Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwszy miód - mieszanie gatunków miodu.
#1
Witajcie.
Chciałbym zrobić sobie pierwszy w życiu miód, a mianowicie dwójniaka na przyszłą wiosnę. Z tegorocznej akcji miodowej mam miód wielokwiatowy, ale chciałbym otrzymać miód bardziej charakterny i pomyślałem o domieszce miodu gryczanego. Sądzicie, że dodatek 0,9 l do 4,1 l miodu wielokwiatowego będzie odczuwalny?

Pozdrawiam,
Mateusz :)
Zapraszam na stronę mojego małego browaru.

Odpowiedz
#2
Nie radzę bez doświadczenia w robieniu miodów, zaczynać od dwójniaka.
Dodanie miodu gryczanego napewno będzie zauważalne w miodzie, gryka jest bardzo dominująca.
Lech
Odpowiedz
#3
Myślę, że będzie odczuwalny. Nie wiem co wy widzicie w tych dwojniakach, bo dla mnie toto za słodkie jest i za ciężkie. Nie ma to jak solidny trójniak, choć to oczywiście moje subiektywne zdanie.
"Artificem commendat opus"

Odpowiedz
#4
No to rzeczywiście może lepiej będzie jak zrobię na początek trójniak, chociaż chodzi za mną dwójniak maliniak, którego kupiłem kiedyś tacie z jakiejś okazji :)
Fermentujecie w plastikowych wiadrach fermentacyjnych? Chciałbym fermentować 10 litrów miodu trójniaka w 13 litrowym wiadrze fermentacyjnym. Miód pitny, podczas fermentacji, tworzy grubą czapę piany? Po fermentacji burzliwej i cichej przelałbym, do dojrzewania, do słoja fermentacyjnego ~ 15 litrowego.
Zapraszam na stronę mojego małego browaru.

Odpowiedz
#5
Nie porównuj miodu kupnego do samemu zrobionego, chyba że to miód z górnej półki i za odpowiednią cenę.
Zawsze fermentuję w wiadrze, chociażby ze względu na łatwość dostępu do niego (często robię miody owocowe), a dopiero po burzliwej zlewam do szkła.
Po burzliwej fermentacji zlał bym do balona pod korek.
Zerknij tu to kompendium wiedzy na temat produkcji miodów pitnych.
Lech
Odpowiedz
#6
(10-12-2018, 23:02)markus383 napisał(a): Witajcie.
Chciałbym zrobić sobie pierwszy w życiu miód, a mianowicie dwójniaka na przyszłą wiosnę.
Mateusz :)

Dwójniak, to na wiosnę, ale ok. 2024... Raczej trójniak, będzie na 2021.
Odpowiedz
#7
Z tym na przyszłą wiosnę, to miałem na myśli, że wtedy będę go robił, gdyż teraz niestety nie dysponuje wolnym czasem ?
Zapraszam na stronę mojego małego browaru.

Odpowiedz
#8
Witam!
Jako że dysponuję sporymi ilościami miodów, zabieram się za zrobienie miodu pitnego.
Tak więc moje pytanie:
Czy mieszanie gatunków miodów tj. Akacja, wielokwiat, lipa, spadź i mniszek, ma jakieś szczególne znaczenie? Robię porządki przed kolejnym sezonem i nazbierałem tych resztek około 25 kg. A że mam chwilę wolnego czasu to postanowiłem to przerobić.
Kolejne pytanie, czy taki miód, w razie mojej niechęci do smaku można przepuścić przez rułeczki?
Pozdrawiam!
Odpowiedz
#9
(11-02-2019, 12:21)r.jawor napisał(a): Witam!
Jako że dysponuję sporymi ilościami miodów, zabieram się za zrobienie miodu pitnego.
Tak więc moje pytanie:
Czy mieszanie gatunków miodów tj. Akacja, wielokwiat, lipa, spadź i mniszek, ma jakieś szczególne znaczenie? Robię porządki przed kolejnym sezonem i nazbierałem tych resztek około 25 kg. A że mam chwilę wolnego czasu to postanowiłem to przerobić.
Kolejne pytanie, czy taki miód, w razie mojej niechęci do smaku można przepuścić przez rułeczki?
Pozdrawiam!
Ja bym fermentował osobno każdy z miodów i potem ewentualnie kupażował.
A w rułeczki ... to zawsze można :)
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#10
Można robić tak jak radzi @alskarus, ale też można mieszać jeśli się nie robi miodów jednorodnych (tzw panieńskich), ale owocowe lub korzenie.
Przy miodach 'rurki' to niewybaczalna zbrodnia :D .
Lech
Odpowiedz
#11
Można mieszać po 2, po 3. Można wymieszać i wszystkie miody na raz.
Pytanie tylko po co, zwłaszcza, że to ma być pierwszy miód? :)
Osobna fermentacja to n różnych miodów, a nie jedno tak na prawdę nie wiadomo co.

Z rurkami to w mojej ocenie kłopot o tyle, ze w miodzie zostaje dużo cukru - nie przypali się tam gdzieś po drodze?
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#12
Część miodów mam osobno tzw. towarowe, a reszta to zlewki po miodobraniach.
To najwyżej gatunkowe osobno, a mix to mix.
Też myślałem, czy to można przypalić, ale jakby faktycznie mi nie spasował, to ewentualnie woda, cukier jeszcze jedna fermentacja i w rułki?
Takie rozcieńczone już nie powinno się palić, Tylko co wyjdzie z takiego destylatu? Jak to nazwać?
Odpowiedz
#13
On Sunday I put my first mead (tripod, satiated, 5.5l of set).
Everywhere is written that for the first 6 weeks there will be foam, it will be very aggressive to board and armageddon in general.
However, it seems that mine has missed this stage.
No foam, bulka once every 20 sec, and at the bottom, something is embedding on the walls of the smoke.
Does this mean that I ruined something in the production, is the matter of satiating or maybe the fault that I have a little colder than it is recommended (about 20 degrees)?
 Zakaz reklamy. Mod.
Odpowiedz
#14
@sunsetbeno

Nie zadawaj pytań "po angielskiemu", może ktoś odpowie.
Krzysztof

I'm not Opinionated, I'm just Always Right
Odpowiedz
#15
Zdarzało się dostać miód mieszany. Miałem spadź z wielokwiatem-doskonały na gęsty dwójniak, miałem lipę z wielokwiatem, na trójniak poszedł. Najbardziej zmiksowany był dwójniak mniszek-wielokwiat-akacja, a najpierwszy miód to był lipowo-akacjowy trójniak. Ale jak mówię, były to już mieszanki, jakie dostałem. W przypadku mieszania własnego, to lepiej zrobić dwa miody, potem dopiero kupażować (miałem też taką sytuację, miód wielokwiat wyszedł średnio-zawiniły drożdże, drugi miód "lipa" sam był mało wartościowy. Pomieszałem oba, wlałem do beczki i po starzeniu dodałem troszkę soku jeżynowego i teraz napój podobny do ludzi).

Destylat miodu-miodowica (robi takie Piasecki) to trunek ciekawy, ale efekt mizerny, idzie dużo miodu, a wychodzi mało.






Skocz do: