Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Książka M. Kuronia jako dodatek w Gazecie Wyborczej
#26
Cytat:Wysłane przez Bogi
str.115- "piołunówka (absynt) po pierwsze nie jest to przepis na piołunówkę ani na absynt (wypadałoby też sprawdzić status absyntu oraz jego skład, bo w zamieszczonej historii nie ma żadnej rzetelnej informacji, a goździki w absyncie to jest czysta herezja-nigdy ich tam nie było i nie powinno być).

przepisy są różne:
1) Ponoć za Potockim! Bogi możesz to zweryfikować?
2) Bluehause - tu autor wyraźnie odcina się od nazwania tego trunku absyntem
Odpowiedz
#27
Mi się ten przepis podoba:

'Szwajcarski absynt z Lyonu wg Duplais’a

Przepis pochodzi z książki „Traktat o produkcji napojów i destylacji alkoholi” autorstwa
P. Duplais’a (wyd. M. Arpin i E. Portier, Gauthier-Villars, Paryż, 1900). Na 100 litrów napoju.

• 3 kg wysuszonego piołunu (bylica piołun, Artemisia absinthium)
• 8 kg zielonego anyżu
• 4 kg włoskiego kopru
• 0,5 kg nasion arcydzięgla (arcydzięgiel litwor)
• 95 litrów spirytusu 85%

Kolor:

• 1 kg melisy lekarskiej (starannie dobranej i ususzonej)
• 1 kg bylicy pontyjskiej (wysuszonej)
• 0,5 kg kwiatów hyzopu lekarskiego (ususzonych)
• 0,5 kg przetacznika leśnego (ususzonego)'

Cały zapas piwniczny spirytusu członków O. Maz-Pod. musiał by być użyty ;)
Toć to parę wiader :P
Odpowiedz
#28
Angielska gorzka (etykietka poniżej), która cytujesz nigdy nie była uważana za absynt ani za piołunówkę z racji bardzo małej zawartości piołunu-Duplais podaje inny przepis na angielska gorzką (mogę podać dla porównania), gdzie głównym składnikiem odpowiedzialnym za gorycz jest goryczka; są tam również gożdziki przyznaję, ale przepis na ten trunek jest zamieszczony w dziale "Likiery zagraniczne" (str. 500), a nie w dziale "Absynt".

Piołunówkę z prawdziwego zdarzenia robił naturalnie Baczewski, i tenże to pan sprowadzał do polski francuski absynt (który tego dokładnie nie ustalono bo nie odnaleziono odpowiednich informacji) w latach 1899-1915 (w przybliżeniu).

Pierwszy przepis na piołunówkę pochodzi z 1534 roku, jego autorem jest Stefan Falimierz a zamieścił go w słynnym dziele: "O paleniu wódek z ziół"; poza piołunem, wodą i spirytusem nie ma tam nic więcej. Baczewski natomiast robił bardziej złożony trunek, w którym piołun jak na ówczesne czasy był podawany na "garście" (podobnie jest w przepisie na absynt z 1800 z Couvet). Do roku 1865 w absyncie stosowano 8 ziół, do 1905 już 16, wśród nich nie ma goździków (mowa jest naturalnie o absyncie tradycyjnym). W przeciwieństwie do przepisu pani Gruszczyk powtórzonego bezwiednie przez pana Kuronia, piołunówka Baczewskiego leżakowała w dębowej beczce, zaś produkcja absyntu jako takiego obejmuje co najmniej 7 etapów i jest to żmudna i ciężka praca, gdzie mały błąd może zachwiać całym przedsięwzięciem. Pierwszym błędem technologicznym jest czas maceracji, który powinien trwać nie dłużej niż 24-48 godzin, a drugim słowa: "piołunówka nie musi dojrzewać"., co nijak się do końcowego efektu zarówno piołunówki, jak i absyntu. Myślę, że tutaj pokutuje fakt zaczerpnięty z Encyklopedii PWN, gdzie absynt jest synonimem piołunówki. Dobrze, że Bluehause się odcina, ale pod koniec podaje tak bzdurne przepisy (znalezione w necie zresztą i z racji proponowania użycia Everclear czy Bacardi 151 mające swój rodowód w USA), że ciężko na nie patrzeć.

[Obrazek: dsc02752qo7.th.jpg]

Lyon, Pontarlier, Montpellier, Neuchatel, Besancon i Nimes to style absyntu mające swą nazwę od miejscowości, w której były szczególnie popularne i różniące się proporcją ziół. Lyon, jako taki nie był produkowany przez większych producentów w przeciwieństwie do reszty.
Odpowiedz
#29
z ciekawości i wrodzonej dociekliwości :chytry: :diabelek:
Bogi czy absinthist z "Absynt forum" to Ty?
1) w avatarze absintthist-a jest napis "Boggy" - bardzo podobne do Bogi
2) miasto macie "Rzeszów".....
Odpowiedz
#30
Trafna uwaga:fajka: na forach dot. absyntu (FV, LL, WS) zawsze występuję pod nick'iem "absinthist" żeby nie było pomyłek. A ten awatar to trawestacja oryginalnej etykietki Pernod fils-jak na razie we Francji nikt mnie za to nie pozwał:podstep:

[Obrazek: etiquettepernodfilsbigaoc0.th.jpg]
Odpowiedz
#31
ha! :fajka:
po pobierznej lekturze Forum Absynt widzę, że możesz nam jeszcze baaardzo wiele powiedzieć.....
dzięki za już i czekamy na więcej :polewam:
Odpowiedz
#32
Zawsze służę radą-w ramach rozsądku oczywiście.

Natomiast rzecz może nie związana z nalewkarstwem, ale ciekawa, otóż jaka książeczka jes to jest, ale co sobotę GW dodaje płytkę z piosenkami "Kabaretu Starszych Panów" i tutaj mamy naprawdę do czynienia z profesjonalizmem-płytka jest ciekawie skomponowana, a dźwięk oczyszczony i miło się słucha. Czyli jeśli "Wina, miody i nalewki" nas nieznacznie lub znacznie zawiodły, jest coś na otarcie łez:D


Cytat:Toć to parę wiader :P

W recepturze z 1794 roku roi się od wiader, garści i garnców, Bogu dzięki później zaczęli liczyć normalnie w gramach i kilogramach, litrach, ale poczytać i pośmiać zawsze miło.
Odpowiedz
#33
Za tą cene można było zakupić np. 10 butelek albo 5 kg śliwek lub co kolwiek innego.
Odpowiedz
#34
Cytat:Wysłane przez Bogi
a goździki w absyncie to jest czysta herezja-nigdy ich tam nie było i nie powinno być).
Podtrzymuję to zdanie, natomiast trzeba wiedzieć, że poza extrait d'absinthe, był również creme d'absinthe, ratafia d'absinthe i quintessence d'absinthe-i w przepisie na ten ostatni napój są gożdziki, aczkolwiek napój ten nie miał nic wspólnego z właściwym absyntem, była to taka nalewka lecznicza, której się piło 30ml na żołądek, podczas gdy extrait, creme i ratafia były pite dla przyjemności podczas różnych imprez.
Odpowiedz
#35
Cytat:Wysłane przez jones
Za tą cene można było zakupić np. 10 butelek albo 5 kg śliwek lub co kolwiek innego.
ja nie żałuję wydanych pieniędzy - dzięki tej "książce" mieliśmy ciekawą dyskusję o absyncie..... a może z czasem doszukam się w niej jakiejś "perełki" :diabelek:



Skocz do: