Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka winogronowa
#1
Witam wszystkich mam pytanie, ponieważ jestem początkująca w temacie nalewek i w ogóle, to chciałam się dowiedzieć czy jest możliwe zrobienie nalewki z ciemnego winogrona, czy winogrono nadaje się tylko do wytworzenia wina. Proszę o odpowiedź i pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Winogrono najlepiej przeznaczyc na wino, niz na nalewke, ew zjesc;)
Odpowiedz
#3
Jeśli chcesz poświęcić winogrona do nalewki.... ;) to proszę bardzo, oto przepis:
Nalewka winogronowa
1 kg winogron (najlepiej czarnych, słodko-cierpkich)
0,25 l soku winogronowego
70 dag cukru
0,25 l wody
0,5 l spirytusu (96°)
Świeże i zdrowe winogrona umyć, wsypać do słoja i zasypać cukrem. Otwór słoja obwiązać gazą. Słój postawić na słońcu na sześć tygodni. Po tym czasie powstały sok zlać. Jeśli nie rozpuścił się cały cukier, to zalać winogrona wodą, dokładnie wymieszać, a następnie wodę zlać i dodać do soku winogronowego. Teraz połączyć ze spirytusem i odstawić na dwie-trzy doby. Po tym czasie trunek przefiltrować, rozlać do butelek, zakorkować je i zalakować, wynieść do piwnicy na trzy-sześć miesięcy.
Sarwa A.: Wielka Księga Nalewek (str. 345, 346). Książka i Wiedza
Nalewki tej nie robiłem, nie znam efektów, to tylko założenia teoretyczne autora. Przekonałem się na innej nalewce z tej książki, że teoria mija się z praktyką. Życzę powodzenia w produkcji!:D
Odpowiedz
#4
Też mnie swędzi nalewka z winogron, ale użyję raczej białych, ponieważ mają bardzo intensywny aromat. Mam zamiar zrobić eksperyment. Użyję 0,5 kg winogron na 1 l nalewki - połowę lekko zafermentuję z cukrem przed zalaniem wódką, a drugą część od razu zaleję wódką, a dosłodzę później. Napiszę o efektach, nawet, jeśli nie będą rewelacyjne :D
Odpowiedz
#5
Drodzy moi, "winogrono", poza czarnym i białym istnieje jeszcze w jakichś 30 000 odmian, o klonach nie wspominając.
Spośród tych tysięcy uprawia się w miarę powszechnie kilkaset odmian, z czego w Polsce dobrych kilkadziesiąt.
Wiele odmian zupełnie nie nadaje się na wina. Mam wrażenie, że to może mieć jakiś wpływ na nalewkę również.
Odpowiedz
#6
bardzo dziękuję za przepis, robiłam z tego winogrona wino, nawet nie wyszło źle, ale wolę robić nalewki jakoś takie zboczenie mam.. :diabelek: pozdrawiam :)
a gdyby tak podsuszyć winogrona? ale tak lekko tylko?...
Odpowiedz
#7
0.5 kg jasnych winogron
0.5 kg ciemnych winogron
0.5 kg śliwek
0.75 kg cukru
1 cytryna
tyzeczka rodzynek
750 ml spirytusu
250 ml wody
Owoce pokroic, cytyne należy sparzyć ,śliwki podzielić na połówki i pestki usunąć, włożyć do naczynia ,wrzucić rodzynki ,całość zasypać cukrem i zalać alkocholem z wodą. Nalewke zamknąć szczelnie na 2 tygodnie i pozostawic w ciepłym i ciemnym miejscu,poczym przefiltrowac i odstawić w chłodne miejsce.Nalewka ta ma kolor różowy, jest bardzo aromatyczna i ma niepowtarzalnu smak.Polecam szczególnie jeśli ktoś ma już dosyć malinówek lub wiśniówek :slinka:
Odpowiedz
#8
No, nareszcie jakaś nalewka z winogronami! Na to czekałam. A próbowałeś jej, slavo77?

A tak gwoli przypomnienia - A L K O H H H H H H H H H O L
Odpowiedz
#9
tak tak alkohhhhholik...
Próbowałem jest pycha pycha pycha w smaku coś jakby delikatne landrynki ze słodką mandarynką -cudownie ,no koniec przechwalania zróbcie ją sobie to pogadamy :helo:
Odpowiedz
#10
Z winogronami - proszę bardzo, a raczej na winogronach. Ja ją - tę nalewkę - robię następująco:
2 kg ciemnych winogron (waga po oczyszczeniu)
1 l spirytusu 95%
3/4 lub 1 l wody (ilość wody zależy czy ma być mocna czy nieco słabsza)
Każde winogronko przekrawam na pół, robota żmudna ale chyba w ten sposób więcej wyciągnę z winogron, wkładam do słoja na póltora miesiąca, po czym zlewam nalew a owoce zasypuję cukrem - 40 dag - i odstawiam na 10 dni. Ruszam słojem, bo cukier powinien się całkowicie rozpuścić. Syropik zlać, owocki wycisnąć, wszystko połączyć, szczelnie zamknąć, umieścić w ciemnym i chłodnym miejscu i zapomnieć. Nie wcześniej niż po pół roku można próbować.
Jest to smaczna nalewka w kolorze lila, lawendowym, albo coś koło tego. Kolor zależy od barwy owoców.
Odpowiedz
#11
Ja myślałam o białych winogronach deserowych, bo uwielbiam ich aromat, a wino na ich soku jest chyba najlepszym, jakie piłam (i tu mnie przeklną winni majstrowie :diabelek: ) W tym roku już chyba nie zrobię takiej nalewki, bo ładne winogrona się pokończyły. Ale co ma wisieć nie utonie :lol:
Mam pytanie o pestki - czy sugerujecie wydłubywać? I co z cukrem? Winogrona są okropnie słodkie, więc na pewno trzeba to przy słodzeniu brać pod uwagę.
Odpowiedz
#12
Tę nalewkę robiłam tylko na ciemnych winogronach, bo takie porastają mój taras. Są pachnące, lecz niestety niezbyt słodkie. Myślę, że winogron rosnący w naszych ogrodach jest jednak mniej słodki - bo i ciepełka oraz słonka mniej.
Zachęciłaś mnie do zrobienia - oczywiście w przyszłym roku- nalewki na białych.
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez slavo77 jeśli ktoś ma już dosyć malinówek lub wiśniówek

NEVER!!! A przepis rzeczywiscie ciekawy i nalezy wdrozyc.
Odpowiedz
#14
robie podobną nalewkę jak frida
zalewam wimogrona wódką 40% na 6 tygodni
owoce daję całe takie z przydomuwego ogrodu
nalewka cieszy się sporym uznaniem ze wzgłdu na ciekawy smak.
pozdrawiam
voy
Odpowiedz
#15
Ja robie to zgodnie z przepisem lecz z powodu braku śliwek węgierek uzylem troszke tarniny przeciez to tez sliwka (?) :D
Podczas wyprawy po tarnine natknolem sie tez przy okazji na krzak dzikiej rozy i nie mogac sie powstrzymac zerwalem 100 g dorzucajac do w/w nalewki - ciekawe co z tego wyjdzie :)
Odpowiedz
#16
Zrobiłem winogronową, ale nie pamiętam dokładnie przepisu (gdzieś mi się zapodział), w każdym razie nie był skomplikowany, bo były tam tylko winogrona, alkohol i cukier. Wyszła naprawdę bardzo aromatyczna, o ciekawym aromacie.
Moim zdaniem winogrona nadają się jak najbardziej na naleweczki. Polecam.
Odpowiedz
#17
Może spróbuję skierować Waszą uwagę trochę w inną stronę.
Klasykami w produkcji "nalewek" winogronowych są portugalczycy. Od wielu lat na całym świecie słynna jest nazwa Porto i wina wytwarzanego w Porto wg receptury: młode dopiero co zafermentowane wino winogronowe zalewane jest tzw "brendy" (u nas powinno się to nazywać spirytus gorzelniany, ale tam jest on robiony z winogron) żeby przerwać fermentację, a następnie leżakuje przez np 15-20 lat w beczkach dębowych. Dla mnie oczywiście nie jest to klasyczne wino tylko nalewka na winogronie. Jest słodka i ma około 18% zawartości alkoholu - ale ten bukiet :lol: i smak :jupi:.
Z tym że ja nie Porto będę robił lecz coś takiego jak Moscatel de Setubal, receptura jest taka sama jak Porto ale robione jest to na winoroślach o smaku muszkatowym, jakim jest Muskat Aleksandryjski. I tu zamieszczę swoją subiektywną, opinię: przez swój aromat i smak muszkatowy Moscatel de Setubal jest powalający. Wspanialszego słodkiego trunku (dobrze schłodzonego i popijanego w gorące lato na deser) jeszcze nie piłem. Porto się chowa.
Oczywiście nie podam Wam tu teraz żadnego przepisu bo mi muskaty dopiero rosną, a pierwsze próby takich nalewek - win będę robił dopiero jesienią, ale polecam Wam ten kierunek do eksperymentów bo naprawdę warto.
Problemem jest tu dobór winogron, ale muszą być jak zwykle obrzydliwie słodkie i aromatyczne, no i oczywiście utrafienie z odpowiednią dawką alkoholu w odpowiednim momencie żeby i słodkie było i miało odpowiednią ilość kwasów.
No i polecam do eksperymentów muskaty :jupi:
Odpowiedz
#18
Kierunek ciekamy i oryginalny...
Cytat:Wysłane przez wihenek
Problemem jest tu dobór winogron, ale muszą być jak zwykle obrzydliwie słodkie i aromatyczne, no i oczywiście utrafienie z odpowiednią dawką alkoholu w odpowiednim momencie żeby i słodkie było i miało odpowiednią ilość kwasów.
Wcześniej by było chyba dobrze przygotować sobie odpowienią "brendy" z tych muskatów :)
Cytat:No i polecam do eksperymentów muskaty :jupi:
Twoim zdaniem, które z mogących rosnąć u nas muskatów są najbardziej muskatowe :)
Odpowiedz
#19
Jeszcze nie wiem który będzie najlepszy. W tym sezonie będę się bawił z Muscatem Odeskim, a na przyszłe to mam jeszcze w zapasie Muscata Letniego. Muscata Bleu, Frumoasa Albe, Muscat Susana, Muscat Blanc, Prym, GF 89-3, Goecseji Zamatos, Muskat Pleweński, to się coś wybierze
:slinka:

Heniek
Odpowiedz
#20
Nastawiłam winogronową bez pestek według zeszłorocznych planów. Z obliczeń wynikło, że nie trzeba jej będzie dosładzać. Przypraw chyba nie będę dodawać, bo nawet nie wiem, co by pasowało. Ciekawe, co wyjdzie? :tancze:
Odpowiedz
#21
http://www.swfrance.com/armagnac/floc10what.htm
Odpowiedz
#22
Robiłam naleweczke z ciemnych (swojskich) winogron w tamtym roku ... Winogrona zalałam wódką, potem dosłodziłam i tyle ... Wyszła bardzo dobra, ale nie było to nic powalajacego ... W tym roku z braku % winogronka poszły do zjedzenia i na kompot ...
Odpowiedz
#23
Cytat:Wysłane przez DarekRz
http://www.swfrance.com/armagnac/floc10what.htm

A tu rosyjskie wersja Floca ;)
http://www.good-cook.ru/kons/kons_039.shtml

Ciekaw jestem jakich odmian używają rosjanie do Tych zaprawek.

Dla ciekawości nastawiłem muskatela z resztek Muskata Bleu i Phoenixa i świeżego burcoka takiego około 4-5% zalałem 180ml/litr czystym spirytusem. Jak na razie spirytus się przebijał. Zobaczę co będzie za jakiś czas.

Heniek
Odpowiedz
#24
A może dwa w jednym? W zeszłym roku zrobiłam nalewkę na przemrożonych, prawie suszonych winogronach (może być na rodzynkach) i dodałam po tygodniu owoce wyjęte z nastawu na samej pigwie (żal mi było wywalić, bo zapach i smak jeszcze w niej zostrał...). I co? Pycha! Przepisu nie podam, bo robiłam na oko, ale zalałam czystym spirytusem i dodałam niewiele cukru, bo dosłodzić można później.

To mój pierwszy post tutaj, witam serdecznie :)
Odpowiedz
#25
witaj Bea na forum....
Ludzie, rozumiem, że nalewka z labruchy raczej nie wchodzi w rachubę? Mam dwa kilogramy, którymi jak co roku obdarowała mnie kochająca rodzicielka ("bo ty jakieś wina robisz, na pewno ci sie przyda") i tym razem nie chcę ich do niczego dorzucać. Został mi jeszcze niezagospodarowany kilogram pigwowca... jakiś mix nalewkowy?
Odpowiedz



Skocz do: