Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
MOJA WINNICA w Wielkopolskiem - Winnica Przymierze
To może jeszcze jakaś stronka z książki "Winorośl" inż. Madeja.

[Obrazek: 51d174ab397c270bmed.jpg]


[Obrazek: 93aabe0e213cb336med.jpg]


[Obrazek: 304f42eefa7b4199med.jpg]

[Obrazek: f8b35b18b0264c94med.jpg]

[Obrazek: eb44115060bb85e4med.jpg]
przyjmuję bana bez ostrzeżenia
pozdrawiam Roman
Odpowiedz
Romanie, jeszcze nie podziękowałem Tobie za wstawianie ciekawych materiałów do wątku, co niniejszym czynię - dzięki!

Może najpierw odniosę się do materiałów Pana Romana Myśliwca.
W Polsce jest już spora grupa osób dokładających swoje cegiełki do rozwoju winiarstwa, ale według mojej opini, najbardziej zasłużonym jest p. Myśliwiec.
Pomimo, że czasami mógł nie trafić w gusta/ambicje/siedlisko przy wyborze odmian dla winogrodników ( temat skomplikowany i trudny ), to jego zasługi są bezsprzeczne - stał  się ikoną Polskiego winiarstwa.

Jeżeli miałbym kiedyś sposobność rozmowy z p.Myśliwcem, to w jednym aspekcie z załączonych materiałów, przekonywałbym go do zmodyfikowania opini o poziomie wody gruntowej nie wyższym, niż 1,5 - 2 metry z uwagi na choroby, gnicie korzeni, a nawet wypadanie krzewów.
Jest to opinia w znacznej mierze przecząca doświadczeniom w mojej winnicy, gdzie od lat, poziom wody gruntowej wacha się między 0,6 - 1,2m. Jedynie, pod koniec ubiegłego sezonu poziom wody obniżył się do 2-ch metrów. 
To świadczy o tym, że winorośl potrafi się dostosować do stabilnie niekorzystnych warunków w danym siedlisku.

Pozdrawiam 
Piotr



Skocz do: