Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Plamy na butelce z winem
#1
Dzień Dobry,

Dzisiaj, ku mojemu zrozpaczeniu  :( odkryłem dziwne plamy na butelkach z winem, od wewnętrznej strony. Zostały one zakorkowane, a następnie zakryte kapturkami termokurczliwymi. Są przechowywane w szafce, w piwnicy, w pozycji stojącej, pod schodami. Plamy są na wysokości szyjki butelki. Nie mam zielonego pojęcia, czym to może być spowodowane, czy jest to pleśń? 

Dziękuję za opinię.

Pozdrawiam,
Adam


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
#2
Pleśń zwykle jest na powierzchni, na moje oko to kamień winny.
Pozdrawiam zbyszek
Odpowiedz
#3
Dla mnie wygląda to jak osad z drożdży, wino nie było na 100% wyklarowane.
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
#4
Butelki stały wiec osad byłby na dnie i trochę na bokach, a nie jego kumulacja na szyjce.
Potrząśnij zawartością i daj znać co się z tym stało.

Wysłane z mojego NEM-L21 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#5
Wino było robione tylko i wyłącznie z dodatkiem wody i cukru, bez żadnych drożdży. Zanim stało, wcześniej przez krótki okres czasu leżakowało na regale, specjalnie ku temu przeznaczonym, w pozycji szyjki deliaktnie pochylonej w dół, wtedy zostało też prowizorycznie zakorkowane, korki wystawały parę minilimetrów ponad szyjkę.
Jednak za czyjąś namową, głównie mając na celu, słabą wytrzymałość korków, będących w kontakcie z winem... Wyjąłem stare korki i zakorkowałem, troszkę bardziej profesjonalnie, czyli korki znalazły się całe w należytym miejscu, nie wystawały poza otwór szyjki, następnie zostały pokryte kapturkami termokurcziwymi.
Nie pamiętam aby wtedy te plamy występowały.... ale wydaje się to być jedynym logicznym wytłumaczeniem? zwłaszcza biorąc pod uwagę położenie tej plamy, gdyż na 5 butelkach jest ona praktycznie w tym samym miejscu.. co ciekawe, symetrycznie, na przeciwko duzej plamy występuje druga w zdecydowanie mniejszym rozmiarze...
Odpowiedz
#6
W takim razie jest to osad na 100%.
Nie przejmuj sie tym. Jak nieco wstrząśniesz to ten osad zacznie znikam a wino nie bedzie krystaliczne czyste.

Co do braku drożdży. Bez nich to nie byłoby wina. Znaczy ze zrobiłeś na dzikich.

Wysłane z mojego NEM-L21 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#7
Ja bym po prostu te plamy zignorował, po pewny czasie osad umocni sie i będziesz mógł ostrożnie wino zlać bez jego zmętnienia. Moim zdaniem to są jednak drożdże, Przynajmniej tak to wygląda na zdjęciach.
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.



Skocz do: