Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwszy cydr - problem
#1
Witam, wczoraj postanowilem zrobic swoj pierwszy cydr wiec w sokowirowka odcisnela mi jablka, efekt byl niezadowalajacy poniewaz strasznie duzo piany i takiego soku z farfoclami mi sie zrobilo... Kupilem w aptece gazę i przepuscilem ten sok przez nią jednoczesnie go odciskajac. Nastepnie dodalem okolo 350ml miodu i minimalnie cukru co dalo mi okolo 13blg. Rozrobilem drozdze w przegotowanej wodzie o temperaturze 30 stopni i dolalem do calego nastawu po 20min (plastikowy baniak). Minelo 12h a w baniaku tylko piany sie troche zrobilo ? pytanie brzmi: czy przez to odciskanie rękoma przez gazę nie zanieczyscilem soku i przez to fermentacja nie chce ruszyc? Dodam ze w pokoju mam 20°C a drodze to "wine high alcohol Yeast @ nutrient" - tak wiem ze to są do wina ale babka w sklepie powiedziala mi ze powinno wyjsc. Wszystko odkarzalem oxy.
Odpowiedz
#2
Skoro jest trochę piany, to ruszył. Cydr potrafi w ogóle się nie pienić - kiedyś z braku laku fermentowałem w takim wysokim pojemniku ok 44L, prawie pod rant nalane, bo w trakcie fermentacji "pieniło" się jak coca-cola, czyli po prostu pęcherzyki wyskakiwały.
Drożdże do wina jak najbardziej się nadają (imho nawet lepsze niż sprzedawane jako cydrowe), ale "high alcohol" może sugerować bayanusy... następnym razem poczytaj o profilach drożdży i zamów przez internet ;)
Jeśli musiałeś dodać miodu i cukru, żeby podbić do 13 Blg, to raczej słabe te jabłka :(
Rzeczywistosc to iluzja wywolana brakiem alkoholu.
Odpowiedz
#3
A sprawdziłeś szczelność zamknięcia, bo to jest najczęstszą przyczyną braku reakcji w rurce, jeśli jest piana to powinno 'bulkac' .
Z ciekawości po co miód bo cydr odfermentowuje do 0, a dosładza się słodzikiem lub cukrami nie fermentowalnymi.
Lech



Skocz do: