Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Leżakowanie wina
#1
Witam, jakie macie doświadczenia z leżakowaniem wina, chodzi mi o sposób układania butelek np w regałach, ile warstw jedna na drugiej i ile butelek można ułożyć przemiennie na sobie żeby było to bezpieczne?

   
Odpowiedz
#2
Widzisz na zdjęciu ile warstw można. :P 
Ja mam regały drewniane tak, że każda warstwa jest na swoim. I denkami do ściany bo w razie granatów ściana pozostanie czysta.
Odpowiedz
#3
A przechylenie w pionie stosujecie? W razie eksplozji korka zostałoby z pół butelki...
Odpowiedz
#4
A po co? W pozycji poziomej korek jest w winie.
Odpowiedz
#5
Ja trzymam tak, pod ukosem, korek ma styczność z winem, ale częściowo (drewno na dole to pozioma półka).
https://imgur.com/a/tbCUX
Odpowiedz
#6
Korek podczas leżakowania ma być zanurzony w całości.
Odpowiedz
#7
Ciekawa opinia. Dlaczego tak sądzisz?
Mnie się wydaje, że wcale tak być nie musi. Wystarczy aby korek był wilgotny w całym przekroju (do pewnej wysokości oczywiście) co jest osiągalne na zasadzie kapilarnej już przy niewielkiej powierzchni styku z winem.
Mam korki zarówno całkowicie zanurzone, jak i częściowo, i objętość "korka nasiąkniętego" zależy li tylko od jego struktury, nie od powierzchni styku z płynem. Na górnym zdjęciu korek bardziej "zwarty", z podstawą zanurzoną całkowicie, nasiąkł winem w mniejszym stopniu niż korek dolny, bardziej porowaty, a stykający się tylko w połowie.

Myślę, że dla produkcji przemysłowej po prostu pozioma orientacja jest bardziej wygodna, a przy okazji nie ma takiego ryzyka ponownego startu fermentacji jak w produkcji domowej. Ja często nie stopuję fermentacji pirosiarczynem i wolę mieć ten ekstra margines, że w razie jak wyskoczy korek, to skończy się to nieco mniejszą ilością trunku na podłodze.

Aha, i fotki:

https://imgur.com/a/QcDjE

Pozdrawiam
Odpowiedz
#8
U mnie to wygląda tak(przepraszam za jakość robione telefonem)
Michał to nie chodzi o wilgotność korka tylko o to żeby między korkiem a winem nie było powietrza.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#9
Piękne drewno!
Ale co się w takim razie gorszego dzieje jeśli pod wilgotnym korkiem jest powietrze wewnątrz butelki?
Schematycznie próbowałem to sobie rozrysować, ale nie pomogło mi na wyobrażenie sobie, jaki z tego kłopot...
[edit] urealniona wersja

[Obrazek: pU6odQN.png]
Odpowiedz
#10
Dlaczego tyle powietrza w butelce?
Między winem a korkiem powinno być maksymalnie 1 cm.
Odpowiedz
#11
Właśnie. Jeżeli w butelkach wytrąca się jeszcze osad co jest podobno rzeczą naturalną gdy leżakuje przez dłuższy czas to nie lepiej winko trzymać bardziej pod skosem niż na płasko? Czy wtedy ten osad nie opadnie szybciej na dno butelki gdy będziemy chcieli to winko zdegustować? Przy leżakowaniu poziomym, osad będzie na całej powierzchni butelki. Tak mi się wydaje, nie mam jeszcze doświadczenia z butelkowaniem
Odpowiedz
#12
Do ilości proszę się nie przywiązywać, bo to schematyczne. Chodzi mi o to, w czym gorsze jest powietrze pod wilgotnym korkiem od wina pod wilgotnym korkiem.
Oczywiście mogę poprawić schemat ;)

[Obrazek: BS4EQOi.png]
Odpowiedz
#13
To nie chodzi o powietrze w butelce bo jest go minimalna ilość ale o przenikanie przez korek powietrza z zewnątrz.
W moich butelkach osad się nie zbiera bo wino przed zabutelkowaniem filtruję.
Odpowiedz
#14
(03-11-2017, 16:16)michal79 napisał(a): Ciekawa opinia. Dlaczego tak sądzisz?


https://imgur.com/a/QcDjE

Pozdrawiam

vanKlomp wytłumaczył chyba jasno, korek zamoczony w sposób w jaki pokazałeś nie spełnia swojej roli. Michał popatrz na swoje zdjęcie, tam masz grzyba? Widać ciemny nalot.
Odpowiedz
#15
Wydaje mi się, że przez nasiąknięty korek przenika tak samo minimalnie, bez względu na to, czy jest pod nim częściowo powietrze, częściowo wino, czy tylko wino?
Odpowiedz
#16
Michał, co z tym grzybem? Sprawdziłeś korek? Był czy to jakiś inny nalot?
Odpowiedz
#17
No właśnie. Dziwne. Te ciemne obszary znikają kiedy zaświecę na nie wprost, poza jednym korkiem, na którym dalej widać takie ciemne kropki, jakby rzeczywiście grzybek... Zaraz otwieram i zobaczę.
Oczywiście korki były we wrzątku. Zabutelkowane ze 3 tygodnie temu.

[a few
moments later]

Otworzyłem. Od razu dwie butelki, żeby było porównanie. Raczej ten trunek nie jest na 18tkę mojej młodszej córki, może szybko zniknąć. 
Rzeczywiście umiejscowienie nalotu na korku pozostawia niewiele wątpliwości, co to jest. (Obok leży korek z tej drugiej.)
Grzybowy był to wrzesień i październik, nie ma co. Zarówno w grzybach spożywczych jak i tych mniej. Na działce zainfekowało mi nawet niektóre chwasty, krzewy jeżyn i sadzonkę śliwy. To i w korku pewnie coś się zalęgło, miejmy nadzieję że tylko w jednym.

https://imgur.com/vUcXLZW

W smaku obie butelki w zasadzie bez różnicy. Po prostu ratowany miedzianym kablem przesłodzony koktajl cytrusowy o nucie spirytusu, którym był chrzczony. Na szczęście z mocnym aromatem czarnego bzu, choć również nutkę tego spirytusu zawierającym.


Nieobznajomieni z tematem popadają nad tym trunkiem co prawda w zachwyt. Ale im nie mówię o tym kablu. To wiedza tylko dla wtajemniczonych.  :pijemy:
Odpowiedz
#18
Michał powinieneś jeszcze przed korkowaniem zamoczyć korek w pirosiarczynie.
Ja używam tylko korków litych.
Odpowiedz
#19
Co myślicie o korkach z Browinu pakowanych po 20 szt za 20 zł?
Odpowiedz
#20
Które masz na myśli?
Odpowiedz
#21
http://www.browin.pl/biowin/wino-piwo-de...rki-20-szt dokładnie takie. W Bricomarche u mnie za 19.99 :/
Odpowiedz
#22
Ja używam tylko lite. Z aglomerowanymi się nie bawię. Takie korki to tylko na krótko. 1-2 lata.
Odpowiedz
#23
Daj namiar gdzie je kupujesz i po ile? W sieciówkach typu powyżej, Mrówka i inne są chyba niedostępne? van, kto by tam leżakował wino więcej niż 2 lata :P
Odpowiedz
#24
Ja kupowałem tu: http://win-wiecz.bazarek.pl/category/363...anosa.html
ale widzę że w tej chwili nie mają wyboru.
Odpowiedz
#25
(05-11-2017, 15:29)vanKlomp napisał(a): Ja używam tylko lite. Z aglomerowanymi się nie bawię. Takie korki to tylko na krótko. 1-2 lata.

Tu się całkowicie z Tobą nie zgodzę. W Polsce w sprzedaży ogólnie mamy najgorszy sort litych, które kiepsko się spisują. Używam aglomerowych i sterikorków od lat. Najstarsze miody mam zabutelkowane kilkanaście lat i nie mam żadnych problemów.
Dla jasności, lite są najlepsze ale tylko wtedy gdy są pierwszej jakości a takich nie kupisz w sklepie . Takie korki dostają tylko duży kontrahenci winiarze.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz



Skocz do: