Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na świątecznym stole - Boże Narodzenie
#51
Cytat:Wysłane przez small
............
Więc co z GVLASZ REX :eyes:
... przepraszam, ... ostatnio u mnie tragicznie "z odrobiną czasu" ...
... w tym sezonie karnawałowym nastała jakaś szaleńcza moda na "swojskie jadło i wędliny" ... biegam więc po kuchniach (i tych restauracyjnych i tych domowych) bez chwili wytchnienia ... (ale jak to w poniedziałki ... dali chwilę odpocząć :) )

... już się za "gulasz" zabieram w osobnym temaciku :)

smaczne pozdrówka

ps - w piątek odebrałem z lotniska swoją córunię (nie widzieliśmy się ponad pół roku i nie możemy nagadać się w "realu" :) )
Odpowiedz
#52
Jak rozumiem obecny wątek przygotowuje się już do dań na Święta Wielkanocne :D
Więc miłośnicy gulaszu - w inne miejce :big: , noże i widelce w dłoń oraz karafki i butle pełne koniecznie :jupi:
Odpowiedz
#53
... Święta tuż, tuż :)
... co w tym roku trafi na Wasze świąteczne stoły ? ... czy tylko tradycja ?

... u mnie w tym roku Święta poza krajem ... tak więc karpia "niet" (ale napewno inna rybka :) ) ... śledzie pozyskałem w rosyjskich delikatesach :) ... prócz dań postnych na możliwy aligator (danie regionalne) i zapewne jakieś jeszcze inne "cuda na kiju" :)

... no a tuż przed Świętami ... Wielki Grill (przepisy oczywiście zapodam)

pozdrawiam serdecznie, smacznie i świątecznie
Odpowiedz
#54
Paweł, cieszę się niezmiernie, że temat świąteczny został już podjęty. Myślę, że szczególnie tym razem należy przygotować smakowite potrawy dla naszych Przyjaciół z forum. Ja przyrządzę coś tradycyjnego, Ty może zaproponujesz coś bardziej egzotycznego... Wielki grill... Niewykluczone, że wraz z ociepleniem klimatu - my również pogrillujemy w świąteczne przedpołudnie, zwłaszcza, że dziś w moim ogrodzie znalazłam pojedyńcze kwiatki forsycji...

pozdrawiam, jak zawsze, smakowicie:polewam:
Odpowiedz
#55
Ja dziś zrobiłem próbę przed zbliżającym się świątecznym (25.12), rodzinnym obiadem na kilkanaście osób, którego będę miał okazję być gospodarzem.

W tym roku będzie, to pieczona szynka (marynowana uprzednio w zielu angielskim, kolendrze, kardamonie, imbirze, goździkach, kozieradce, cynamonie, chili i czarnym pieprzu) z pieczarkami duszonymi w miodzie i winie.

W opinii najsurowszego z krytyków moich kulinarnych odkryć (mojej ukochanej małżonki) wyszło "lepiej niż mojej (czyli jej) mamy".
Odpowiedz
#56
Gratulację Serwator:1miejsce: To wielkie wyzwanie podejmować rodzinę świątecznym obiadem - zawsze mam przy tym tremę, nawet wtedy, gdy jest to najbliższe grono.
Przy okazji swoim postem przpomniełeś mi o fantastycznym przepisie podanym swego czasu przez Sabarytę(p.Bikonta) w Rzeczpospolitej. Przepis podaję w oryginale. Zaznaczam, że wielokrotnie był przeze mnie wybróbowany i jest rewelacyjny na świąteczny obiad i nie tylko.

FASZEROWANA SZYNKA
------------------------------

Jeśli trafi się nam nieduża, surowa szynka(do 4 kilogramów) troskliwie czyścimy ją i pozbawiamy nadmiaru tłuszczu i skóry. Zręcznie usuwamy kość w całości, nakłuwamy widelcem i nasycamy oliwką, świeżo utłuczonymi w moździerzu pieprzem, zielem angielskim, solą, roztartym tymiankiem i okładamy plasterkami słoniny. Możemy pokropić mięso sosem angielskim, lub czymś w tym rodzaju, I MYK NA NOC DO LODÓWKI. Na drugi dzień przygotowujemy nadzienie, którym napełniamy otwór po kości: roztarty z solą czosnek, słoiczek posiekanych zielonych oliwek, pokrajaną marchewkę 250 g pokrajanej w paseczki szynki(lub chudego wędzonego boczku, bekonu czy ogonówki). Dodajemy pęczek siekanego koperku lub pietruszki. Mieszamy dokładnie wszystkie składniki, proporcje na wyczucie kucharza. Tak nadzianą szynkę, elegancko związaną, by się nam nie rozpadła w czasie pieczenia wsuwamy na brytfannie do gorącego pieca. Pieczemy jakieś 30 min. na każde kilo świniaka, lub dłużej, bacząc by sie nie wysuszył, w czasie pieczenia polewając mięso jasnym piwem.
Pod koniec, by pieczste miało piękny kolor, zwiększamy ogień. Z win wybieramy kalifornijskie wino czerwone z winnic trimy Gallo"
Odpowiedz
#57
Dla wegetarian Wigilia jest wbrew pozorom równie trudna jak Wielkanoc. Co roku serwuję jarski barszczyk z uszkami z grzybami, pierogi z kapustą, samą kapustę z grzybami, co najmniej dwa rodzaje sałatek, czasem faszerowane jajka, smażone, panierowane boczniaki; na przystawki grzybki marynowane, uwielbiane przez wszystkich (w tym roku na honorowym miejscu stanie miseczka z marynowanymi prawdziwkami od OiM, wielkie dzięki), ogóreczki w różnych postaciach, gotowany brokuł z majonezem.
Jeśli ktoś z fachowców ma pomysł na coś innego, oryginalnego, ale niedrogiego to się polecam pamięci. Żadne zwierzęta nie wchodzą w grę, ale jadamy nabiał. :)
Odpowiedz
#58
Megano, na pewno znajdzie się coś smakowitego na stół wigilijno-świąteczny dla wegetarian.

pozdrawiam
Odpowiedz
#59
W tym roku jak lat temu kilka poprzednio zamiarowuję zapodać u Tak Zwanej Mamusi (czyli Teściowej) bażanta. Raz już miałem z nim sparring, teraz wiem czego unikać... Przeglądałem mnóstwo przepisów, ale ChefPaul - może Ty coś zaproponujesz ?
Taki przepis chyba raczej nie pasuje w "Drób" ?
Odpowiedz
#60
Cytat:Wysłane przez Megana
Jeśli ktoś z fachowców ma pomysł na coś innego, oryginalnego, ale niedrogiego to się polecam pamięci. Żadne zwierzęta nie wchodzą w grę, ale jadamy nabiał. :)

Jestem tradycjonalistą i chociaż nie wegetarianinem to nie wyobrażam sobie w tym dniu na stole mięsa i wędlin .
Megana zapodaj gołąbki z ryżem i smażonymi z cebulką grzybami (pieczarki w większości i do smaku mun ).Grzybów nie żałować.
Jak lubisz się bawić to polecam sajgonki . Oczywiście w papierze ryżowym z krótko przesmażonymi kapustą pekińską , krojoną w słupki marchewką i zestawem grzybów jak wyżej .
:slinka:


Small.................sekretem zrobienia dobrego bażanta jest niedopuszczenie do tego by wysechł . Jeśli nie dopilnujesz przypomina wtedy konsystencją i smakiem deskę ze żłobu betlejemskiego .
Silne obłożenie ptaszora plasterkami słoniny krokiem do sukcesu.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#61
Megana, lubisz ananasa, brukselkę i ciecierzycę? Powiedzmy, że jest to przepis na.... bigos? Czy coś w tym rodzaju.

0,5 kg brukselki
2 słoiki przecieru pomidorowego
ananas z puszki
0,5 szkl ciecierzycy
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka pieprzu zmielonego
1 łyżeczka słodkiej papryki
szczypta (całkiem spora) cynamonu
2 łyżki oliwy
olej do smażenia

Ciecierzycę namoczyć w wodzie na noc. Odsączyć, wypłukać, zalać ponownie i ugotować do miękkości (około 40 min).
Brukselkę umyć, osuszyć, oczyścić z zwiędłych listków, przekroić na pół (albo na więcej jak jest duża) i gotować na parze około 5 minut. Rozgrzać olej i usmażyć brukselkę na złoto- brązowo. Odsączyć na rączniku.
Ananasa pokroić w kostkę. Zostawić pół szklanki syropu. Oliwę rozgrzać, dodać przyprawy. Zamieszać i NATYCHMIAST dodać przecier. Smażyć czy minuty ;_)
Dodać syrop z ananasa, 0,5 szklanki wody, ciecierzycę, oregano i 1 łyżeczkę soli. Zagotować, dodać brukselkę i ananasa. Wymieszać. Podawać na gorąco.
Odpowiedz
#62
Cytat:Wysłane przez Megana
Żadne zwierzęta nie wchodzą w grę, ale jadamy nabiał.

Hej, hej! A grzyby to nie zwierzęta? :)

Z rzeczy jarskich, dobrych i niedrogich polecam kluseczki z makiem i oczywiście miodkiem.

Pozdrawiam
Misio
Odpowiedz
#63
Cytat:Wysłane przez Favita
...
Ja przyrządzę coś tradycyjnego, Ty może zaproponujesz coś bardziej egzotycznego...
...
... z dziką rozkoszą :) ... postaram się również aby produkty do potrawy były dostępne na polskim rynku lub można je było zastąpić krajowym substytutem :)


Cytat:Wysłane przez SERVATOR
Ja dziś zrobiłem próbę przed zbliżającym się świątecznym (25.12), rodzinnym obiadem na kilkanaście osób, którego będę miał okazję być gospodarzem.
...
W opinii najsurowszego z krytyków moich kulinarnych odkryć (mojej ukochanej małżonki) wyszło "lepiej niż mojej (czyli jej) mamy".
... i tak to przez żołądek do serc :) ... gratuluję życząc zarazem następnych sukcesów na polu kulinarnym

pozdrawiam smacznie i świątecznie
Odpowiedz
#64
Cytat:Wysłane przez Megana
...
Jeśli ktoś z fachowców ma pomysł na coś innego, oryginalnego, ale niedrogiego to się polecam pamięci. Żadne zwierzęta nie wchodzą w grę, ale jadamy nabiał. :)
... (nie wiem czy już gdzieś tutaj nie podawałem ?) ale, ... może takie przystawki:

SAŁATKA GRZYBOWO - OGÓRKOWA
składniki:
1/2 litra marynowanych leśnych grzybów
1/2 kg kiszonych ogórków
2 średnie cebule
czerwony ocet winny
oliwa (może być aromatyzowana oregano)
sos jalapeno (może być zielone tabasco)
sól i pieprz do smaku
[Obrazek: sOG03.jpg]
sposób przygotowania:
Cebulę oczyścić i pokrajać w ćwierćtalarki. Ogórki pokrajać w cienkie półtalarki. Małe grzybki zachować w całości, mniejsze przekrajać na połowę. Układać warstwami, a każdą warstwę skropić octem, oliwą, sosem jalapeno i w razie potrzeby doprawić solą i pieprzem.

KOTLECIKI GRZYBOWE ZAPIEKANE Z SEREM
składniki:
1/2 kg grzybów (grzyby świeże lub z solanki)
1 cebula
1/2 czerstwej bułki
2 jajka
1 szklanka tartej bułki
2 łyżki masła
1/2 szklanki oliwy
12 łyżek tartego żółtego sera (np gouda)
sól i pieprz do smaku
sposób przygotowania:
Oczyszczone i pokrajane grzyby gotujemy w osolonej wodzie około pół godziny, następnie drobno siekamy. Oczyszczoną cebulę drobno siekamy i obsmażamy na rumiano na maśle. Czerstwą bułkę moczymy w ciepłym mleku i odciskamy a następnie drobno siekamy. Oddzielamy żółtka od białek, które ubijamy na sztywną pianę z odrobiną soli. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy dodając na końcu białka (jeżeli masa jest za rzadka dodajemy tartej bułki. Formujemy klopsiki, które lekko obtaczamy w tartej bułce. Smażymy klopsiki na rumiano na oliwie i przekładamy do ogniodpornego naczynia.
Na każdy z klopsików nakładamy łyżkę tartego sera i przykrywamy naczynie, (aby w czasie zapiekania klopsiki za bardzo nie wyschły).
Nagrzewamy piekarnik do 175*C i zapiekamy klopsiki, aż do rozpuszczenia się sera (około 10 minut).
[Obrazek: kotletyG04.jpg]
Możemy podawać z pikantnym sosem pomidorowym (przepis).


Smacznego
Odpowiedz
#65
Cytat:Wysłane przez small
W tym roku jak lat temu kilka poprzednio zamiarowuję zapodać u Tak Zwanej Mamusi (czyli Teściowej) bażanta. Raz już miałem z nim sparring, teraz wiem czego unikać... Przeglądałem mnóstwo przepisów, ale ChefPaul - może Ty coś zaproponujesz ?
Taki przepis chyba raczej nie pasuje w "Drób" ?
... ależ pasuje jak najbardziej :) już wpisuję ... o bażantach tutaj

Cytat:Wysłane przez TEQUILA
...
Small.................sekretem zrobienia dobrego bażanta jest niedopuszczenie do tego by wysechł . Jeśli nie dopilnujesz przypomina wtedy konsystencją i smakiem deskę ze żłobu betlejemskiego .
Silne obłożenie ptaszora plasterkami słoniny krokiem do sukcesu.
... a jakże 100% racji ... nie wszyscy wiedzą, że dzikie ptaki różnią się trochę w smaku z drobiem hodowlanym, wynika to między innymi z tego, iż żyjąc wolno ptaki odżywiają się inaczej i inna jest również budowa tkanki mięsnej z uwagi na dużo ruchu zwierząt dzikich. Nawet mięso młodych sztuk jest zawsze lekko twardawe, ciemniejsze no i oczywiście chudsze. Dzikie ptaki przed obróbką powinny skruszeć (należy je powiesić w chłodnym miejscu, NIEoskubane i NIEwypatroszone na kilka dni - w przypadku bażanta około 1 kg 3 do 4 dni zupełnie wystarczą)

pozdrawiam smacznie i świątecznie
Odpowiedz
#66
Dzięki, Chef. Sądzę, że się porwę na kotleciki, bo gołąbki (weg Tequili) to fajna potrawa, ale pracochłonna a przecież na Święta trzeba jeszcze masę innych rzeczy zrobić. No i sałatka z grzybków, zamiast grzybków solo to też będzie miła odmiana :)
Odpowiedz
#67
Obiecane przepisy świąteczne. Zacznę od ryb. Trzy przepisy na śledzie wigilijne(przejedzenie gwarantowane)

Śledzie w czerwonym winie
----------------------------------
10 matiasów,
5 czerwonych cebul,
1/4 l wody,
1/4 czerwonego wytrawnego wina,
1/4 l octu,
1 szklanka cukru,
2 listki laurowe,
1 łyżkę ziaren pieprzu czarnego,
1 łyżkę ziaren jałowca,
1 łyżeczkę gorczycy,
5 goździków.

Cebulę obrać i pokroic w plasterki. Zmieszać wodę, wino, ocet, cukier, dodać przyprawy i cebulę.
Całość podgrzać, ale nie gotować. Odstawić do ostygnięcia. Matiasy przełożyć do miski, zalać marynatą i wstawić na noc do lodówki.
Przed podaniem osączyć z marynaty i udekorować krążkami cebuli.

Śledzie w białym winie
----------------------------
10 filetów śledzia,
2 duże cebule,
1 por
1 słoik papryki konserwowej

Marynata:
1 szklanka białego wytrawnego wina,
1/2 szklanki oleju słonecznikowego,
304 ziarna pieprzu,
3-4 ziarna ziela angielskiego,
1 łyżeczka mielonego imbiru
sok z 1 cytryny.
Zalewę zagotować. Po schłodzeniu dodać olej. Śledzie pokroić i przełożyć cebulką, papryką i pokrojonym porem. Zalać zalewą i odstawić na 12 godzin do lodówki.

Śledzie korzenne po gdańsku
-------------------------------------
50 dag śledzi,
2 łyżeczki cukru pudru,
szczypta mielonego cynamonu,
4-5 goździków,
4-5 ziaren pieprzu i ziela angielskiego,
4-5 roztartych i pokruszonych liści laurowych,
posiekany korzeń imbiru(wielkości orzecha włoskiego),
3-4 cebule,
3-4 łyżki koncentratu pomidorowego,
2-3 łyżki oleju,
sól, pieprz, cukier

Cukier puder dokładnie utrzeć ze wszystkimi przyprawami. Filety śledziowe umyć i ułożyć w salaterce. Posypać korzenną mieszaniną, przykryć folią spożywczą i wstawić na noc do lodówki.
Cebulę pokroić na plasterki i zeszklić na oleju. Dodać przecier pomidorowy. Przyprawić do smaku solą, pieprzem i cukrem. Wymieszać i przestudzic. Na półmisku ułożyć pokrojone śledzie korzenne i przykryć je warstwą cebuli. Wstawić na godzinę do lodówki.

Smacznego:jezor:
Odpowiedz
#68
Jeżeli ktoś lubi karpia radzę przygotować rybę właśnie w ten sposób. Jest naprawdę znakomita, bardzo aromatyczna. W moim domu znika najszybciej z wigilijnego stołu.

Karp w szary sosie
------------------------
1-1,5 kg karpia,
włoszczyzna,
listek laurowy,
4-5 ziaren ziela angielskiego,
sól, pieprz

Sos:
cytryna, 50 g rodzynek, 50 g migdałów, 3 łyżki miodu, plasterek piernika, 2 łyżki masła, cukier, sól

Karpia sprawić, pokroić na dzwonka i natrzeć solą na godzinę przed przyrządzeniem.
Ugotować wywar z włoszczyzny i przypraw. Włożyć kawałki ryby i gotować na małym ogniu 20-25 min.
Ugotowane dzwonka ułożyć na półmisku, tak aby karp stanowił całość. Odstawić w ciepłe miejsce, skropić wywarem i przykryć.
Przyrządzić sos: rozpuścić w rondlu masło z miodem, dodać pokruszony piernik i sos lekko zarumienić. Wlać 3 szklanki wywaru z ryby i dodać sparzone, obrane i grubo posiekane migdały oraz rodzynki, doprawić sokiem z cytryny, cukrem i solą. Gotować 4-5 minut.
Rybę polać sosem, udekorować zieloną pietruszką. Karp jest pyszny zarówno na ciepło jak i na zimno.

pozdrawiam
Odpowiedz
#69
Teraz trochę mniej tradycyjnie, ale też smacznie.

Sałatka z homara(kraba lub krewetek)
-------------------------------------------------
40 dag mięsa z gotowanego homara,

Sos:
8 łyżek majonezu,
sok z cytryny,
10 dag korniszonów,
10 dag grzybów marynowanych,
sos sojowy,
2 jajka ugotowane na twardo,
pół słoiczka czarnych oliwek,
cukier, sól, pieprz,
sałata

Do majonezu dodać sos sojowy, pokrojone w drobną kostkę korniszony, grzyby, jajo. Sos przyprawic do smaku solą, pieprzem, cukrem i sokiem z cytryny.
Na liściach sałaty ułożyć mięso z homara lub kraba, albo sparzone krewetki. Polać je przygotowanym sosem i udekorować startym jajkiem i czarnymi oliwkami.:slinka:
Odpowiedz
#70
Na koniec przepisów rybnych trochę bardziej pracochłonny, ale wart zachodu przepis na:

Łososia w majonezie
--------------------------
2,5 kg sprawionego łososia,
sól, pieprz,
4 listki laurowe,
1 cebula,
4 łyżki octu winnego,
słoiczek majonezu,
3 łyżki koperku,
2 dak żelatyny,
1 świeży ogórek

Do garnka (najlepiej z metalową wkładką) wlać wodę, dodać przyprawy, talarki cebuli oraz ocet. Łososia ułożyć na kratce i wstawic do garnka. Gdy wywar się zagotuje, zmniejszyć ogień. Gotować na wolnym ogniu ok. 1/2 godziny, odstawić. Rybę schłodzić, odsączyć i przykryć duzym kawałkiem folii. Folię odwrócić tak, aby łosoś leżał na folii. Usunąć ości i skórę. Odstawić na godzinę do lodówki.
Odłożyć dwie łyzki majonezu. Resztę wymieszć z posiekanym koperkiem. Łososia ułożyć na półmisku, posmarowacmajonezem. Żelatynę rozpuścić i dodać do 600 ml wywaru z ryby.
Na łososiu ułożyć plasterki ogórka w formie łuski i zalać tężejącą żelatyną. Gdy zastygnie można położyć jeszcze jedną warstwę żelatyny. Udekorować pozostałym majonezem, plasterkami cytryny lub limonki, papryką, krewetkami.
:szampan:

pozdrawiam
Odpowiedz
#71
Dziekuje Favitko. Sledzie w tym roku przyrzadza moja zona, ale tego lososia nie dam sobie odebrac, gdyz jest to moja ulubiona ryba a twoj przepis calkowicie dla mnie nowy.
Odpowiedz
#72
Zdzisławie, cała przyjemność po mojej stronie. Cieszę się niezmiernie, że utrafiłam w Twój gust. Osobiście uwielbiam ryby i jako zodiakalna ryba i jako pożeracz smakowitości. Odbiegając trochę od tematu rybnego, ale trzymajac się wątku wigilijnego podaje przepis na zakwas buraczany, z którego możemy przygotować wspaniały wigilijny barszcz. Przepis pochodzi z książki pt. "W staropolskiej kuchni" Marii Lemnis I Henryka Vitry.

Zakwas z czerwonych buraków
----------------------------------------
Umyte i obrane buraki oraz pokrajane w cienkie plastry (ok.1,5kg) układamy w szklanym słoju (ja to robię w kamiennym garze do kiszenia ogórków) i zalewamy zaledwie letnią wodą, tak by pokryła buraki. Na wierzch kładziemy kromkę razowego chleba, co znacznie przyspiesza proces kiszenia. Słój obwiązujemy gazą i stawiamy w najcieplejszym kącie kuchni. Po 4-5 dniach ostroznie usuwamy pianę i zlewamy do czystych butelek klarowny, rubinowoczerwony kwas buraczany. W szczelnie zakorkowanych butelkach i w chłodnym miejscu przechowywać możemy go kilka dni.
Barszcz z zakwasu gotujemy w następujący sposób: w jednym garnku gotujemy jarzyny bez kapusty z 4 pokrojonymi w plastry buraczkami z dodatkiem ziela angielskiego, liścia laurowego, pieprzu,ew. czosnku. W oddzielnym garnku gotujemy suszone grzyby. Oba wywary przecedzamy przez sitko i łączymy. Teraz dodajemy odpowiednia ilość kwasu buraczanego. Barszcz podgrzewamy do wrzenia, ale nie gotujemy. Przysmaczamy bardzo troskliwie. Jego ostateczny szlif zależny jest od indywidualnych upodobań. Kwasowość można wzmocnić kwaskiem cytrynowym, octem winnym bądź czerwonym wytrawnym winem. Podajemy z uszkami grzybowymi, lub kruchymi pasztecikami z farszem kapustkowo-grzybowym.
Smacznego:buziak:
Odpowiedz
#73
And now specially for Megana:

Kapusta wigilijna a`la niegrzeczna Favita
------------------------------------------------------

! kg kwaszonej kapusty (jeżeli za kwaśna - przepłukać),
oliwa,
pieprz,
2 łyżki miodu,
2 garście suszonych grzybów,
1 duża cebula,
2 łyżki powideł śliwkowych lub kilka śliwek wędzonych.

Kapustę pokroić, zalać wodą, dodać bulion warzywny i pogotować ok 1 godziny.
Grzyby opłukać i obgotować. Następnie dość drobno pokroić. Na oliwie zeszlić cebulę i dodać pokrojone grzyby. Poddusić. Kiedy kapusta będzie miękka, dodać grzyby, miód, powidła i przyprawy. Chwilę jeszcze potrzymać na ogniu. Ostatecznie dosmaczyć. Taka kapustka jest wspaniałym dodatkiem do wigilijnego karpia smażonego na maśle lub może stanowić farsz do wigilijnych pierożków.:buziak:
Odpowiedz
#74
Pozwolę sobie na uwagę dot. dodawania miodu, ponieważ stosuję miód do kapusty kiszonej, to jest wskazane, aby dodawać go ostrożnie. Najpierw łyżkę, a jak mało do więcej. Miód ma za zadanie łamać kwaśność kapusty, nie może dominować, ani czynić potrawę słodką.
Odpowiedz
#75
Tak, Frido - trzeba ostrożnie. Te rpoporcje, które podałam są do średnio-kwaśnej kapusty, której raczej się nie płucze. Miód jest tu czynnikiem wybitnie łamiącym kwasowość. Kapusta nie ma być słodka. Zapomniałam zapewne dodać, iż powidła, które dodaję do kapusty, są mojej produkcji i jako ortodoksa w temacie powideł - nie stosuję cukru. Dzięki za uwagi:buziak:
Odpowiedz



Skocz do: