sprawdzone. Używam od paru ładnych lat.
Odpowiedz
#31
(12-10-2012, 10:53)kguser napisał(a): Ja wolę korkować korkami Nukorc które pozwalają mi przechowywać wina w pozycji pionowej i przez długie lata. Ale każdy ma swoje sentymenty i część winiarzy nie wyobraża sobie dobrego wina zamkniętego zakrętką.

Witam serdecznie wszystkich.

Żeby nie zakładać nowego tematu odświeżę ten kilkuletni nawiązujący również do moich rozterek.
Za kilka miesięcy i ja będę korkował swoje jabłkowo-rodzynkowe, które na chwilę obecną robi się jeszcze. W swojej naiwności nowicjusza jakiś czas temu myślałem, że pójdę do pierwszego lepszego sklepu, kupię pierwszy lepszy korek i gotowe. Kiedy zacząłem doczytywać coś na ten temat okazało się, że to nie taka prosta sprawa i że jak we wszystkim również i w tym temacie jest tyle opcji ile korków, producentów i użytkowników :).

Wgłębiłem się w temat i mam już kilka typów na korki a postawiłem na firmę JANOSA: stericork, mikrokorc, naturalny super kl 1 oraz między innymi po oczytaniu się lektury syntetyczny NUKORC.

I w tym miejscu pytanie do min. kguser ze względu na to, że używa/używał korków NUKORC - jaką korkownicą korkuje kolega te korki? W momencie kiedy się na nie zdecyduje chciałbym to po prostu zrobić dobrze, nie popsuć korków i nie namęczyć się jednocześnie przy tym. A wiem, że nie każda korkownica nadaje się do korków syntetycznych! A poza tym jak to ze wszytkim bywa coś jest lepsze i "lepszejsze" :)

Byłbym wdzięczny za nakierowanie na sprzęcik, który się sprawdzi do tego celu przy tych korkach?
Wszystkich pozostałych forumowiczów proszę również o swoje opinie i typy na konkretny sprzęt.

Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
Odpowiedz
#32
Korkownica - jest temat, wstawiałem fotki swojej, działa doskonale.
Korki używałem -,, Janosa,, .
Odpowiedz
#33
Dziękuję za reakcję na moje zapytanie. Tak czytałem i ten temat, tylko mi konkretnie chodziło o korkownicę którą można bezproblemowo i bez zniszczenia korków syntetycznych NUKORC zakorkować butelki. W poście o którym wspominasz mimo wzmianki o tych syntetykach jak i w wielu innych tematach nie ma w sumie odpowiedzi na podobne pytanie pomijając to, że z syntetykami jest ciężko korkować bez ich zniszczenia. Jednak są ludzie używający tych korków, musi być więc i sprzęt nadający się do nich :).
Dlatego poprosiłem użytkowników korków NUKORC min. kolegi kguser i nie tylko, o polecenie jakiegoś sprzętu który sprawdził się praktycznie przy korkowaniu konkretnie tymi korkami.
Wiem, że temat ciężki zresztą tak jak znalezienie jakiś wzmianek w necie ze względu na to, że większość korkuje jednak naturalnymi. Ja sam mam kilka typów dla korków naturalnych JANOSA jak wyżej już pisałem, ale chcę mieć również jakąś alternatywę w momencie kiedy taka istnieje, bo z tego co się oczytałem to nie ustępują w niczym tym naturalnym.

Czekam więc nadal (może się doczekam) :) na kogoś z informacją jakim sprzętem udaje mu się bezproblemowo korkować butelki korkami NUKORC!
----------------------------------------------------------------------------------



Edycja 1
W międzyczasie dopytywałem zadowolonych użytkowników Nukorc-ów o korkownice, dzięki ich uprzejmości dowiedziałem się, że są to po prostu standardowe ogólnodostępne w sprzedaży tyle, że z tych lepszych/droższych.

Do mojego korkowania, jeszcze troszkę czasu pozostało, ale przy okazji odwiedzenia jednego z marketów rzuciła mi się w oczy min. zwykła korkownica młotkowa. Z faktu tego, że kosztowała o dziwo tylko 19 zł łącznie z 10-cioma korkami w komplecie tu gdzie trzeba dać za taka średnio koło 20/30 zł (w zależności od miejsca zakupu) bez korków postanowiłem kupić tą "zabawkę".
Korki z kompletu zapewne są marnej jakości, ale to mi nie przeszkadza bo miały być tylko jako materiał testowy do prób korkowania :).
Po powrocie do domu postanowiłem wypróbować korkownicę ot tak dla ciekawości, żeby zobaczyć jak mi to wyjdzie - prawidłowo czy nie i czy trzeba będzie się rzeczywiście namęczyć przy korkowaniu.

Korek wrzuciłem na chwilę do wrzątku (jako nowy był bardzo twardy) po tym zabiegu delikatnie zmiękł, po chwili wyciągnąłem go i włożyłem do korkownicy, korkownicę na butelkę, butelkę między uda ;), lewą ręką kontrowałem korkownicę żeby była mniej więcej w osi butelki (butelka miała szyjkę o sporo mniejszej średnicy od średnicy kołnierza korkownicy) prawą rękę na tłok korkownicy i używając w sumie tylko i wyłącznie ciężaru ciała - nie siły (nie walczyłem z korkownicą, bo nie na tym to ma polegać) :) korek wszedł w szyjkę butelki po półsekundowym nacisku jak nóż w masło :).

Po wstępnym przetestowaniu tej prostej ręcznej korkownicy stwierdzam, że używanie jej kompletnie nie stwarza problemów, wystarczy użyć własnej masy ciała zamiast szarpać się z nią próbując siłowo wcisnąć korek :), po zakorkowaniu na korku nie ma śladu "kratera" po tłoku, korek wchodzi cały w szyjkę ani za głęboko ani za płytko - po prostu równo z nią, butelkę odłożyłem na leżąco - następnego dnia nie było żadnych przecieków.

Korkowanie jak dla mnie tą korkownicą jest niemęczące i przyjemne, a że pierwszy raz w życiu to robiłem poczułem się znowu jak dziecko bawiące się prostą ale fajną zabawką :).

Zostało mi parę korków i na pewno jeszcze sobie pokorkuję żeby potwierdzić czy faktycznie to ładne zakorkowanie nie jest przypadkeim.
Muszę też wypróbować korkownicę na syntetykach żeby się upewnić, że i przy takich korkach da się bezproblemowo nią korkować.

Wstępnie jestem bardzo zadowolony z tej korkownic mimo, że jej zakup był przypadkowy dzięki niskiej cenie i tylko do testów przed przymiarką do kupna dwuramiennej.

O ile moje dalsze próby z korkowaniem kolejnych korków, zarówno tych zwykłych jak i syntetycznych wyjdą podobnie jak dotąd, zostanę przy młotkowej za ~20 zeta ;).

A tu zdjęcie jak wygląda moja pierwsza zakorkowana butelka :).

   
Edycja2
Tak jak wyżej pisałem jeszcze kilkakrotnie próbowałem korkować tą korkownicą i zwykłymi korkami, wynik - za każdym razem korkowanie mogę śmiało powiedzieć idealne, nic nie cieknie. Nie próbowałem w dalszym ciągu z syntetykami bo nie mam takich jeszcze ale czuję, że nie będę miał z nimi większych problemów niż z tymi zwykłymi. Czas pokaże, a na razie zapowiada się, że jak dla mnie korkownica młotkowa jest wystarczająca żeby dobrze zakorkować butelkę.
Jak zdobędę korki syntetyczne pokorkuję i podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Mam nadzieję, że będą równie pozytywne i satysfakcjonujące jak do tej pory :).
Odpowiedz
#34
Witam. Muszę kupić nową partię korków i trafiłem na "Korki naturalne kolmatowane o wymiarach 38x24" niby Janosa :). Sprzedawca napisał, że ich trwałość to 6- lat. Zastanawiam się też nad korkami aglomerowanymi, ale ich trwałość jest chyba niższa. Nie wiem jak to z tymi kolmatowanymi, bo ponoć prszek się z nich z czasem wydostaje do wina.
Moze ktoś doradzić?

PS: Chyba pokuszę się jednak na korki 45x24. Już z tego tytułu powinny wytrzymać dłużej. Nadal zostaje jednak kwestia, które. Jeśli ktoś kupował na allegro, poproszę o namiary :)

znalazłem jeszcze takie: http://allegro.pl/korek-korki-naturalny-...40743.html pewnie najlepsze z tych, które wymieniłem, ale oczywiście najdroższe. Szukam dalej, ale bez porady profesjonalisty wstrzymam się z zakupem.
Odpowiedz
#35
Jeśli nie masz zamiaru trzymać dłużej jak 4-5 lat korki kolmatowane są ok. Na dłuższe przechowywanie zainwestuj w korki naturalne.
Najlepiej kup tutaj. Oni sprzedają też na allegro ale tam jest parę groszy drożej.
Odpowiedz
#36
Rzeczywiście duży wybór. potrzebuję ze 100 szt, ale wybór trzochę za duży. Możesz któreś polecić? Ja zabieram się za czytanie opisów :)
Widzę duży wybór z fi 23. Czy fi 24 jest istotnie lepsze, czy taka różnica nie będzie miała znaczenia w przechowywaniu?
Z opisów wynika, że najlepiej wybrać korek naturalny. A jak z klasami? Na podanej stronie są I i II. Duża jest róznica w ich trwałości?
Odpowiedz
#37
Ja używam tylko takie. Druga klasa już nie jest tak szczelna. Ma nierówności. Do normalnych butelek bordoskich stosuje się fi 24. Te węższe są do butelek z węższą szyjką np. węgierskich.
Odpowiedz
#38
Rozumiem, że ty masz akurat takie butelki. Ja w takim układzie z uwagi na szerokość wezmę te http://win-wiecz.bazarek.pl/opis/183447/...38x24.html , a dla tych win na najblizsze lata te http://win-wiecz.bazarek.pl/opis/183443/...y-bok.html
Dziękuję za pomoc :)
Odpowiedz
#39
https://marxam.pl/korki-naturalne-i-kolm...37,pl.html
Ktoś może kupował te lub któreś z niższej klasy korki? I chciałbym, i boję się kupić.
"Artificem commendat opus"




Skocz do: