Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka porzeczkowa aromatyczna (czerwona porz.)
#76
Cukier wyciągnie bardzo dużo. Warto zmierzyć sobie po rozpuszczeniu cukru ile masz syropu, pamiętając, że sam cukier dał 300ml ( z 0,5kg ). Czasem tłoczenie takiej porzeczki "po cukrze" niestety niewiele już daje.
Odpowiedz
#77
(14-08-2011, 21:14)Ajom napisał(a): ... Czy może porzeczki zagospodarować w inny sposób; tylko jaki?
Najprościej zjeść. Ewentualnie "dorzucić" do jakiegoś wina.
Odpowiedz
#78
(16-08-2011, 08:48)Grze$ napisał(a):
(14-08-2011, 21:14)Ajom napisał(a): ... Czy może porzeczki zagospodarować w inny sposób; tylko jaki?
Najprościej zjeść. Ewentualnie "dorzucić" do jakiegoś wina.

Jeżeli już idziemy w tę stronę to polecam wino czerwonoporzeczkowo-wiśniowe (proporcje wagowe owoców 1:1). Robię takie co roku od kilku lat i jest to moje ulubione wino domowe. A jeszcze jak dorzucę to tego odrobinę (ok. 5%) czarnej porzeczki to wogóle pychota :).

Edycja:
Dodam jeszcze, że nalewkę z czerwonej porzeczki też mam na koncie i nie jest ona rewelacyjna, choć pijalna, dlatego preferuję ten owoc do wina.
Odpowiedz
#79
(22-08-2009, 20:54)drajla napisał(a): Nalew zlany a porzeczka zasypana cukrem.
Potrzymam na słońcu +- 14 dni.
Kolor już jest piękny, mocny, czerwony.

Drajla, czy mógłbyś napisać ile wsypałeś cuku na 1 kg czerwonej porzeczki? Ja na 1 kg. odcedzonych porzeczek dałem 0,5 kg i nie wiem czy to wystarczy. Zamierzam potrzymać gotową nalewkę przez okrez minimum 1 roku.
Odpowiedz
#80
Ja daję 0,5kg cukru na 2kg porzeczek. W twoim przypadku zależy co lubisz. Jeżeli uznasz, że jeszcze malo słodka, to możesz jeszcze raz zasypać swoje owoce kolejną porcją.
Odpowiedz
#81
(19-08-2011, 22:21)Grze$ napisał(a): Ja daję 0,5kg cukru na 2kg porzeczek. W twoim przypadku zależy co lubisz. Jeżeli uznasz, że jeszcze malo słodka, to możesz jeszcze raz zasypać swoje owoce kolejną porcją.

Cukier rozpuszczony. Jutro dodam sok uzyskany z 0,5 kg cukru. Przepłuczę też porzeczki pierwszym nalewem. Wieczorem zdam relacje z efektów. Mam nadzieję, że będę mile zaskoczony.

Dzisiaj po ponad 6 tygodniach klarowania rozlałem do butelek moją nalewkę z czerwonej porzeczki. Muszę powiedzieć, że kolor, smak i aromat są wspaniałe. Wyszła dość mocna, nawet bardzo mocna. Wężykiem klarowny płyn ściągnąłem i przefiltrowałem przez watę bawełnianą wetkniętą w lejek. Mętny płyn, który pozostał zleję do cieńkiego i wysokiego naczynia do sklarowania i jeszcze odzyskam sporo nalewki. Muszę powiedzieć, że filtrowania takiek sklarowanej nalewki jest o wiele łatwiejsze niż przed klarowaniem. Nie zatyka prawie wcale waty. Próbowałem przefiltrować przed kilku tygodziami nalewkę z czarnej porzeczki to strasznie zatykało watę. Niedługo i tę nalewkę będę rozlewał do butelek. Teraz klaruje sie. Zachęcam do zrobienia nalewki z czerwonej porzeczki.:slinka:
Odpowiedz
#82
Witam serdecznie!

Zbliża się czas kiedy muszę zlać nalewkę z czerwonych porzeczek. Na podstawie przepisu, po zlaniu trunku miałem zasypać owoce cukrem i odstawić na 2 tygodnie czyli w moim przypadku do 16 września. Zasypane cukrem owoce miały puścić sok, żeby powstała kolejna nalewka. Niestety cukier się nie rozpuścił do końca. Sądzę, że przez te 4 dni, które pozostały już się nie rozpuści, a przed połączeniem obu nalewek mam przefiltrować powstały sok i będzie to raczej niemożliwe.
Jestem amatorem dlatego proszę o jakieś porady, co w takiej sytuacji powinienem zrobić? Czy mam to rozcieńczyć, jeśli tak to czym?

Pozdrawiam
Odpowiedz
#83
Mieszałeś podczas tych (prawie) 2 tygodni?
Dzisiaj zlewałem syrop z czerwonej porzeczki i też się do końca nie rozpuścił cukier. Kilka dni temu zlałem to co się rozpuściło, a do owoców dodałem troszkę nalewki odlanej pierwotnie z owoców. W znacznej mierze pomogło. Mieszać jednak trzeba.
Odpowiedz
#84
tak, tak. Mieszam i mieszalem przez ten okres. Na poczatku, po zasypaniu owocow, to byl sam cukier, ale porzeczki troche soku puscily i w tej chwili sa takie dwie warstwy. Czerwonawa plynna warstwa z porzeczkami i warstwa nierozpuszczonego cukru. Czyli zanim to zleje to moge to zmieszac z jakas iloscia poprzednio zlanego plynu?

Przepraszam za brak polskich liter, ale pisalem z telefonu.
Odpowiedz
#85
A czy można spróbować rozpuścić ten cukier podgrzewając go? Chodzi mi o to, żeby włożyć naczynie z tą miksturą do gorącej wody i podgrzewać.
Odpowiedz
#86
Nie musisz podgrzewać . Mieszaj codziennie i rozpuści się samo. Nic się nie stanie jak nie zlejesz po przepisowym czasie 2 tygodni.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#87
To dobrze. W takim razie poczekam trochę dłużej. Dziękuję za pomoc. Jeśli będę miał jakiś problem to na pewno się odezwę.

Dziękuję jeszcze raz.
Odpowiedz
#88
Mieszaj codziennie i to parę razy dziennie. Postaw na słońcu lub na szafie w domu. I mieszaj parę razy dziennie ale tak solidnie, mocno potrząsaj słojem.

Odpowiedz
#89
W końcu jednak dolałem wody. Znalazłem gdzieś, że w 100 ml wody o temp. 20 stopni rozpuści się 158 g cukru, a kilogram porzeczki daje 700 do 900 ml soku. Ja miałem około pół kilograma, więc liczyłem 350 ml. Odjąłem sobie 150 ml soku, które zostało zlane razem z alkoholem. Zasypane cukrem owoce puściły te 200 ml. Z tych wyliczeń wyszło mi, że w 200 ml soku nie rozpuści się pół kilograma cukru, o którym mowa w przepisie. Dlatego w końcu dolałem przegotowanej wody. Rezultat nie jest zły, wręcz pochwalę się, że nalewka wyszła bardzo dobra, ma piękny, czerwony kolor i wg mnie i domowników jest smakowita.

Co do rozpuszczania się cukru. Nie wziąłem pod uwagę tego, że cukier może się rozpuszczać inaczej w alkoholu, niż w wodzie. I wszystkie moje obliczenia były tylko "na oko". Wiem na pewno, że na dwa dni przed przepisowym złączeniem obu nalewek, cukier zajmował ok. połowy objętości. Drugą część zajmowały owoce i sok. Mógłbym poczekać jeszcze trochę, ale nie sądzę, że w końcowym wyniku otrzymałbym jednolity syrop, bez śladu cukru.
Odpowiedz
#90
ja raczej bym unikał dolewania wody (po co rozcieńczać owoce?) i słońca (rozpad barwników).
zlać syrop, owoce zostawić z nierozpuszczonym cukrem, można próbować lekko podgrzać (LEKKO!) bądź kapnąc % i będzie dobrze. Możesz ich użyć do nastawienia wina, bądź do ciasta :)
Inna rzecz, że staram się sypać cukru mniej, niż więcej, bo - jak to tu mawiają - dosłodzić zawsze zdążysz. No i cukru szkoda ;)
Odpowiedz
#91
Piszecie, że ponalewkowe owoce zasypujecie cukrem [OK], wystawiacie w ciepłe [OK] i nasłonecznione [dlaczego?] miejsce.
Mnie się zawsze wydawało, że światło wpływa na degenerację barwników. Błądzę?

*Update 25/06-2012*
Nalew z owoców zlany - nieco wcześniej niż pierwotnie planowałem, ale wydaje się w porządku. Kolor bardzo ładny, nalewka nie jest mętna.
Dosłodziłem nieco miodem lipowym (0.3l/2,5l nalewu) i żegnam się z nią znów na rok.
Próba smaku zadowalająca - nieco kwaskowate, ale bardzo przyjemne.
Odpowiedz
#92
Witam!

Zaczynam właśnie zabawę z nalewkami. Jedną z pierwszych jest właśnie nalewka z czerwonej porzeczki.

Robią w takich proporcjach: 2,5 kg czerwonych porzeczek + 0,5kg czarnych zalałem roztworem 2l spirytusu 95% (zbożowy) + 0,9l wody. Z racji że miałem problem ze znalezieniem dużych słoików całość podzieliłem na 2 mniejsze, do jednego dodałem pół laski wanilii oraz 4 goździki, do drugiego ⅓ laski cynamonu. Nastawione 11 lipca.

I tu pytanie - czy ktoś próbował łączyć porzeczkę czarną z czerwoną? Z tego co czytałem na forum wynika że porzeczka czarna powinna się macerować dłużej niż czerwona. Zobaczymy czy po 3-4 tygodniach będzie wyczuwalny jej smak.
Drugie pytanie - w słojach lustro alkoholu jest wysoko nad owocami, co myślicie o dorzuceniu jeszcze porzeczek tak aby maksymalnie wykorzystać moc wyciągania alkoholu?

Pozdrawiam


Odpowiedz
#93
Witam,
Czy czerwoną porzeczkę lekko rozgnieść przy zalaniu spirytusem np. 60% ?
pozdrawiam
Odpowiedz
#94
kajak - mieszaj spokojnie. Robiłem tak, bo mi kiedyś zostały "skrawki" i wyszła całkiem OK ale oczywiście czarna jest "na przodzie". Tylko ma ona to do siebie, że - tak jak całkowicie czarnoporzeczkową - trzeba ją długo dojrzewać. Lubi sobie postać.

Markus - nie trzeba, ale można. Ja dopiero na etapie syropu cukrowego robię miazgę. Do tej pory wszystko się udawało.
Odpowiedz
#95
Ja mam nalewkę z czerwonej porzeczki, którą zrobiłem rok temu. Jestem przekonany, że miała wtedy kolor czerwony, a wczoraj odstawiając wiśniówkę wygrzebałem, swoją czerwoną porzeczkę i ten kolor ma taki jakiś jasnopomarańczowy. Ogólnie rzecz biorąc z czerwienią ma to niewiele wspólnego. Nalewka stoi w ciemnej spiżarni, od czasu do czasu świeci się tam światło jak coś trzeba wyciągnąć.
Dlaczego mogła stracić kolor?
Odpowiedz
#96
(15-07-2012, 19:59)kajak napisał(a): I tu pytanie - czy ktoś próbował łączyć porzeczkę czarną z czerwoną? ........
Drugie pytanie - w słojach lustro alkoholu jest wysoko nad owocami, co myślicie o dorzuceniu jeszcze porzeczek tak aby maksymalnie wykorzystać moc wyciągania alkoholu?
W takim połączeniu czarna zdominuje czerwoną, która ma delikatny smak i aromat. Na szczęście zrobiłem to na małej ilości, gotowych już nalewek. I wolę czerwoną solo.

Można ale jak dasz za dużo to może być zbyt kwaśna.

(14-08-2012, 06:55)jaszczompik napisał(a): Nalewka stoi w ciemnej spiżarni, od czasu do czasu świeci się tam światło jak coś trzeba wyciągnąć.
Dlaczego mogła stracić kolor?

Ciemna spiżarnia to bardzo dobre warunki do przechowywania nalewek ( i temp. ok. 12 st.C ).
Straciła kolor, bo się utleniła. Też swego czasu zauważyłem, że większość nalewek traci kolor, który zmienia się w różne odcienie koniaku, herbaty. A szczególnie jak coś wyciągnie się z lochu, trochę odleje i odstawi. Wtedy kolor szybko zanika. To normalne. Dodatek kwasku cytrynowego konserwuje kolor ale trzeba to robić ostrożnie, żeby nie było zbyt kwaśne.


Odpowiedz
#97
Moja porzeczkowa jest " zagoździkowana " ,
czy jest sposób na poprawienie?

Odpowiedz
#98
Niestety nie.
Najlepiej zrobić drugą bez goździków i użyć do "dosmaczenia" tej zagoździkowanej.

Można jeszcze, jeżeli lubisz cynamon i miodowe smaki, tą nalewkę domiodzić i dodać cynamonu.

Co wybierasz? :)
Odpowiedz
#99
(20-01-2014, 20:57)drajla napisał(a): Niestety nie.
Najlepiej zrobić drugą bez goździków i użyć do "dosmaczenia" tej zagoździkowanej.

A jeszcze lepiej odwrotnie. Zagoździkowaną dosmaczać tą bez goździków. ;)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Tak , ale gdzie kupić czerwoną porzeczkę mrożoną solo ?
Występuje tylko w mieszankach kompotowych.
Cynamon już tam jest i słodyczy dostatek.
Ale ja jestem cierpliwa - lato tuż , tuż :tuptup:
Odpowiedz



Skocz do: