Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Orzechówka
Piję 50-tkę dla uleczenia ciała i czasami drugą żeby i dusza smutna nie była.
Działa jak Paweł napisał - do 30 minut żołądek zmienia nastawienie do właściciela zdecydowanie na bardziej przyjazne.
Jeżeli nie idziesz gdzie chcesz to idziesz tam gdzie już cię nie ma.
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.




Odpowiedz
Codziennie?
Odpowiedz
Gdzieś ostatnio czytałem że stosuje się jak krople żołądkowe parę kropelek na cukier.
Odpowiedz
(29-06-2016, 04:46)drajla napisał(a): .....  po 20 - 25 ml. Wypijam całość i staram się przez parę minut nie popijać.

Taka ilość przeważnie wystarcza.
Odpowiedz
(26-06-2016, 18:53)tata1959 napisał(a): Hej ludkowie! Przypominam, że orzechówki czas nastawiać wkrótce. U mnie orzeszki za parę dni już się będą nadawały do kąpieli w spirytusie.

W tym roku znowu robię wg. przepisu:
- 50 orzechów zielonych,
- 15 goździków,
- 10 migdałów,
- 1 kg miodu (potem zwykle lekko "domiadzam" - każdy ma swoje preferencje),
- 2.5 - 3 l ok. 55%,
- po klarowniu dosmaczanie rumem wg. własnych preferencji.

Orzechy zalewam wrzątkiem (aby tylko przykryć), po godzinie odlewam tę wodę i zalewam zimną na noc. Kroję orzechy na plasterki ok 2-3 mm. Łączę składniki (z wyjątkiem miodu i rumu!) i 6 tygodni kołyszę co 2-3 dni. Zlewam i filtruję porządnie przez watę, dodaję miodek. Pozostałe orzeszki zasupuję cukrem (około 0.5 kg) i mam syropek, który można użyć jako lekarstwo albo zaprawkę do wódeczności. Dosmaczam rumem (nie za dużo!).
Witam, czy zastąpienie tych 10 migdałów 10 pestkami moreli to byłby dobry pomysł?
Odpowiedz
Możesz to zrobić. Efekt końcowy powinien być taki sam.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
(09-07-2009, 14:51)jpawel napisał(a): Ja orzechówkę robię tak:

1. Zrywam orzechy 10 lipca - zawsze 10 lipca;
2. moczę przez około 1 godzinę w zimnej wodzie i dokładnie myje;
3. ważę po umyciu
4. kroję jak nóż wpadnie (plasterki, kostki, ćwiartki, połówki itp.);
5. Wsypuje do słoja o szerokiej szyjce warstwami (orzechy-cukier-orzechy-cukier ...) - cukru dokładnie tyle samo ile orzechów;
6. odstawiam na okno lub miejsce, gdzie długo operuje słońce (ciepło i światło) na około 4-6 tygodni
7. mieszam raz dziennie (kołkiem, potrząsając - cokolwiek, ale nie metalowym narzędziem);
8. po 4-6 tyg zlewam powstały syrop - bez sita, bo za gęste;
9. mierzę ilość powstałego syropu i dodaję dokładnie tyle samo spirytusu ile jest syropu;
10. energicznie mieszam i odstawiam w garnku na kilkanaście minut;
11. zlewam do butelek przez gęste sitko lub gazę złożoną dwu- lub trzykrotnie.
12. odstawiam w ciemne i chłodne miejsce (piwnica, kotłownia, spiżarnia).

Powinno leżeć około 6 miesięcy przed pierwszym spożyciem. Częściej jednak popijam wcześniej.
Doskonała na przypadłości żołądkowe, bezsenne wieczory o każdej porze roku.
Mocna, słodka, warta grzechu.
Hej, a jak sie cukier rozpuscił po 2 dniach, to moge zlewac syrop czy trzymać te 4-6 tyg?
Odpowiedz
Trzymaj i mieszaj, co parę dni.
Odpowiedz
Znowu to samo, ech życie....... :D


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Jestem załamany.  Na początku lipca sprawdzałem orzechy i z miąższu leciała jeszcze woda. Pojechałem więc na 2 tygodnie na wakacje i teraz po powrocie sprawdzam orzechy a tam już twarda skorupka i nie można przekroić ich nożem :( Czy jest szansa że na innym drzewie będą jeszcze możliwe do przekrojenia (np na stanowisku mniej nasłonecznionym)? Czy z tego co mam też da radę coś sensownego zrobić - czyli np rozbić młotkiem i z tego spróbować zrobić nalewkę??
Odpowiedz
(18-07-2016, 12:10)vasteq napisał(a): Czy jest szansa że na innym drzewie będą jeszcze możliwe do przekrojenia (np na stanowisku mniej nasłonecznionym)?

Jasne, że jest szansa. Ruszaj na łowy.

Z tego też możesz zrobić nalewkę.
Orzechów zielonych  i miękkich robi się głównie nalew leczniczy, skuteczny przy perturbacjach pokarmowych.
Odpowiedz
ale pewnie musiałbym rozbić młotkiem i oddzielić twarde skorupki?
Odpowiedz
Na tym etapie wystarczy rozbić lub pokroić dużym, mocnym nożem - jeżeli nie znajdziesz odpowiednich.
Nic nie potrzeba oddzielać, skórka powinna być zielona bez brązowych plam lun z pojedynczymi plamkami.
Działaj, będzie dobrze.
I pamiętaj o rękawiczkach, bo orzech mocno barwi paluchy.
Odpowiedz
Witam,
mam zamiar zrobić pierwszy raz nalewkę z orzecha włoskiego, przepis mam, ale nie wiem czy nie spóźniłem się z zerwaniem orzechów. Słyszałem, że najlepiej zerwać takie w których jest mleczko, te co ja zerwałem, ledwo przeciąłem nożem i mleczka już nie ma.
Czy takie orzechy też  nadają się  jeszcze na nalewkę?

Pozdrawiam
zybi69
Odpowiedz
Nadają się.

Zobacz posty tuż nad Twoim wpisem.
*****************************
http://www.winiarze.pl/
#######################
FAQ czyli najczęściej zadawane pytania
Odpowiedz
Czy to możliwe, że orzechy już nadają się na nalewkę? Byłem w niedziele na spacerze i u znajomego z gałęzi zwisającej nad chodnikiem porwałem dwa zielone orzechy. W domu przekroiłem i ku mojemu zdziwieniu nie wypływała z nich woda/sok, miąższ jest biały, ale nie galaretowaty. Pod zieloną skórą widać "zarys" przyszłego orzecha. No i pytanie, zrywać już czy czekać? Zawsze, czyli jeden raz, robiłem na początku lipca. W tym roku przez pogodę wegetacja jest u nas przyśpieszona, ale jednak jakby nie patrzeć mamy dopiero 13 czerwca.
Odpowiedz
Już zrywać, jeżeli jest taki jak napisałeś.

W tym roku wszystko dojrzewa wcześnie o parę tygodni.



Skocz do: