Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Morelówka i Rodzynkówka - HELP...
#1
Cześć.

Jestem totalnie początkującym w temacie nalewek. Niestety jestem w gorącej wodzie kąpany i postanowiłem, że wszystko zrobię sam. Co pewnie okaże się błędem ;-)

Zrobiłem 2 butelki jedna z rodzynkami i wódka druga z morelami i spirytusem 95%. Do każdej dodałem po szklance cukru. Butelki 1l z ikei z zamykaniem jak piwo grolsh i stara oranżada. Wrzuciłem wszystko na raz. Cukier, umyte i obrane owoce no i alkohol.

Nalewka stoi już ok 6 tygodni i nie wiem co z nią dalej zrobić. Z tego co czytałem to powinno wpierw zalać same owoce alkoholem i dopiero później wyciągać cukrem alkohol z owoców po pierwszym zlaniu...

Proszę o jakieś porady co dalej zrobić z moimi wynalazkami, żeby dało się to wypić ;-)
Odpowiedz
#2
Cześć.
Teraz wycisnąć trzeba owoce lub użyć prasy i wyprasować, przefiltrować. I jak smakuje to :pijemy:, albo do lochu na pół roku.
Odpowiedz
#3
Dzięki za odpowiedź.

Jutro w takim razie akcja "papierowy ręcznik" i wyciskanie ;-)
Odpowiedz
#4
W odwrotnej kolejności.
Odpowiedz
#5
Albo zlać ile się da a owoce zasypywać cukrem który będzie się rozpuszczał i wyciągał z owoców alkohol. później taki syrop alkoholowy nawet do dosmaczenia wódki się nada a owoce do zjedzenia;)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#6
Dalsze postępy prac:

1. Rodzynki + wódka + cukier = wyszły super bardzo dobre, trochę za dużo cukru, ale znośnie. 100ml na miejscu wypite, a 500 ml dochodzi w butelce na święta. Przejrzysta o pięknym kolorze i zapachu.

2. Morele + spirytus + cukier = wyszło mi z tego 500 ml żelu / galarety... czym to rozcieńczyć, żeby dało się to wypić... Ma to bardzo ostry smak, pewnie przez spirytus... odciśnięte owoce schowałem do słoika i zalałem 50ml wódki... <------- HELP...

3. Zrobiłem trzecią nalewkę z gruszek, ale tym razem nie dodałem cukru tylko umyte pokrojone gruszki zalałem wódką (bez cukru) i dodałem kilka goździków. Wyczytałem, że gruszki dopiero po 6 miesiącach zlewać i dopiero później zalać syropem cukrowym... Martwi mnie to, że te gruszki co są na samej górze butelki lekko zbrązowiały... tak ma być? Oczywiście całość owoców pływa w alkoholu.

Będę wdzięczny za wszelkie komentarze i pomocne rady.
Odpowiedz
#7
2 - trzeba dolać trochę wódki 40%. Mocno pomieszać, odstawić na parę dni, znowu pomieszać itd.
3 - gruszka łatwo ciemnieje, to normalne. Odwróć butelkę do góry dnem.



Skocz do: