Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na grzyby...
#26
Robiłem boczniaki na powyżej podane (pychotka) ale flaczkowatych jeszcze nie. Tyle, że będą raczej łagodne - trzeba dbać o cerę :rotfl: Zostało mi też trochę suszonych grzybów - coś z nimi zrobię, może do krupniku albo 2 grzyby w barszcz...
Odpowiedz
#27
Jak zabezpieczyć boczniaki na flaczki "na zaś"? Zblanszować, zamrozić? Później wkomponować do jarzynek etc - czyli ugotować flaczki?

A jak przygotować takie flaczki do zamrożenia i późniejszego rozgrzania/odgrzania w mikrofali? Tak, tak! Ja wiem, że mikrowela jest pfuj, ale bywa, że pojawia się tzw. wyższa konieczność.
Odpowiedz
#28
Witku,

mikrofala zabija wszelkie antyoksydanty, wyrzuć ją czym prędzej :cool:

:helo:
Odpowiedz
#29
Najlepiej lekko obgotuj pokrojone boczniaki i albo zapasteryzuj w słoikach w osolonej wodzie, albo zapakuj w woreczki foliowe i zamroź. Boczniaki są bardzo jędrne więc po rozmrożeniu nie będzie paciai. Można też zamrozić w całości, ale wtedy zajmie Ci to więcej miejsca w zamrażarce.
Odpowiedz
#30
Cytat:Wysłane przez Luigi
Witku,

mikrofala zabija wszelkie antyoksydanty, wyrzuć ją czym prędzej :cool:

:helo:

Mikrofalówka jest bardzo dobra do podgrzewania talerzy zwłaszcza zimową porą;)
Odpowiedz
#31
Wiesz Favita, dotąd nie wpadliśmy na to, żeby talerze podgrzewać, jak to ma miejsce w porządnych knajpkach.

Nie mamy, co prawda mikrofalówki, ale piekarnik posiadamy, a jakże.

Dzięki za inspiracje.
:helo:
Odpowiedz
#32
Cytat:Wysłane przez Luigi
Witku,

mikrofala zabija wszelkie antyoksydanty, wyrzuć ją czym prędzej :cool:

:helo:

Ja nie mam mikroweli :D Pytanie ogólniejsze, ważne dla branży gastronomicznej ;)
Odpowiedz
#33
Cytat:Wysłane przez Favita
zapasteryzuj w słoikach w osolonej wodzie

Natchłaś mnie, Elu! Alojz to zresztą też pośrednio :( Sto razy lepiej pasteryzować niż mrozić.
Odpowiedz
#34
Kupiłem składniki, będą flaczki boczniakowe jako eintopf :) Po obiedzie - piwo i mała :spie: dla regeneracji, bo pogoda z lekka dziś barowa
Odpowiedz
#35
Już po flaczkach - jak spotkam (a mam nadzieję, że będzie to rychło) Favitę :1miejsce: - na rękach Ją ponoszę. Najukochańsza z Moich Żon zjadła podwójną porcję i zapytała słodko "Kochanie, czy na jutro też jeszcze zostało tego pysznego dania ?" :jupi: Nie zostało NIC :P Następny raz - będą na ostro - więcej zostanie dla mnie ... dzięki raz jeszcze. Danie robi się szybko, łatwo, lekko i przyjemnie - spożywa - jeszcze przyjemniej :1miejsce:
Odpowiedz
#36
Możesz udać się do lasu, jeszcze rośnie nieco (prócz boczniaków) grzybów przydatnych do spożycia. U nas sporadycznie nawet podgrzybki sie trafiają, ale generalnie zimą trzeba polować na inne gatunki.
Odpowiedz
#37
Sawer, cieszę się niezmiernie, że flaczki z boczniaka tak bardzo przypadły Tobie i Twoim najbliższym do gustu. Prowodyrem tej potrawy był Witek, który dostarczył m.in. mi grzybki z parparyjskiego lasu. Coś w tym musi być:diabelek: Mój ukochany mąż dwa dni jadł flaczki z boczniaków ( w tym czasie był bardzo miły:buziak:. Może to jakoweś afrodyzjaki czy coś?:P
Odpowiedz
#38
Roczek minął,niemal od ostatniego wpisu ,a grzybów w tym roku dostatek wiec może ktoś ma jakieś ciekawe propozycje na smaczne danie grzybowe lub z grzybami?
Odpowiedz
#39
Pytanie zadane dwa lata temu pozostało bez odpowiedzi? Nie ma już grzybiarzy na forum? Odświeżę temat bo mam w tym roku dużo grzybów i też szukałem pomysłów na potrawy i przetwory. Mówiąc w skrócie jest to Leczo z grzybów, a przepis był taki:

Cytat:GRZYBY W SOSIE POMIDOROWYM Z PAPRYKĄ

Nadają się do niego wszystkie grzyby, mogą być pomieszane różne gatunki, mogą być nawet mrożone.
* 1 kg grzybów
* 1 kg cebuli
* 3 duże czerwone papryki
* kilka łyżek oleju

SOS
* 1 koncentrat pomidorowy, ten większy ze słoiczka i najlepiej Pudliszki
* 1 szklanka wody
* 1 szklanka oleju - ja daję trochę mniej
* 3 łyżki octu 10%
* 4 łyżki cukru
* sól, pieprz według upodobań.

Grzyby oczyścić, pokroić na kawałki i ugotować do miękkości. Cebulę pokroić w krążki, udusić na oleju aż będzie miękka. Paprykę pokroić w paski i również udusić na oleju do miękkości.

Z podanych składników ugotować sos. Dodać grzyby, cebulę i paprykę i gotować razem ok 30 min. często mieszając bo może przywierać do garnka.

Tak przyrządzone grzyby można podać od razu, na gorąco. Można je zamknąć w słoiku, pasteryzować 20 min i przechowywać w spiżarce. Takie ze słoika można podawać od razu na zimno lub na gorąco - jak kto woli.
Można je również zamrażać, ale potem większy kłopot z rozmrażaniem. Polecam w słoikach.

Dałem mniej cebuli, koncentrat zastąpiłem własnym przecierem z tegorocznych pomidorów więc nie wlałem wody i wkroiłem kiełbasę. Użyłem oleju po suszonych pomidorach z bazylią i oregano.
Odpowiedz
#40
Witam,

a są grzybiarze na forum a jakże :) ja wprawdzie dopiero jutro wybieram się osobiście na grzyby, ale dobra dusza w osobie mojej Mamy podesłała mi w zeszłą niedzielę cały kosz przepięknych prawdziwków, z czego większość wylądowała w słoikach, w marynacie. Z reszty, która się ostała zrobiłam takie oto danie:

Polędwiczki wieprzowe z borowikami

- 0,5 kg polędwiczek wieprzowych,
- borowiki w ilości ok. 0,5 kg lub większej ciut, w zależności od możliwości (inne grzyby też się nadają np. kurki albo podgrzybki, ale to już nie ten aromat:))
- 100 ml śmietanki 30 %,
- 1-2 cebule pokrojone w półplasterki, ewentualnie jak ktoś lubi to jeszcze ząbek czosnku
- natka pietruszki,
- sól, pieprz,
- masło, olej

Polędwiczki pokroić na plastry ok. 2 cm, lekko rozgnieść np. trzonkiem noża, ciut posolić i obsmażyć na oleju z każdej strony, ale krótko, żeby były soczyste. Grzyby oczyścić, pokroić nie nazbyt drobno. Na łyżce oleju, zeszklić cebulę i czosnek, dodać potem do tego masło, a kiedy się rozpuści wsypać grzyby, dusić pod przykryciem ok. 20 minut, potem odkryć, podsmażyć jeszcze kilka minut, dodać śmietankę, posiekaną natkę pietruszki i usmażone wcześniej polędwiczki, w razie potrzeby dosolić i dopieprzyć. Można też dodać odrobinę czerwonego wytrawnego wina podczas duszenia, do dosmaczania potrawy, ale ja robiłam akurat w wersji bez wina :) Podajemy np. z makaronem.
Danie proste, szybkie a przede wszystkim pyszne. :)


Pozdrawiam

Iwona
Odpowiedz
#41
Grzybki pycha! Za zbieraniem nie przepadam, ale konsumować uwielbiam :) a do nich pinot noir... :)
Odpowiedz
#42
oj tak! ja też :) ostatnio kupiłam Dinari Del Duca Syrah Sicilia I.G.T. z winezji.pl - do mięsa w sosie grzybowym jak znalazł :)



Skocz do: