Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nietypowy prezent - 18 letnia beczka whisky
#26
Witam po długiej przerwie :)
....a ja nadal przy swoim pomyśle.
W beczce jest teraz trzecia partia miodku. Miodek po trzy i cztero miesięcznym w niej leżakowaniu jak dla mnie jest po prostu BOSKI. Obecna partia posiedzi tam jeszcze ze 2 miesiące .
Przy ostatniej wymianie zauważyłem, że miodek jest trochę mętnawy i trzeba go filtrować przed rozlaniem do butelek. Właściwie to można powiedzieć, że to zmętnienie to są jakieś....hm... farfocle, włoski, tak jakby drobinki drewna większe i mniejsze. Jakby beczka nie była wypłukana (a przecież była).
I tu moje pytanie:
czy po zlaniu zawartości z beczki powinno się ją przepłukać przed napełnieniem jej tym samym bądz innym alkoholem??
Odpowiedz
#27
Beczka powinna pracować cały czas. Jeśli planujesz dłuższą przerwę-wtedy przepłucz wodą i nalej wody. Natomiast jeśli zlewasz jedno, to od razu wlewaj drugie. Beczka musi być cały czas pełna. Fajnie, że miód wychodzi BOSKI.
Odpowiedz
#28
Oczywiście beczka jest cały czas pełna :)

Obecnie plan jest taki, że za plus minus dwa miesiące zleję miód. Następnie planuję wlać do niej na kilka miesięcy wino ryżowe (wg przepisu Skrzycha - jest już po drugim obciągu :drink: ). Potem kolejny rok trzymać w niej wino z wiśni (swojej produkcji - za dwa tygodnie pierwszy obciąg :drink: ). I dopiero po tym okresie wlać destylat ze słodu jęczmiennego 60-65%.
...tak myślę... tak mi wychodzi w/g Waszych porad, tak wychodzi w/g moich możliwości finansowych.
Najbardziej obawiam się o to czy destylat wlany do beczki na tak długi okres czasu nie "przejdzie" za bardzo dębiną. Z tego co pamiętam to mocniejsze alkohole leżakują w beczkach długi okres czasu i znacznie wolniej wyciągają z niej wszelkie aromaty ??
Widzę, po tych kilku napełnieniach beczki miodem, że za każdym razem miód może leżakować w niej coraz dłużej i coraz słabiej jest wyczuwalny smak dębu.
Cały czas się uczę :ksiazka:, cały czas czekam na porady i sugestie.:pomocy:
Odpowiedz
#29
Beczka 5 litrowa pracuje inaczej niż beczka duża, a jeszcze inaczej niż beczka litrowa. 2 miesiące w beczce 5 litrowej to jak 6 miesięcy w dużej. Reasumując równowartość alkoholu 18-letniego w beczce 5 litrowej masz po 6 latach. Odnośnie destylatu, tutaj taka rada od doświadczonego producenta, co prawda śliwowicy: "We are using barrels from white oak from Limousin, France, medium toasted. Each is used twice, first maturing in a new barrel takes 6 months, second takes 12 - 15 months, depends on how we are satisfied with the result. Slivovitz got 53-55% before we put it in barrel and loss of the alcohol is around1,5-2,5% of alcohol. The rest is diluted with water to final 50% Slivovitz from barrel is not filtered after barrel ageing." Zawsze jakaś sugestia. Stąd, też po 6 latach, będziesz miał alkohol o mocy 50%, zakładając angel's share na poziomie 2.5%/rok.

Nie jestem przekonany jak wino ryżowe i wino wiśniowe wpłyną na destylat, stawiałbym bardziej na wina gronowe albo znów miód.
Odpowiedz
#30
Przypomnę forumowiczom (bo nie każdy ma chęć czytać całego posta), że w międzyczasie wybór padł na beczkę o pojemności 20 litrów.

Czyli aby uzyskać produkt końcowy (po 16 latach) o mocy 40% to powinienem beczkę napełnić 80% destylatem? (2,5%x16=40%)

Oczywiście zakładam, że przez te lata będą ubytki, część wypiją anieli i z tego co powyżej wynika - a tego nie brałem pod uwagę - obniży się poziom alkoholu (też za sprawą aniołów :) )
Zastanawiam się tylko o ile więcej destylatu powinienem mieć
O połowę?
Z drugiej strony jednak zakładając, że będą dolewki mocnego destylatu, to jednak spadek % nie powinien być tak duży. Tak mi się wydaje.

Z tym winem ryżowym to mnie po prostu korci żeby wlać do beczki bo akurat miodek kończy w niej leżakowanie a ja jestem ciekawy smaku ryżowego z dębu. Poza tym nie ukrywam, że będzie taniej bo kolejne 20 l miodu ciut kosztuje. Poza tym ryżowe poleżakuje tylko kilka miesięcy. Ale się nie upieram.
Co do wiśni to z tego co czytałem to Whisky leżakuje w beczkach po Cherry, więc myślę, że jak najbardziej byłoby na miejscu.
Odpowiedz
#31
Nie pomogę Ci zbyt wiele w temacie leżakowania alkoholu w beczkach, aczkolwiek, z mojej perspektywy, ryżowiec to samo zło jako wino samo w sobie, więc wydaje mi się, że możesz beczułkę ino tylko popsuć w ten sposób...
Odpowiedz
#32
Beczkę napełnij w całości albo 3/4 ale nie mniej. Moc może być 80%, może być mniejsza, byleby nie spadła poniżej 63%. Dolewek bym nie praktykował, bo może w trakcie leżakowania powstanie super trunek i owszem będzie go mało, ale będzie dobry? To tak jak z herbatą, można zrobić 1-2 z jednej torebki, a można zrobić 8:P

Jak leżakowałem whisky 50% trunku wzięły anioły, ale zostało 50% nektaru, który chciałem osiągnąć. W przypadku starki idzie mi 1/3, ale reszta jest doskonała.

Whisky leżakuje w beczkach po Sherry, czyli po wzmacnianym winie południowym hiszpańskim, dlatego sugeruję wlać miód albo wina gronowe (czerwone wytrawne albo właśnie słodkie jak sherry).



Skocz do: