Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Książka M. Kuronia jako dodatek w Gazecie Wyborczej
#1
W najbliższy czwartek wraz z GW będzie można kupić książkę/książeczkę(?) (128 stron) Macieja Kuronia o nalewkach, winach i miodach.
Cena z GW ma wynieść 6,99 zł.
Ja ją chętnie :ksiazka: Może dzięki niej coś :sloik:
Odpowiedz
#2
dzięki za info. Też postaram się w nią zaopatrzyć!
Odpowiedz
#3
Nie spodziewam się niczego odkrywczego po tej książce. Sądzicie, że Maciej Kuroń zaprezentuje nam nowe przepisy? Wziął chłop kilka książek, poczytał internet (może i nawet nasze Forum) i sklecił "mądrą" książkę. Podejrzewam więcej, że to nie on napisał tę książkę, tylko firmuje ją swoim nazwiskiem. Mimo wszystko, też kupię tę książeczkę. (oprawa miękka, sporo zdjęć, format A5, nie jest obszerna).
Odpowiedz
#4
Poczytamy zobaczymy.
Odpowiedz
#5
Mam kilka jego książek i moja opinia jest następująca: pan Kuroń jest kucharzem, lubi i umie gotować, z podanych przepisów zazwyczaj wychodzą niezłe potrawy. Natomiast o winach ma bardzo mgliste pojęcie, coś niecoś o nalewkach, temat miodów pominę milczeniem.
Odpowiedz
#6
Cytat:Wysłane przez Frida
... Natomiast o winach ma bardzo mgliste pojęcie, coś niecoś o nalewkach, temat miodów pominę milczeniem.
No to zapowiada się ciekawa recenzja tej 'broszurki' :diabelek:
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez 1stgreen
No to zapowiada się ciekawa recenzja tej 'broszurki' :diabelek:

jeżeli jest tak jak pisze emto to niekoniecznie musi to być badziew :diabelek:
swoją drogą to Kuroń bywa w jury różnych konkursów trunków domowych, więc może pozyskał jakieś doświadczenia od konkursowiczów, którzy mogą mieć dużą wiedzę na temat.....
przejrzeć warto
Odpowiedz
#8
Krzysiu, ja nie podważam jego wiedzy degustacyjnej lecz wykonawczą. A ta wg mnie nie jest zbyt dogłębna. Książka będzie jutro, to się okaże.
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez SERVATOR

jeżeli jest tak jak pisze emto to niekoniecznie musi to być badziew :diabelek:
swoją drogą to Kuroń bywa w jury różnych konkursów trunków domowych, więc może pozyskał jakieś doświadczenia od konkursowiczów, którzy mogą mieć dużą wiedzę na temat.....
przejrzeć warto


Ja też oglądam obrazy mistrzów ale malować nie potrafię.
Odpowiedz
#10
chyba się nie zrozumieliśmy...

nie napisałem, że M. Kuroń ma SWOJE bogate doświadczenia w wytwórstwie domowych trunków (bo nie wiem czy je ma czy nie) ale że może mieć CUDZE bogate doświadczenia w tym temacie - choćby zdobywane od uczestników i finalistów konkursów w których był jurorem.

w każdym razie nie skreślałbym z góry zawartości merytorycznej tego opracowania....
Odpowiedz
#11
Cytat:Wysłane przez Boullii
Ja też oglądam obrazy mistrzów ale malować nie potrafię.
ale może potrafisz o nich pisać/opowiadać.........
Odpowiedz
#12
Tak, zwłaszcza przy szklanicy miodu. :pijemy:
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez Boullii
Tak, zwłaszcza przy szklanicy miodu. :pijemy:
... i w stroju 'braciszka zakonnego' :pijemy: :diabelek:
Odpowiedz
#14
A coś czułem, że ten epizod wywrze trwały ślad w mojej nędznej egzystencji. Amen.
Odpowiedz
#15
... poczytamy zobaczymy.
Odpowiedz
#16
Wlasnie zakupilem ksiazeczke, choc w wiekszosci kioskow jej juz nie bylo.
Jak dla mnie dosc interesujaca, win malo, wieksza czesc ksiazki to nalewki i likiery, wielu przepisow nie znalem.
Odpowiedz
#17
Akurat mi przyniesiono książeczkę, zerknęłam mniej niż pobieżnie, na wino rodzynkowe, tarninowe, głogowe. Jest tak jak myślałam, na potwierdzenie dodam, że głogowe nawet mnie nie rozśmieszyło, bo i z czego się śmiać, gdy robi się je z 5 l wody, 3 kg głogu i 300 g drożdży. Z zaleceniem - zlewać do butelek, jak owoce opadną na dno.
Odpowiedz
#18
Również ją przed chwilą otrzymałem. Relacja myślę, że za niedługo.
Odpowiedz
#19
Cytat:Wysłane przez Frida
Jest tak jak myślałam, na potwierdzenie dodam, że głogowe nawet mnie nie rozśmieszyło, bo i z czego się śmiać, gdy robi się je z 5 l wody, 3 kg głogu i 300 g drożdży. Z zaleceniem - zlewać do butelek, jak owoce opadną na dno.

... czyli jaka gazeta taka i książka ( ... lub jaki Michnik taki i Kuroń ). Cudownie :lol:
Odpowiedz
#20
Cytat:Wysłane przez Mordimer
... czyli jaka gazeta taka i książka ( ... lub jaki Michnik taki i Kuroń ). Cudownie :lol:

Okreslenie trafne :)

Aczkolwiek chyba nikt nie spodziewal sie profesjonalnej literatury, kupujac ksiazke mialem raczej na celu dowiedziec sie kilku ciekawostek i ewentualnych kombinacji w doborze surowcow - takze (po krotkim zerknieciu do ksiazki) wydaje mi sie ze takie rzeczy w niej znajde
Odpowiedz
#21
Zaczynam czytać i uprzedzam, że bardzo wnikliwie zajmę się ziołowymi przepisami, bo w owocowych jestem raczej laikiem, więc krytykę tychże zostawię Wam:D

No cóż- za cenę 6.99 trudno spodziewać się choćby okrojonej wersji "Traité de la Fabrication des Liqueurs" P. Duplais'a:podstep:
Odpowiedz
#22
Jaka cena, taka jakość.

Ola
Odpowiedz
#23
Layout książeczki ładny, ciekawe zdjęcia i odpowiednie cytaty z dawnych zamierzchłych czasów.

str. 29- "piwo to napój alkoholowy o niskiej zawartości alkoholu (zazwyczaj do 7%, poza ciemnym piwem porter). Mimo wszystko, jako osobie, która od czasu do czasu lubi się napić piwka (najlepiej regionalnego jakiegoś) piwo może dochodzić nawet do 14.5%, więc takie 7% ni w pięć ni w dziewięć.

str.48- "sake" na co jest ten przepis to nie wiem, ale z tego co się orientuję sake, choć w krajach anglojęzycznych funkcjonuje jako "wino", metoda jego produkcji jest bliższa produkcji piwa.

str.54- "1. można używać spirytusu 70% (najłatwiej go uzyskać, mieszając spirytus z wódką w proporcjach 1:1" Wg moich obliczeń, jeśli chcemy uzyskać taki spirytus, to potrzebna nam jest wódka o mocy 45% i oczywiście spirytus o mocy 95%, bo ze zwykłą wódką otrzymamy 67.5%, co oczywiście ma już moc przerobową, ale się różni od 70%.

str.84- "nalewka ta jest wyrabiana tylko w Polsce" otóż niestety nie, żubrówka pod różnymi nazwami (np. Grasovka) jest produkowana w Niemczech, Czechach, na Litwie. A w przepisie jako takim nie podoba mi się zalanie wódką o mocy 40% (ekstrakcja będzie bardzo słaba) i całkowicie zbyteczny dodatek cukru.

str.85- "jałowcówka" ten przepis ciągle się gdzie przewija i wcale mi się nie podoba, dziwne bo na stronie 117 jest przepis na nalewkę jałowcową, o wiele ciekawszy.

str.104- "likier Persiko" niepełny skład, brakuje skórki cytrynowej, kory kassji, gałki muszkatołowej czy goździków.

str.107- "Benedyktynka" przepis oklepany, najśmieszniejsze jest to, że w procesie produkcji nie ma podane kiedy mamy dodać goryczkę, albo ja nie widzę. A sama goryczka jest podana w liście składników z dokładnym zaznaczeniem, że ma być nie większa niż ziarno grochu.

str.110- "likier kminkowy-alasz" podobnie jak persico niepełny skład.

str.115- "piołunówka (absynt) po pierwsze nie jest to przepis na piołunówkę ani na absynt (wypadałoby też sprawdzić status absyntu oraz jego skład, bo w zamieszczonej historii nie ma żadnej rzetelnej informacji, a goździki w absyncie to jest czysta herezja-nigdy ich tam nie było i nie powinno być).

Przepis ten widziałem już wieku temu przedrukowany w "Pani Domu" z identycznym zdjęciem(!), tylko w obecnej wersji została zmieniona moc wódki z 40 na 70% (po diabła? :glowa_w_mur: ). Załączam zdjęcie. Autorką przepisu jest pani Jadwiga Gruszczyk a skąd się wziął nie wiem. Na 40% byłoby to może pijalne, ale na 70% będzie ohydnie gorzkie, do tego jeszcze herbata-po co? Podstawowy błąd-w produkcji JAKIEGOLWIEK trunku zawierające piołun nie używamy NIGDY gałązek,a więc zioła w całości-od wieków zaleca się używanie tylko kwiatów i liści piołunu, resztę się wyrzuca (łodygi są najbardziej gorzką częścią tej rośliny). Tak robił Baczewski, tak robił Berger, tak robił Potocki.

[Obrazek: dsc02746kh0.th.jpg]
Odpowiedz
#24
Taa... te goździki to mnie rozbawiły ...
Odpowiedz
#25
I jak na razie, tylko w dwóch publikacjach je znalazłem, czyli musi to pochodzić z jednego źródła-ciekawe kto to roznosi? Ale niestety w przypadku wielu historycznych trunków takie kwiatki wychodzą na wierzch.
Odpowiedz



Skocz do: