Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piwo wystrzela.
#1
Witam. Piwo wychodzi pyszne, ale zdarza się, że czasami po otwarciu strzela jak szampan. Jakie mogą być tego przyczyny?
Odpowiedz
#2
Nie do końca odfermentowane piwo poszło do butelek, lub zbyt dużo cukrów dodane do refermentacji przy butelkowaniu. Tak czy siak, grożą Ci granaty. Więc szybko spijaj zanim porozrywa butelki.
Zchłódź mocno to nie będzie fontanny.
Pozdrawiam zbyszek
Odpowiedz
#3
Szczególnie teraz trzeba uważać, bo jednak temperatury są bardzo wysokie, chyba że masz piwniczkę z niską temperaturą, albo lodówkę na piwo.
Lech
Odpowiedz
#4
Albo fermentacja zakończyła się na zbyt wysokim blg w stosunku do blg początkowego albo za dużo składnika do refermentacji podczas butelkowania. Tego pierwszego błędu można uniknąć trzymając się widełek na dane piwo-jakie było początkowe blg tego piwa i jakie to piwo uwarzyłeś? Napisz o nim więcej.

W przypadku tego drugiego, najlepiej dawać cukier miarką do cukru z przeznaczeniem na odpowiednią pojemność butelki, jeśli podczas dawania cukru, piwo się spienia i zaczyna uciekać, masz dowód na zaistnienie pierwszego błędu-nie zostało odfermentowane do końca. Można temu zaradzić na etapie butelkowania, dając mniejszą ilość cukru niż przewidziana dla danej pojemności, nagazuje się i tak, ale nie będzie przegazowane.

Jeśli piwo przy otwieraniu ma gushing, czyli tryska gejzerem, wystarczy je przed otwarciem bardzo mocno schłodzić, wówczas otworzyć, przelać do szkła, a potem poczekać aż się ociepli i pić.



Odpowiedz
#5
(06-07-2018, 08:30)Bogi napisał(a):
 jeśli podczas dawania cukru, piwo się spienia i zaczyna uciekać, masz dowód na zaistnienie pierwszego błędu-nie zostało odfermentowane do końca....

To tylko świadczy o nieodgazowaniu piwa. Każde piwo zgazowane po dodaniu cukru zacznie uciekać z butelki i wcale nie znaczy to o niedostatecznym odfermentowaniu piwa.
Niektóre z moich lagerów, fermentowanych w około 5 stopniach, po miesięcznej cichej fermentacji są tak zgazowane, że łóżeczka cukru zmusza je do wyłażenia z fermentatora. ;-)
Pozdrawiam zbyszek
Odpowiedz
#6
Tę sytuację zaobserwowałem przy naszych porterach i potem się nauczyłem, że butelkując piwo przy 6 blg, w przypadku tego właśnie piwa lepiej dawać mniej cukru do butelki, bo i tak się nagazuje, ale nie przegazuje. Dodatkową rolę odgrywa też cicha, piwo zabutelkowane przy 6 blg bez cichej może być przegazowane, natomiast przy tym samym blg, ale z dodatkową cichą już nie jest.

Co masz na myśli pisząc o zgazowaniu?



Odpowiedz
#7
A co myslisz o tzw probie szybkiej fermentacji?
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
#8
Absolutnie nic, bo nie stosuję. Mniej więcej orientuję się jak się będą zachowywać dane drożdże czyli wynik końcowy jestem w stanie przewidzieć.



Odpowiedz
#9
(07-07-2018, 10:40)Bogi napisał(a): Absolutnie nic, bo nie stosuję. Mniej więcej orientuję się jak się będą zachowywać dane drożdże czyli wynik końcowy jestem w stanie przewidzieć.

Czy sadzisz, ze piszemy o tym samym?
Myslalem o odjeciu proby z nastawu, postawieniu jej w cieple (podczas gdy glowny nastaw znajduje sie w chlodzie np. piwnicy) w celu doprowadzenia jej szybkiej fermentacji do konca. Potem nalezy ja schlodzic do temperatury glownego nastawu i porownac Blg? obydwu. Na tej podstawie mozna obliczyc dyferencje miedzy przefermentowana proba i aktualnym glownym nastawem i w odpowiednim momencie rozpoczac butelkowanie. Nie potrzeba wtedy dodatku cukru i mozna w miare dokladnie (bezpiecznie) zfinalizowac proces. Wyczytalem to w jakiejs niemieckiej ksiazce, zdaje sie ze oni uzywaja specjalnych plywakow wyskalowanych w %? Mysle ze chodzi tu o gestosc nastawu (miernik plywakowy), wiec chyba mozna te jednostki zamiennie z Blg potraktowac. Swoja droga technika wydaje mi sie ciekawa, poniewaz uwalnia od koniecznosci stosowania cukru!
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
#10
Ale jak wówczas piwo się nagazuje, skoro wykluczymy dodatek cukru czy jakiegokolwiek innego składnika do refermentacji? Masz tę książkę w pdf albo jakieś skany. Chętnie rzuciłbym okiem.



Odpowiedz
#11
(07-07-2018, 15:19)Bogi napisał(a): Ale jak wówczas piwo się nagazuje, skoro wykluczymy dodatek cukru czy jakiegokolwiek innego składnika do refermentacji? Masz tę książkę w pdf albo jakieś skany. Chętnie rzuciłbym okiem.

Po niemiecku w jpg (taka mam tylko mozliwosc aktualnie, moge sprobowac lepszych fotek?). Dasz rade, czy przetlumaczyc?

https://mega.nz/#!GdEyhaLA!zquPdeZ1opXJj...c50un8VV4I
https://mega.nz/#!qYUwmSiD!hL2c5L2ndAWoS...6dGgCFrTOU
https://mega.nz/#!SVcm3AZK!uxcZ5rHw5fd2a...oTJ0eRaiX0
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
#12
Bardzo ciekawe, jeszcze o tym nie słyszałem. Ciekawe czy jest to stosowane na większą skalę? Autor zwraca uwagę, że w piwach górnej fermentacji ta za pomocą tej metody zachodzi bardzo szybko. Próbowałeś już to stosować? I jeśli tak, to z jakim efektem?

Znalazłem na razie taką rozmowę: https://hobbybrauer.de/forum/viewtopic.php?t=1185

Tam jeden gość napisał: "SVP bei Obergärigen Bieren kannst Du Dir sparen, das wird nix", czyli że w przypadku górniaków nie ma sensu. Na innym forum jakiś Niemiec napisał a propos Dunkel Weizen'a, że oni w ogóle nie używają cukru do refermentacji tylko tę metodę stosują. Dzięki temu, co mu pokazuje próbka-do ile odfermentowała, może ustalić kiedy ma zlewać duże piwo. Podaje przykład, że jak wg tej metody ma 2,5 blg, to butelkuje duże przy 3,5 blg.

Tyle znalazłem.



Odpowiedz
#13
No bo przy gornej fermentacji roznica miedzy nastawem a SVP jest tak niewielka, ze pewnie ta metoda nie zda egzaminu. Jesli by nastaw fermentowac w chlodzie a SVP ocieplic moze warto byloby sprobowac.
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
#14
To takie w chłodzie, a SVP czy FFT na ciepło, to mogę z Korsarskim spróbować.



Odpowiedz
#15
(07-07-2018, 09:06)Bogi napisał(a): ….

Co masz na myśli pisząc o zgazowaniu?

To, że każde piwo fermentowane w niskiej temperaturze jest mniej lub bardziej, w naturalny sposób, nasycone dwutlenkiem węgla.
Pozdrawiam zbyszek
Odpowiedz
#16
Ale niskiej czyli bardziej dotyczy piw fermentacji dolnej. Nie wiemy czy piwo naszego kolegi, to dolniak, ja mówię z perspektywy doświadczeń z fermentacją górną.






Skocz do: