Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PIWO moje pierwsze od A do Z fotorelacja
#76
W zestawie oprócz żytniego jest i pilzneński i monachijski , tak więc myślę , że z wysładzaniem będzie normalnie.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#77
tak to oczywiste, podobnie jak ze zwykym pszenicznym(robilem z 2/3 udzialu pszenicznego) nie bylo problemu.
Odpowiedz
#78
Fajna fotorelacja. A jak z kosztami? Ile przeznaczyłes na to pieniedzy?
Odpowiedz
#79
Witam, w przeddzień 2011
w marcu zrobiłem "Koźlaka" , koszt 1 l wyniósł 5,50zł. Ostatnie 5 butelek zostawiłem na Święta.
Teraz wiem, że idę słuszną drogą, najpierw był Ryżowiec (wg Ś.P. Skrzycha), potem kilka rodzajów win, Porto (cały czas się klaruje)
sery typu Oscypek, czy pleśniowy, swoje własne wędzonki (nigdy bym nie przypuszczał, że zrobię własna wędzoną kiełbasę, szynkę, polędwicę czy boczek itd). O rybach już nie wspomnę.

Smak R E W E L A C J A.;)

Teraz przyszła kolej na nowe wyzwanie: PIWO z słodu, sam będę zacierał. Na pierwszy ogień pójdzie chyba: October Fest, albo Pils.

A TEN 2010 żegnam szklaneczką swojego pierwszego własnoręcznie zrobionego w marcu piwa, Wasze Zdrowie i Dosiego Roku::polewam:


   
Odpowiedz
#80
(30-12-2010, 22:31)Biotit napisał(a): Teraz wiem, że idę słuszną drogą (...)

Gratuluję i pozdrawiam!
Do siego roku!

Nie powiem - koźlak wygląda bardzo apetycznie... a mój jeszcze cicho dofermentowuje :P
Odpowiedz
#81
Robisz ze słodu, czy z ekstraktów?
Odpowiedz
#82
z ekstraktów, Muntons + WES, doppelbock startujący z 21 Blg, drożdże s-33.
Odpowiedz
#83
(30-12-2010, 22:31)Biotit napisał(a): ...Teraz przyszła kolej na nowe wyzwanie: PIWO z słodu, sam będę zacierał. Na pierwszy ogień pójdzie chyba: October Fest, albo Pils...

Piwa które chcesz wybrać są dość trudne. Pierwszą warkę zrób np Stout, Ale, Bitter. Popatrzysz jak się kontroluje proces zacierania, filtrowania itp. Nie jest to trudne ale warto zrobić coś na próbę. Będziesz robił z gotowego zestawu czy sam będziesz komponował składniki?
Odpowiedz
#84
Ja jednak polecam pilsa lub marcowe. Nie wydają mi się trudne a pogoda (temperatura) sprzyja. Na górniaki przyjdzie czas wiosną.
Odpowiedz
#85
Poradziłem się Koleżanki Dori, Ona jest wg mnie b.dobrym doradcą.
Poleciła mi: http://www.wiki.piwo.org/index.php/Kateg...2od%C3%B3w.
Polecam również Wam, ale żeby wejść na tą stronę , trzeba się najpierw zalogować.
Odpowiedz
#86
(31-12-2010, 09:04)Andy05 napisał(a): z ekstraktów, Muntons + WES, doppelbock startujący z 21 Blg, drożdże s-33.

Andy, ale koźlaki to na dolnych drożdżach się robi. Na s-33 to jakiegoś stouta chyba zrobiłeś....
Odpowiedz
#87
Zbyszek, oczywiście saflager s-23 :glupek:
Odpowiedz
#88
Biotit - Dori to faktycznie 100% autorytet w piwowarstwie domowym

Zbyszek - Andrzej robi piwa wg własnego uznania, eksperymentuje. Tak jak piszesz trzymając się stylu jest to jakiś stout. Chyba, że Andrzej pomylił nazwę drożdży.

Andrzej - a nie użyłeś drożdży Saflager S-23?
Odpowiedz
#89
(01-01-2011, 22:48)krzysztof1970 napisał(a): Zbyszek - Andrzej robi piwa wg własnego uznania, eksperymentuje. Tak jak piszesz trzymając się stylu jest to jakiś stout. Chyba, że Andrzej pomylił nazwę drożdży.
Andrzej - a nie użyłeś drożdży Saflager S-23?

6 minut wcześniej przed Twoim postem się poprawiłem. :fajka:
Koźlak jednak to koźlak. Stylowy całkiem. Od barwy poprzez goryczkę i temperatury prowadzenia. Doppelbock pełną gębą będzie. Smakowo ze stoutami nie ma nic wspólnego.
Próbuję (przy okazji pomiarów) zawartość menzurki:diabelek:.

Odpowiedz
#90
Ja posta pisałem chyba z 20 min i nie widziałem, że się poprawiłeś.
Pamiętałem naszą rozmowę i mówiłeś o Saflager S-23. Myślałem że jednak coś kombinowałeś z następnym piwem. Sprawa się wyjaśniła i wiemy o co chodzi. :)
Odpowiedz
#91
a ja mam pytanie odnośnie filtrowania słodu. Czytałem o filtrze zrobionym z oplotu wężyka i widze, że koledzy takie stosują. Obiło mi się też o oczy warzenie słodu w worku - coś w stylu woreczków, w których kupuje się herbatę ekspresową tylko oczywiście sporo większy:)
Czy ktoś z was stosował taką metodę? Wydaje mi się to wygodne ale nie wiem na ile da się wydobyć cały ekstrakt ze słodu.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#92
Witaj
wyjmujesz gumową rurkę, a zostawiasz oplot, przykręcasz go od wew strony do kranu spustowego, a drugi koniec zawijasz i ściskasz kombinerkami.
Odpowiedz
#93
Nie zawracaj sobie głowy workami. Zrób filtrator z oplotu wężyka. Wykonanie proste, tanie i skuteczne.
Tutaj masz jak to zrobić. Kup tylko wężyk o gwincie 3/4 cala. Nie potrzeba wtedy przejściówki.



Skocz do: