Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka z rokitnika
Moniko , podaj namiary na ten sklep .
Będę niedługo w Warszawie , to sobie kupię :)
Odpowiedz
A ja zebrałem tym wyprofilowanym drutem nawet całkiem sporą ilość rokitnika, naprawdę skuteczny, szybki i bezproblemowy zbiór, tylko później czyszczenie trochę czasu zabiera, już mam1,5 kg.
Pod koniec miesiąca idę po następną partię coby i na miodek i na naleweczkę było ;).
Lech
Odpowiedz
(16-09-2018, 07:56)Zołza napisał(a): Moniko , podaj namiary na ten sklep .
Będę niedługo w Warszawie , to sobie kupię :)

On jest na Złotej 64/66, czyli po drugiej stronie Jana Pawła II od dworca centralnego. Na Google maps ciągle pokazują ul. Złota 65, ale mieli się na początku września przenieść do większego lokalu.
Ich strona to: http://sklepnostalgia.pl/

Mój rokitnik nadal się maceruje.
Odpowiedz
Też będę robił nalewkę bo zaowocował mi posadzony w 2011r rokitnik . Musiałem posadzić bo w okolicy nie udało mi się znaleźć dziko-rosnących  i mam kłopot bo mocno się rozlazł po ogrodzie , nie powstrzymał go zakopany na 25cm krawężnik  . Rozlazła się żeńska sadzonka  a odrosty zaowocowały tak jak mamusia . Tatuś jak na razie nie wypuścił odrostów . Ponieważ mam zamiar wyprowadzić córki z ogrodu na nieużytki ukorzeniłem im chłopaka z gałązki pobranej od tatusia .


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
(11-08-2018, 08:22)monika7 napisał(a): Odgrzewam wątek, bo w centrum Warszawy odkryłam sklep gdzie można kupić mrożony rokitnik, czyli żadnego męczenia się ze zbieraniem tych owoców, tylko trzeba otworzyć torebkę i siup do słoja. :D

Mrożonych produktów ten sklep niestety nie wysyła, ale dla osób z okolicy Warszawy okazja w sam raz, bo z Dworca Centralnego do sklepu tylko parę minut. Będą też mieli za jakiś czas mrożoną żurawinę.

Wzięłam się dzisiaj za nastawienie mojej pierwszej nalewki z rokitnika na próbnym 1/2 kg owoców. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

(16-09-2018, 17:17)monika7 napisał(a):
(16-09-2018, 07:56)Zołza napisał(a): Moniko , podaj namiary na ten sklep .
Będę niedługo w Warszawie , to sobie kupię :)

On jest na Złotej 64/66, czyli po drugiej stronie Jana Pawła II od dworca centralnego. Na Google maps ciągle pokazują ul. Złota 65, ale mieli się na początku września przenieść do większego lokalu.
Ich strona to: http://sklepnostalgia.pl/

Mój rokitnik nadal się maceruje.
  Pięknie dziękuję  :)
Odpowiedz
Wink 
Zebrałem owoce 2,3kg czystych owoców z 1 krzaka w pierwszym roku owocowania - w przyszłym roku kolejne 2 krzaki dadzą owoce - będzie kłopot z nadmiarem . :)  Nastawiłem 2 słoje nalewki  tak dla zdrowotności .


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
A to moje naparstki:

   


:jupi: :jupi:
Odpowiedz
Mój naparstek też tak ładnie wyglądał na początku, a teraz całkiem mętny. Sick
Odpowiedz
Tegoroczna nalewka??

Moja 10 letnia nalewka jest jak kryształ - tylko troszeczkę osadu na dnie, ale to normalne.
Odpowiedz
Ale to już po filtrowaniu, tak? Ja jeszcze nie zlałam z nad owoców.
Odpowiedz
(09-10-2018, 18:41)monika7 napisał(a): Ale to już po filtrowaniu, tak?
10 letnia, tak.

(09-10-2018, 18:41)monika7 napisał(a): Ja jeszcze nie zlałam z nad owoców.
Zobaczymy jak będzie z moją.
Odpowiedz
Pawełku ponegocjujemy nt. tej 10-letniej niebawem?
Jeżeli nie idziesz gdzie chcesz to idziesz tam gdzie już cię nie ma.
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.




Odpowiedz
Odcedziłam od owoców moją nalewkę dzisiaj i smakuje bardzo ciekawie, ale pachnie tak sobie (coś jak skisłe mleko). Czy ten zapach już zostanie, bo na początku aromat był bardzo ładny.
Odpowiedz
(10-10-2018, 18:46)monika7 napisał(a): Odcedziłam od owoców moją nalewkę dzisiaj i smakuje bardzo ciekawie, ale pachnie tak sobie (coś jak skisłe mleko). Czy ten zapach już zostanie, bo na początku aromat był bardzo ładny.

Nie za wcześnie??
Mój nalew na owocach będzie stał, minimum, dwa miesiące. Dopiero wtedy ją powącham.
(10-10-2018, 17:20)tata1959 napisał(a): Pawełku ponegocjujemy nt. tej 10-letniej niebawem?

Najpierw muszę sprawdzić w centralnym lochu, czy jeszcze jest.
Odpowiedz
(11-10-2018, 05:15)drajla napisał(a):
(10-10-2018, 18:46)monika7 napisał(a): Odcedziłam od owoców moją nalewkę dzisiaj i smakuje bardzo ciekawie, ale pachnie tak sobie (coś jak skisłe mleko). Czy ten zapach już zostanie, bo na początku aromat był bardzo ładny.

Nie za wcześnie??
Mój nalew na owocach będzie stał, minimum, dwa miesiące. Dopiero wtedy ją powącham.


Mój właśnie odstał ponad 2 miesiące, dlatego zdecydowałam się odcedzić owoce i zasypać je cukrem.
Odpowiedz
A jakim mocnym alkoholem zalewałaś?
Odpowiedz
Na początku 50:50 spirytus i wódka, a potem dolałam trochę samej wódki, więc pewnie gdzieś w granicach 50-55%.
Odpowiedz
To jestem przekonany, że się wyklaruje po czasie.
Odpowiedz
Tylko ja się nie martwiłam czy się wyklaruje, tylko czy zapaszek zniknie. Na szczęście wygląda na to, że to  owoce są jego źródłem. Sam nalew po 24 godzinach pachnie ładnie. No to za jakiś czas lecę kupić kolejne paczki mrożonego na większą ilość nalewki. :cool:
Odpowiedz
(10-10-2018, 18:46)monika7 napisał(a): ...... ale pachnie tak sobie (coś jak skisłe mleko). Czy ten zapach już zostanie, bo na początku aromat był bardzo ładny.
Nieprzyjemny zapach zanika z czasem.



Skocz do: