Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miód imbirowy trójniak
#51
Nie wolno reklamować sklepów na forum zatem wpisz w googlu "cukromierz 20-45 blg", chodzą po ok 30-40 zł, w sklepach stacjonarnych nie widziałem takich, tylko wysyłkowo.

Nie sycić miodu, chyba że w małej ilości sycisz z przyprawami i potem mieszasz z niesyconym. Tylko zagotować i ostudzić wodę, odkazić dobrze naczynia, zachować minimum sterylności jak z innymi winami.

A to zależy jak chcesz to zrobić, na pewno nie z torebki, tylko świeży. Kiedy i ile go dodać musisz poczytać w przepisach na miody korzenne lub zastosować się dokładnie do przepisu od kgusera. Jak obierzesz imbir i rozdrobnisz na kawałki to możesz go sparzyć wrzątkiem dla pewności. Ten przepis jest tak dokładny że nie ma co tłumaczyć, z kwaskiem wstrzymaj się do końca fermentacji.
Odpowiedz
#52
Miodzik nastawiony :)

11l wody
2,8l miody
80gr imbiru
pożywka DAF 8gr + Activit 4gr
drożdże G-995
Sok z 2 cytryn + skórka bez albedo dodam pod koniec fermentacji

Za kilka dni dodam resztę miodu, 2,5l + identyczną porcję pożywek. Imbir pokrojony w paseczki, sparzony przed dodaniem. BLG startowe 21, więc problemu z rozruchem nie powinno być :D
Odpowiedz
#53
(05-03-2014, 15:55)lukasz86 napisał(a): skórka bez albedo dodam pod koniec fermentacji
Nie jestem przekonany czy gorycz w miodzie to dobra przyprawa. Ze skórką trzeba uważać.
Odpowiedz
#54
Trzymam sie przepisu kgusera wiec skorka wyladuje w miodzie i właśnie bez albedo, czyli gorzkiej części :)
Fermentacja rokreciła się na dobre, blg już spadło do 16.
Miodzik pracuje w temperaturze 22-23 stopnie, nie za dużo troszkę?
Odpowiedz
#55
Ja bym domiodził 4 blg. Wiem, że bardziej doświadczeni powiedzą że wariat i heretyk ale tak bym zrobił.
Temperatura ok.
Odpowiedz
#56
Bozoo nie wiem po co dosładzać pracujący miodek z 16 do 20 Bllg. Nie widzę w tym najmniejszego sensu :niewiem:

Temperatura za wysoka, w granicy 18 było by idealnie.
Odpowiedz
#57
(06-03-2014, 18:12)Boullii napisał(a): Bozoo nie wiem po co dosładzać pracujący miodek z 16 do 20 Bllg. Nie widzę w tym najmniejszego sensu :niewiem:
.
Wiedziałem :-) Zaplanował trójniaka a jeszcze całego miodu nie dał. Po co stresować biedne drożdżaki dużymi skokami, nie lepiej częściej i po odrobinie? Właśnie mam taki mały testowy nastaw, zaczął od czwórniaka, utrzymuję go koło tych 25 blg (wskazanie!) i już doszedł do "jedensiedemdziesiątpięćniaka". Celem jest wyciągnięcie max procentu min cukru z nadzieją, że dojadę do półtoraka.
Odpowiedz
#58
Wychodząc z twojego rozumowania to najlepiej dodawać cukier/miód metodą kropelkową w sposób ciągły aż do ustalonej wartości. Jeszcze trochę a obok błędnego podejścia, że miody trzeba przechowywać zalane pod korek (opisane w innym wątku) powstanie następne, nieuzasadnione, że miód/cukier trzeba dzielić na kilkanaście porcji.
Ja np nie dziele miodu nigdy, nawet do dwójniaków i nie narzekam na zatrzymanie fermentacji. Jak na mój gust za dużo ostatnio przejmowania się detalami - pH, dzielenie pożywki itp. Ja sobie nie lubię utrudniać życia, nigdy nie dzieliłem miodu i pożywki na porcje, nie używam pH metrów. Wszystko daję w jednej dawce i tak jak pisałem, nie mam problemów z fermentacją a drożdże dociągają do nominału. Jedyne pilnuje aby temp. fermentacji była poniżej 18 stopni.
Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam nic przeciwko postępowi, sam wielokrotnie eksperymentowałem ale odnoszę wrażenie, że idzie to wszystko w coraz większą paranoję.
Ale każdy ma prawo do własnego podejścia i zabawy na swój sposób :)
Odpowiedz
#59
Nic nie trzeba - MOŻNA! Raz robiłem dwójniaka, próbowałem nie dzielić miodu ale nie chciał robić. To sobie eksperymentuje inaczej (zaznaczyłem koledze, że piszę swoje prywatne zdanie). Kolejnym razem, jeśli podejdę do dwójniaka to też chyba nie odważę się na raz. Jeśli Tobie wychodzą, to super - gratuluję.

P.S. Na prawdę robisz miody jak gorący kubek? Miód, woda, pożywka do gara, wymieszać, zaszczepić drożdżami i zapomnieć? Ma być?
Odpowiedz
#60
Dokładnie tak, może jedynie pilnuję kilku detali, takich jak temperatura, proporcje i nic na siłę, i zero pośpiechu :)
Odpowiedz
#61
Noooo. Na taki post post jak Pawła właśnie czekałem :diabelek:
Dla mnie każdy kolejny nastaw, to czysta przyjemnośc i tylko to się liczy... Jak brakuje mi czasu ,to nastawiam cały miód "jednorazowo" i ..... przez wszystkie te lata miałem tylko jedną padniętą fermentacje. A czy miód musi miec wysoki %?? Czy koniecznie dzielic miód na raty lub nastawiac na początku "kariery" miodosytniczej tylko czwórniaki? Gdzie tu radośc z hobby? Gdzie jakaś "magia"?
Odpowiedz
#62
Dokładnie, to ma być czysta przyjemność, a nie wszystko na siłę, bo ma być...
6.03. miodzik wylądował w temperaturze 18-19 stopni i nadal bardzo ładnie pracował.
10.03. Blg na poziomie 7, dodałem drugą porcję miodu, 2,5l + DAF 8gr i activit 4gr. Blg skoczyło do 24, fermentacja troszkę zwolniła, ale nadal pracuje, czyli jest ok :) oby do tych 3-5 blg i bedzie git, później tylko dwa latka i można się raczyć doskonałym trunkiem :)
Odpowiedz
#63
Do ilu powinien zjechać prawidłowo odfermentowany trójniak?
05.04 mija miesiąc od nastawienia,, blg 10, prawie nie pracuje... chciałem dodać sok z cytrynyale on raczej na pewno zatrzyma fermentacje
Odpowiedz
#64
(05-04-2014, 10:29)lukasz86 napisał(a): Do ilu powinien zjechać prawidłowo odfermentowany trójniak?
05.04 mija miesiąc od nastawienia,, blg 10, prawie nie pracuje... chciałem dodać sok z cytrynyale on raczej na pewno zatrzyma fermentacje
Tu na forum panuje opinia, że 8 jest optymalnie. Ty ze swoim 10 nie panikuj, jeszcze po cichu zejdzie kilka stopni.
Ja swojego 3-niaka zlałem na 14 a 1,7-niaka przy 30. Oba zadałem kwaskiem cytrynowym. Ten drugi zdaje się generować więcej bąbelków.
Odpowiedz
#65
A ja planuje imbirowy zrobic niesycony tylko nie mam balona;( więc wymyśliłem taki myk że dałem do 5 l słoja pocięty na plastry imbir i zalałem miodem. Po 24h ma już genialny aromat i polecam wszystkim spróbowanie, najlepiej na jakimś mało aromatycznym miodku. Na 5l słoj dawałem 35g imbiru. Taki miód planuje poddać fermentacji i jak myślicie czy cedzić te plastry (bo wyglądają jakby wyschły i oddały już wszystko) i dać kilka gram nowych? Bo wydaje mnie się, że wystarczą, ale nie wiem jak z tym aromatem będzie po fermentacji.
Odpowiedz
#66
Witam, odgrzebuje stary temat. Chciałem również spróbować nastawić miód imbirowy, przeczytałem cały wątek i w sumie nasuwają mi się 2 pytania:

1) W kwestii technicznej, w jakiej formie dodajecie do nastawu skórkę z cytryny? Parzona/gotowana/wywar/krojona/"w całości"?

2) Temat ma już kilka lat i myślę, że niektóre osoby mogą mieć już jakieś porównanie: z jakiego gatunku miodu miód imbirowy wam najbardziej smakował?

Pozdrawiam
Odpowiedz
#67
Ja robiłem miód imbirowy z wielokwiatu. Tylko ja dodałem nie 150g imbiru a 1kg :D , skórka z cytryny ma być otarta bez białego "podkladu" czyli albedo. Mój miód wyszedł bardzo dobry (bardzo imbirowy) lecz musiał swoje odstać.

Odpowiedz
#68
W roku 2016 zdecydowałem się popełnić miód trójniak imbirowy, jak zamierzyłem tak zrobiłem :diabelek:.
Inspiracją był powyższy przepis.
Opis:
- miód wielokwiatowy 4,5 l
- woda 9 l
- skórka z dwóch cytryn bez albedo
- sok z jednej cytryny
- imbir 100 g - w cieniutkich plasterkach
- pożywki: -activit 6 g, -DAP 5,4 g(w ratach)
- coobra do miodów
- blg startowe 35°
Dalsze postępowanie jak z wszystkimi trójniakach, napowietrzanie pierwsze trzy dni, pożywka w dwóch ratach.
Musiadłem zmienić drożdże na G995, bo poprzednie były strasznie leniwe :(.
Imbir na cały czas burzliwej do pierwszego zlania, które zrobiłem po 5 tygodniach.
Końcowe blg 6,5°.
Obecnie miodek ma dwa lata i pojechał do oceny, mam nadzieję że nie będzie go trzeba pić przez slomke, coby miał najmniejszy kontakt z kubkami smakowymi ;) .
Lech
Odpowiedz
#69
Otrzymałem ten miodek, to mogę ocenić.

W zapachu kwaśna, kiszona cytryna, czy limonka nawet, bardzo egzotycznie, imbir wyczuwalny, ale na granicy braku poznania, a nawet gniezna. W nucie dolnej drożdżowo i kwaśno. Jak na razie jestem bardzo na tak. W smaku słodki, przyjemnie matowo-ziemisty, i naturalnie imbirowy, ale imbir krócieńki, za to to do głosu dochodzi kwaśna cytryna. Cytryniak jak najbardziej, cytrusiak.

5/5 bo 100% niespotykaności



Odpowiedz
#70
Piękne dzięki Boguś, może moje wykonanie i Twoja recenzja kogoś zdopinguje do działania :diabelek: .
Lech
Odpowiedz
#71
Bardzo osobistycznie przypomina mi mój bimbir, czyli cytrynówkę z imbirem, ale to nalewka była (cytryny w plasterkach, cukier biały, woda, spirytus, imbir świeży tarty), ale kiedy to, panie, było?






Skocz do: