Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Podpiwek - czy da się uspokoić
#1
Jak w temacie, będę wdzięczny za rady, bo otwieranie go to prawdziwa katorga. (robię z kawy zbożowej i chmielu) po tygodniu leżakowania każda butelka to granat.
Odpowiedz
#2
Dzwoń po saperów :hahaha:

A tak na serio, spróbuj w jakimś wiaderku (przeznaczonym do kontaktu z żywnością), pootwierać to, żeby się za dużo nie zmarnowała, a na siebie jakieś stare ciuchy i do roboty.

Miałem podobnie, jak domowymi sposobami robiłem kwas chlebowy, ale granatem bym tego nie nazwał, za mało powiedziane, bo dziadostwo to jak miny przeciwczołgowe było :diabelek:
Odpowiedz
#3
Jak od razu butelkujecie, to można krzywdę komuś zrobić, albo duże sprzątanie.

Lepiej zrobić tak jak z piwem:
1. Fermentacja w baniaku/fermentorze do końca (do przefermentowania całego cukru)
2. Zlanie znad osadu + dodatek 8 g/ litr cukru do nagazowania + rozlew do butelek

Mi ostatnio jakaś pechowa butelka piwa wybuchła - a stała w kuchni na wysokiej szafce.... Roztrzaskała się w drobny mak, szkła porozrzucało jak granat, a piwo ściekło po szafce, w szafce, po podłodze - cała kuchnia do sprzątania :glupek:



Skocz do: