Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
MD - Matka Drożdżowa - nie ruszyła
#76
(22-08-2012, 13:30)Kasialeria napisał(a): Kupilam MD - suche cos w woreczku.

Nie jest bez znaczenia czy to "coś" to drożdże aktywne (gotowe w 15 minut) czy wymagające kilku dni na namnożenie.
Być może Twoje drożdże powinny już być w nastawie.
Napisz dokładniej których użyłaś, ewentualnie podaje firmę i opisz jak wyglądało opakowanie..
Odpowiedz
#77
Witam wszystkich. Jestem winiarzem początkującym. Do tej pory robiłam wino z winogron jasnych na dzikich drożdżach. Coś tam mi z tego wyszło, ale za względu na to, że w tym roku mam dużo winogron ciemnych postanowiłam podejść do tematu bardziej ambitnie. Moszcz przygotowałam w piątek z 40 kg obranych winogron (nie płukałam ich wcześniej, a okazuje się że chyba powinnam). Dodałam pirosiarczan (ok 8 g) i odstawiłam do piwnicy (temperatura ok 15 stopni. W sobotę dodałam Pektopol Biowin rozpuszczony w 5,4 l wody z dodatkiem 2 kg cukru. W niedzielę dodałam 2 op drożdży aktywnych biowin do win czerwonych. Nie wiem czy to normalne przy drożdżach aktywnych, ale dziś jest wtorek, a do tej pory nic się z tym nie dzieje. Czy powinnam dać do tego pożywkę, czy co powinnam zrobić, bo zaczynam się obawiać że z tego nic nie będzie. Może to kwestia temperatury? Próbowałam podwyższyć trochę temperaturę w pomieszczeniu i owinęłam pojemnik kocem żeby trzymał temperaturę. Proszę o poradę.
Odpowiedz
#78
Czy uwodniłaś drożdże aktywne?
A jakie dokładnie były to drożdże (nazwa)?
Odpowiedz
#79
Drożdże Biowin do win czerwonych. 2 op. rozpuściłam w szklance wody o temp 30 stopni, odczekałam 20 minut i wlałam do nastawu.
Odpowiedz
#80
Prawdopodobnie to kwestia nadmiernego siarkowania. Pytałem o nazwę drożdży (bo do win czerwonych to jedynie opis). To może być ważne przy określaniu ich odporności na siarkowanie.
Temperatura 15 st. trochę jest niska ale nie krytyczna. Prawdopodobnie pomoże "przewietrzenie" czyli mieszanie z dostępem powietrza. Uwodnij kolejną paczkę drożdży (w temp. 35 st. C) i dodaj do jakiegoś soku z kartonika bez konserwantów (np. pomarańczowego) plus szczypta pożywki. Pozwoli to im się namnożyć. Następnego dnia będziesz mieć MD z drożdży aktywnych i takie drożdże możesz dodać do dobrze przewietrzonej miazgi.
Odpowiedz
#81
To były drożdże suszone FERMICRU VR5. Czy mam użyć tych samych? I czy ta miazga nie zepsuje mi się do jutra (teraz na wierzchu jest widoczny delikatny biały osad, ale zapach jest w porządku. Co do temperatury to od biedy mogę to wszystko przenieść do domu, a tam jest już dużo cieplej. Spróbuję dziś rozrobić z tym sokiem. Dzięki serdeczne za pomoc.
Odpowiedz
#82
Fermicru VR5 to bardzo dobre drożdże. Siarkowanie miazgi zabezpiecza ją przed zepsuciem. Swoją drogą miazgę powinnaś mieszać co najmniej dwa razy dziennie (już nie w związku z przesiarkowaniem, ale podczas fermentacji w miazdze, miazgę miesza się kilka razy dziennie).
Odpowiedz
#83
No właśnie sęk w tym, że miazga była mieszana. Kupiłam sok jabłkowy niepasteryzowany bez dodatków. Sok dodany do uwodnionych drożdży powinien mieć jakąś określoną temperaturę, czy może być po prostu temperatura pokojowa (pytam tak dokładnie bo nie chcę już niczego zawalić)
Odpowiedz
#84
Najlepiej jakby był w temperaturze uwadnianych drożdży lub chłodniejszy do maksimum 10 st. C. - czyli w temp 25 st. C. Po uwodnieniu drożdzy możesz dodać wpierw trochę soku tak 50% objętosci uwodnionych drożdży. Za jakieś kolejne pół godziny możesz dodać znów 50% całosci. Chodzi o stopniowe obnizanie temperatury w roztworze z drożdżami.
Analogicznie postępuj przy dodawaniu tej MD do chłodnej miazgi. Tak aby drożdże nie miały szoku termicznego.
Powodzenia!
Odpowiedz
#85
Wczoraj miazga zaczęła coś tam bulgotać, a dzisiaj pracuje już na całego. Winko jak na razie uratowane.:D Czy powinnam dodać do tego pożywki, czy zostawić to na razie w spokoju?
Odpowiedz
#86
Winogrona zawierają wystarczająco dużo związków używanych przez drożdże. Możesz nie dodawać.
Odpowiedz
#87
Witam.Zrobiłem matkę drożdżową i już ok 30h stoi butelka z tym.Dodałem pożywki ODRAZU.I teraz tak drożdże mogły być stare.Dwa : po wstrząśnięciu robi siętroche piany i takie małe bąbelki idą z wewnątrz wywaru do góry jak w wodzie gazowanej.Trzy : na opakowaniu drożdży było napisane żeby przechowywać w temperaturze 26 stopni - ja przechowuje w mniejszej pewnie.No i cztery : postawiłem na słońce,tj. zasłoniłem żaluzje i postawiłem przed tą żaluzją butelkę bo nie wiedziałem że może się popsuć od słońca.Więc jeśli skisło to jak mam to sprawdzić ?
Na innym forum ktoś mi powiedział że mogę po 1 dniu użyć jako że mam surowce czekające w piwnicy (winogrona,jabłka,maliny,dzika róża) ale jako że MD nie ruszyła jak trzeba (bo po prostu nic sie z nia nie dzieje widocznego) to kazal mi poczekac jeszcze dodatkowy dzien.No i pięć : jak mogę się przekonac czy moje plynne drozdze byly zywe gdy je wlewalem ? No i szesc : czy to ze wsypalem do butelki 200 g jablek w formie drobnej kostki moze przesadzic o tym ze MD sie nie uda ? Prosze o jak najszybsza odpowiedz ze wzgledu na biedne owoce ktore juz 3ci dzien czekaja.
Odpowiedz
#88
(12-09-2012, 14:10)qlki napisał(a): po wstrząśnięciu robi siętroche piany i takie małe bąbelki idą z wewnątrz wywaru do góry jak w wodzie gazowanej.
Przecież ruszyła.
(12-09-2012, 14:10)qlki napisał(a): Prosze o jak najszybsza odpowiedz ze wzgledu na biedne owoce ktore juz 3ci dzien czekaja.
1. Owoce pomiażdżyć, zasiarkować pirosiarczynem potasu (0,5g/10dm3), przenieść w chłodne.
2. Poczekać, aż matka się rozwinie i wzmocni - 24-48 godz.
3. Dodać MD do uprzednio zasiarkowanego nastawu.
Odpowiedz
#89
Czyli jak MD się nie rozwinie do jutra to wylać ?
Rozwinie = zacznie bąbelkować ? Czy nie musi żeby była gotowa ?

Odpowiedz
#90
(12-09-2012, 23:10)qlki napisał(a): Czyli jak MD się nie rozwinie do jutra to wylać ?

Napisałem poczekać - nie "wylać".
(12-09-2012, 23:10)qlki napisał(a): Rozwinie = zacznie bąbelkować ? Czy nie musi żeby była gotowa ?
Poczytaj forum nt. przygotowania MD - skorzystaj z opcji "szukaj".
Tu jest przykład bardzo silnie pracującej MD.
Po energicznym wstrząśnięciu butelką - spieni się.
I generalnie wyhamuj troszkę - pośpiech jest złym doradcą.
Odpowiedz
#91
Ja wczoraj o 22:00 wsypałem do wiadra umyte winogrona, wlałem do nich pół opakowania drożdży Biowin Burgund, a następnie zacząłem to ugniatać praską do ziemniaków.
Jak zrobiłem z tego coś wyglądające jak kompot, dodałem szczyptę pożywki, a następnie wlałem tam pół litra wody zmieszane z 0,4 kg cukru i przykryłem wiadro ręcznikiem.

Dzisiaj rano patrzę a tu nastaw jakby się sklarował, zero piany, zobaczyłem 2 takie mikro bąbelki jakby nakłuć powierzchnię igiełką. Czy wszystko w porządku?

Mogę jeszcze dolać drugą połowę drożdży? Trzymam je teraz w szafce w kuchni przelane do kieliszka (bez przykrycia). Kiedy dodawać resztę cukru i wody?
Odpowiedz
#92
A przypadkiem drożdże te nie wymagają wstępnego namnażania?
Odpowiedz
#93
(30-09-2013, 12:39)Carphunter napisał(a): A przypadkiem drożdże te nie wymagają wstępnego namnażania?

Nie wiem - ja roiłem według takiego kiepskiego przepisu z książki i tam było żeby je po prostu wlać.

Właśnie zmierzyłem poziom BLG moszczu - 21%. Nastaw stoi w miejscu - nic nie bąbluje. Co robić?
Odpowiedz
#94
(30-09-2013, 17:37)winorób napisał(a): ....... ja roiłem według takiego kiepskiego przepisu z książki i tam było żeby je po prostu wlać.............Nastaw stoi w miejscu - nic nie bąbluje. Co robić?
Na opakowaniu drożdzy oczywiście producent nic nie napisał. Nie podpowiedział nic o namnażaniu czyli zrobieniu MD?
Ponadto bawią mnie oszczędności w postaci dzielenia drożdży, a już płynnych to do łez.
Drożdże Biowinu mają to do siebie, że często startują ociężale. Bywa, że i kilka długich dni.

Co robić? Może uszczelnić korek/rurkę? Może szybko wykonać z jakichś sensownych drożdży MD (mi suche Zamojskich startują zwykle w dobę) lub zaopatrzyć się w aktywne żeby nastawu nie zmarnować.
Co robić? Przede wszystkim nabić i wycelować zanim spróbujesz wystrzelić.
Odpowiedz
#95
Kup szybko droźdże aktywne, np. PDM-y i w 20 minut będziesz miał je gotowe i uratujesz nastaw :)
Odpowiedz
#96
(30-09-2013, 17:44)tata1959 napisał(a): Ponadto bawią mnie oszczędności w postaci dzielenia drożdży, a już płynnych to do łez.

Nie zrobiłem przecież tego z oszczędności tylko z obawy że za dużo drożdży zaszkodzi. Skoro opakowanie jest na 20 litrów a ja mam 6 to dlatego zmniejszyłem porcję.


(30-09-2013, 17:44)tata1959 napisał(a): Co robić? Może uszczelnić korek/rurkę?

To trzeba w końcu uszczelniać czy nie? - bo ja mam to przykryte tylko ręcznikiem - czyli zero szczelności.
Odpowiedz
#97
Nic się niestanie jak wrzucisz całe opakowanie na 6 litrów, aczkolwiek przy tak małych pojemnościach też tak robiłem, ale z aktywnymi droźdżami i dobrze fermentują nastawy :) Poczytaj forum, nabierzesz wiedzy :)
Odpowiedz
#98
Skoro jest napisane na 20l a Ty masz 6l to nie znaczy masz dać 1/3. Te 20l to ilość jaką ta porcja może maksymalnie przerobić. A tobie po prostu by się szybciej namnożyły.
Odpowiedz
#99
ok dzięki za rady!
- to wlewać je dzisiaj do wiadra czy coś z nimi kombinować i robić z nich jeszcze matkę? Mam ich jeszcze 10ml.

Moszcz z drugą połową drożdży stoi w miejscu od 22:00 w niedzielę (przykryty tylko ręcznikiem w wiadrze)
Odpowiedz
Witam. Mam pytanko. Po jakim czasie drożdże, o takie http://sklep.sklepyhobby.pl/369-371-larg...mojscy.jpg powinny zacząć pracować? Temp. około 22-25 stopni. Rozrobiłem je dobę temu i nic... Piany nie ma
Odpowiedz



Skocz do: