Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka z kaliny
#1
Witam wszystkich!
Dostałem od znajomego owoce kaliny koralowej ponoć mozna z nich robić nalewki,wyczytałem w jednej mądrej książce,że owoce(cała roślina) sa trujące- w innej (tez mądrej) , ze można robić nalewki .
Może ktoś coś wie na ten temat? Będę wdzięczny za każda informacje.
Owoce przemarznięte zalałem spirytusem , a wczesniej zasypałem cukrem, na początku nie dało się tego wąchać teraz troche lepiej ale w sumie nie wiem trzymać czy wylać?
Pozdrówka!
Odpowiedz
#2
Przeczytaj w dziale dla początkujących, wątek wino z kaliny, tam sa omówione właściwości kaliny koralowej i poglądy na ten temat.
Witamy nowego użytkownika na forum. :helo:
Odpowiedz
#3
Sawer! Dzięki już się biorę za czytanie.:helo:
Odpowiedz
#4
Czy ktoś w końcu robił nalewkę z kaliny, przeznaczoną do picia (a nie tincturę typowo leczniczą)?
Odpowiedz
#5
Nie robiłam ale piłam robioną prze kolegę 3 letnią nalewkę z kaliny. Okropne przeżycie. Cuchnie ( niestety zachowuje zapach owoców) i jest mało apetyczna. Jeśli ma właściwości lecznicze to może zmusiłabym się do wypicia kolejny raz ( jeśli byłaby taka potrzeba) w innym wypadku - nie!
Odpowiedz
#6
Dzięki.

Zastanawiało mnie, czy da się właśnie wyeleminować ten okropny zapach kaliny koralowej.


Smak surowej - to fakt - też nie zachęca.
Może jakieś połączenia a'la ratafia odnoszą lepszy skutek?

Literatura jakoś milczy na temat nalewek z kaliny. Forum też.
Odpowiedz
#7
Ja mam zeszłoroczną nalewkę z kaliny. Zapach jest ok, a mój tato z lubością ją popija ,bynajmniej nie w celach leczniczych, chociaż może go leczy. Robiona na słodko, zasypana cukrem, syrop odlany, zalana alkoholem ok 60%, potem jedno z drugim pomieszane,ale nie cały syrop bo by było za słodkie.
Odpowiedz
#8
Aż poszłam spróbować. O zapachu nie mogę nic złego powiedzieć , w smaku posiada dość mocną goryczkę, jak to kalina. Ale wydaje mi się ,że nie większą miałaby jarzębina ( której nb. nigdy nie piłam). Całkiem fajna. Idę spróbować jeszcze raz.
Odpowiedz
#9
Natka, to dziwne że Twoja nalewka kalinowa ma zapach ok. :eyes:
Ja raz tylko dałem się skusic, i zrobiłem słodką. Nieprzyjemny zapach po pewnym czasie złagodniał. Wadą (a może zaletą ) tej nalewki było to, że praktycznie nikt jej nie chciał w domu pic. :kwasny: musiałem sam się z nią męczyc. :big:
Kilkakrotnie piłem robioną przez kolegów. Wszędzie zapach z butelki i kieliszka był nieprzyjemny, ale smak nie jest zły (trochę taki landrynkowaty).

Ważną i obowiązkową sprawą jest przemrożenie owoców kaliny, używanych do nalewek.
Odpowiedz
#10
Robiłem w ostatnim roku wino z kaliny
Najpierw na sokowirówce ociągnąłem sok. Potem zalałem to zalewą ziołową o składzie pokrzywa , mięta , krwawnik , melisa. Wino wyszło b. ciekawe smakowo.
Ze względu na smak ja to stosuję jako dodatek do nalewek i win. A zobaczę jakie będzie jak poleży. Ja nigdy nie mrożę żadnych owoców .

Tak mi wpadło do głowy żeby ktoś nie pomylił bzu koralowego z kaliną.
Odpowiedz
#11
Kryma, owoce kaliny koralowej zawierają gorzką substancję wiburninę.
Po przemrożeniu owoców, ta goryczka częściowo znika. Nie wiem jak w winie, ale w nalewce to psuje smak.

Kalina jest uważana przez niektórych autorów za owoc trujący. Używana jest w ginekologii - przeciw poronieniom (działanie przeciwskurczowe), oraz w nieżytach jelit, również lekko obniża ciśnienie.
Odpowiedz
#12
Kalina jest ok - to mówię ja Tomasz Kalinowski :diabelek:
a tak poważnie to owoce wystarczy przemrozić - czy tak jak robię z jarzębiną jeszcze dodatkowo przepłukać gorącą wodą?
z racji nazwiska zamierzam w tym roku zrobić próbna nalewkę, krzaczek znalazłem jesienią, więc w teraz wiem gdzie szukać.:chytry:
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez kalinowa11111
...to owoce wystarczy przemrozić - czy tak jak robię z jarzębiną jeszcze dodatkowo przepłukać gorącą wodą?...

Obawiam się, że owoce się rozlecą - nie są tak twarde jak jarzębina. Powodzenia z nalewką :big:
Odpowiedz
#14
ad voce Sawer

Zastanawiam się skąd się biorą te poglądy że niektóre substancje znikają po przemrożeniu choć ja nie zaprzeczam temu. Czy to jest wynik eksperymentalnego stwierdzenia czy w jakiś inny sposób to zrobiono, bo wiele razy wymienia się że coś ginie po przemrożeniu . Rozumiem że przemrożenie daje łatwiejszą fermentacje bo się robi miazga. Czy masz jakieś dane na ten temat . Dla mnie to jest spadek temperatury o np 5 stopni od 1+ do 4-. Co może być przyczyną .

pozdrawiam
Odpowiedz
#15
Do Kryma:
Dane o tym czerpię głównie z literatury, osobiście nie badałem tego czy owoce kaliny są trujące.
Przez kilka miesięcy piłem sok z owoców kaliny (w celach zdrowotnych) i nic mi nie było. :chytry:

J. Mowszowicz we wszystkich swoich publikacjach ostrzega, iż owoce kaliny zawierają saponiny i są trujące.
P. Czikow i J. Łaptiew w "Rośliny lecznicze i bogate w witaminy" podają, że po przemrożeniu owoce tracą goryczkę. Podobnie W. Grochowski w "Jadalne owoce leśne"
Tu piszą, że trujące: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kalina_koralowa


Cytat:skąd się biorą te poglądy że niektóre substancje znikają po przemrożeniu

Nie tylko po przemrożeniu, np. glikozyd sambunigryna w owocach bzu czarnego znika po całkowitym dojrzeniu owoców.
Przemrożenie owoców kaliny, jarzębiny itp. prawdopodobnie powoduje rozkład substancji goryczowych.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#16
Ad voce Sawer

Zajrzałem do Ożarowskiego "Rośliny lecznicze" i w pozycji "Działania niepożądane" w stosunku do kaliny pisze"Nie przekraczać zalecanych dawek" ale stosuje to do wielu innych roślin np do kminku. Ja mam wymienioną literaturę przez Ciebie. Mam też wydania stare prof Muszyńskiego (zmarł 1957) i widzę jak się zmieniają poglądy na pewne rośliny i przepisy. Nasza literatura w tym zakresie o roślinach w wielu przypadkach bazowała na literaturze niemieckojęzycznej (Austria i Niemcy). Korzystam czasami z literatury angielskiej i widzę inne podejście w stosunku do roślin i ich właściwości. Każdy z piszących na ten temat nie posiada wiedzy w całości swojej a bazuje na poprzednikach.
Ja jednak pozostanę w "wątpliwościach" na ten temat.
Co do czarnego bzu to jest sprawa jasna .
pozdrawiam
Odpowiedz
#17
Zrobiłem około pół litra tej nalewki, ale jako leczniczą o zastosowaniach zewnętrznych.
Zapach niezbyt zachęcający nawet po maceracji. Zobaczymy, co będzie po dłuższym czasie, choć - jak pisałem - przeznaczeniem jest stosowanie zewnętrzne.
Odpowiedz
#18
Odświeżę wątek.

Robiłem nalewkę z kaliny koralowej także do picia. Wymaga cierpliwości (niemiłosiernie śmierdzi na początku), ale za cierpliwość nagradza.

Po 2 latach można powiedzieć, że ... pachnie. I jest bardzo smaczna. Oczywiście pić należy jako tincturę leczniczą, zatem kieliszeczek i tyle, bo po przedawkowaniu można sobie "conieco" rozregulować.
Odpowiedz
#19
Hi.
Kalinowa - mogę prosić przepis na kalinówkę,może ktoś posiada na berberysówkę - będę bardzo wdzięczny.
Odpowiedz
#20
Tu może coś znajdziesz :)
http://wino.org.pl/content/view/214/136/
Odpowiedz
#21
Przykry zapach i smak w kalinowej nalewce idealnie poprawia szczypta hibiskusa.On ze pogłębia kolor.Polecam.
Miód odradzam dodawać do tej ze nalewki,podkreśla zapach(dałem wrzosowy)może z lżejszym będzie inaczej...
Odpowiedz
#22
Do nalewki kalinowej dodałem pół łyżeczki bylicy na 0,5L otrzymałem identyczny smak "martini" -rose w wersji schłodzonej,tylko % - coś 35-38,nawet udało się oszukać moją kobietę - pije martini regularnie.
Odpowiedz
#23
Pozdrawiam

Kilka razy zabrałem głoś w sprawie kaliny i dziś mam jeszcze bardziej zdecydowany pogląd żeby unikać stosowania ziół które uważa literatura zielarska że należy stosować w określonych dawkach.

Są dwa rodzaje picia alkoholi - jeden delektowanie (dwa trzy kieliszki) drugi po butelce na "czaszkę".

Teraz wyobraźcie sobie drugi przypadek który może się skończyć b. źle po wypiciu butelki.

Przykład miałem ja na zlocie w Wysowej . Po całodniowym delektowaniu nalewek , win w nocy dostałem takich skurczy mięśni że nie mogłem spać. Skurcze powtarzały się jak przyjechałem do domu.
Lekarz dał mi preparat magnezu +B6 - bez skutku.
Mając dość spory zasób wiedzy na temat zdrowia doszedłem do wniosku że mi wątroba "padła" i po wypiciu wina które kiedyś zrobiłem na wątrobę zaczęła się poprawa. Zacząłem zażywać preparat odbudują cy wątrobę i wszystko wróciło do normy.

Ja wcale nie twierdzę że alkohole w Wysowej były trujące ale ich ilość była duża i zawartość różnych ziół była za duża do mojej "wysłużonej" wątroby.
Sądzę że po wypiciu tej samej ilości czystej nic by się nie działo.

Bierzcie pod uwagę że pijąc alkohol z zawartością jakiś ziół przez człowieka który ma jakąś chorobę o której on sam nie wie można narobić poważnych kłopotów.


Maciej
Odpowiedz
#24
Hi.
@ kryma z twojego postu wynika "klin - klinem",a tak poważnie,każdy jest sam za siebie odpowiedzialny za swoje mieszanki i ilości wypitego,twoje ostrzeżenie przyjąłem do serca,dzięki.
Odpowiedz
#25
Cytat:Wysłane przez avok
Do nalewki kalinowej dodałem pół łyżeczki bylicy na 0,5L otrzymałem identyczny smak "martini" -rose w wersji schłodzonej,tylko % - coś 35-38,nawet udało się oszukać moją kobietę - pije martini regularnie.

Bardzo ciekawy pomysł i rada...

Dawałeś piołun z apteki (bylica piołun, Arthemisia L.), czy jakąś szczególną odmianę?

Co do miodu, o którym pisałes wyżej - u mnie wyszła bardzo smaczna czysta kalinowa z jego dodatkiem (aczkolwiek wybrałem kwiatowy o jak najmniejszym aromacie).
Odpowiedz



Skocz do: