Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Marchew
#1
Na początku witam wszystkich na forum jako że jest to mój pierwszy post.
Jako że od dłuższego czasu korzystam z tego forum jako osoba niezarejestrowana postanowiłem że może i mi uda się coś wnieść a mianowicie eksperyment: przeróbka zdrowego karotenu na procenty. Znalazłem jeden temat na tym forum o marchwi tam zastosowano pomarańcze.

Termin zalania 18.X.2009

Zastosowałem taki skład:
balon - moja potężna 5litrówka
sok z marchwi - 2l (marchew umyta nie gotowana wpadła do sokowirówki)
winogrono - 0,3kg (nie myte to co zerwałem od razu do balona)
kwasek cytrynowy - płaska łyżeczka
woda - około 2l
cukier - 0,5kg (mało bo nie wiedziałem czy w ogóle ruszy)
drożdże - to co było na winogronach ;)
Pomiarów alkoholu nie robię bo jakoś mi wyniki dziwnie wychodzą. Wolę standardowo już po odciągu walnąć szklanę na raz i zobaczyć czy zaszumi :chytry:

Dzisiaj czyli niecały dzień po zalaniu mam 5cm pianę czyli coś się tam rusza bo i skromne pykanie widać. A co z tego wyjdzie to za kilka tygodni postaram się przekazać.

Edit:
28.X.2009
po intensywnym pykaniu powoli się uspokoiło wszystko więc dosypałem 0.5kg cukru. Konsystencja gluta, zapach niezbyt przyjemny sfermentowanej marchwi:(
Odpowiedz
#2
na dzikich drożdżach?
moim zdaniem lepiej użyć szlachetnych.
Odpowiedz
#3
Pomiarów alkoholu? Jakiego alkoholu, na bogów...?
Odpowiedz
#4
Nie wiem jakoś szlachetne drożdże nie bardzo do tej pory stosowałem i wina jakie takie wychodziły.
Tak pomiaru alkoholu. Mam winomierz z biowinu w którym oprócz zawartości cukru wskazuje też zawartość alkoholu w winie. Przy okazji jak to mówią "chytry dwa razy traci" i jednak nie potrzebnie tak wysoko wszystko zalewałem. Musiałem zbierać pianę z paneli. Pianka rosła i rosła :wsciekly:

EDIT:

hmm hmm

MarcinM nie wiem nie znam się zbytnio na tym bo kupiłem i raz tylko użyłem co zresztą jak na początku napisałem w pierwszym poście wyniki wychodziły dziwaczne. Natomiast mam napisane nawet w dołączonej instrukcji całą stronę poświęconą obliczaniu stężenia alkoholu w winie. No chyba że mnie w wała zrobili.
Odpowiedz
#5
winomierz z biowinu nie wskazuje Ci zawartości alkoholu w winie.

edit:
nie musisz edytowac postów jeśli chcesz odpowiedziec.
Owszem winomierz pomaga w oszacowaniu zawartości alkoholu, ale działa to mniej więcej w ten sposób że na podstawie zmian gęstości obliczasz ile cukru zostało przefermentowane na alkohol. Nie jest tak,że włożysz winomierz do wina i możesz sprawdzić na podziałce ile jest alkoholu...
Polecam dział dla początkujących i podtsawy technologii na forum.
Odpowiedz
#6
Mam napisane że trzeba mierzyć przed fermentacją, przed dodawaniem cukru i po zakończeniu tak też raz robiłem. Nie pamiętam co wtedy wyszło (ale nie przekonało mnie co do poprawności pomiaru) dlatego wolę mierzyć moc organoleptyczne. Na drożdżach dzikusach ciężko oszacować na początku jaka moc może z tego wyjść. Może się źle w pierwszym poście wyraziłem, chodziło mi o to że nie podaję planowaną moc produktu końcowego w %
Odpowiedz
#7
Szkoda że kolega nie napisał już co z tym jego winkiem :chytry:
sam chce zrobić Marchewkowe i jestem ciekaw wyników innych.

Chciałbym się powitać, to mój pierwszy post na tym forum. życzcie mi tego co najlepsze, czyli dobrego wina w balonach :pijemy:

aktualnie robie: Arbuzowe, bananowe, winogronowe i jabłkowe (każde w 5l balonie) :diabelek:
Odpowiedz
#8
Witamy na forum. Tę marchewkę jeszcze przemyśl;) Ale jeśli się zdecydujesz to szukaj marchewki odmian sokowych, a na te trzeba spokojnie do zimy poczekać.

Znakomite wino marchewkowe piłem raz. Tu jest przepis:
http://www.klubwiniarzy.pl/forum/viewtop...?f=10&t=82

Sam zrobiłem w styczniu tego roku, jest już niby klarowne, ustabilizowane, ale jakoś mi się nie chce do niego zaglądać;) Robiłem z użyciem sokowirówki i pierwszy mój błąd to wlanie do balona całego wyciśniętego soku, razem z pianą. Stąd może nieciekawy gorzkawy posmak?

Powodzenia w każdym razie:)
Odpowiedz
#9
ja już dwa razy popełniłem błąd z wlaniem soku z pianą :D
ale wino jabłkowe było jak trzeba :lol:

Dzięki za informację. Na pewno skorzystam.
Postaram się też nie zapomnieć podać relacji ze swoich "eksperymentów":pijemy:
Odpowiedz
#10
Faktycznie rozpocząłem temat a go nie zakończyłem. Niestety próba uszlachetnienia marchwi zakończyła się niepowodzeniem. Zrobił się żel (lub bardziej glut) co może być spowodowane nie użyciem pektopolu. Drugą sprawą był remont i rzucenie balona w kąt, gdzie spokojnie sobie woda z rurki wyparowała.Gdy znalazłem po jakiś 3-4 miesiącach balonik, to po wyglądzie i zapachu tego czegoś postanowiłem nie próbować nawet "zmniejszać wielkości tegoż wina w celu kumulacji alkoholu" i wylałem eksperyment. Dlatego też zaprzestałem na razie zabawy w eksperymenty i stosuje tradycyjne surowce.



Skocz do: