Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ogóry
#1
Jak w temacie, to moje ogóry nr2 :D
Na dole czosnek i koper.
Całość zalana wcześniej zgotowaną i wystudzoną wodą z solą (proporcja: na 1l, 1łyżka soli).
W obecnych temperaturach kiszenie 2, max 3 dni i do lodówki.
Taki czas kiszenia najlepszy, już wypróbowane. :slinka:


Załączone pliki Miniatury
   
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
#2
Chrzanu nie miał czy nie lubi ? Kopru też pożałował .
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#3
Chrzanu zapomniał. Kopru nie lubi za dużo, ale jest więcej, schował się do zdjęcia drań.
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
#4
Liście wiśni oraz dębu. Z czarnej porzeczki też są do rzeczy przy kiszeniu ogórków.
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły!
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.





Odpowiedz
#5
(23-07-2019, 20:42)Castleman napisał(a): Jak w temacie, to moje ogóry nr2 :D
Na dole czosnek i koper.
Całość zalana wcześniej zgotowaną i wystudzoną wodą z solą (proporcja: na 1l, 1łyżka soli).
W obecnych temperaturach kiszenie 2, max 3 dni i do lodówki.
Taki czas kiszenia najlepszy, już wypróbowane. :slinka:

Ja zalewam ogóry gotującą się wodą. Po dobie, dwóch, pakuję w słoiki, do lodówki i mogą stać do wiosny.

Dodatki takie, jakie akurat mam pod ręką, czyli coś z tych: chrzan, liście chrzanu, koper, czosnek, liście wiśni, czasem trochę kminku.



Skocz do: