Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pomysł na wino (butla 10l)
#1
Jak w temacie - brat załatwił butlę 10l i prosił mnie o zapędzenie w niej jakiegoś wina. Ryżowe jedno już mam, ale od biedy mogę drugie. Chciałbym natomiast trochę poeksperymentować. Jedynym wymogiem jest to, aby na Nowy Rok ono już nadawało się do picia. Jakieś ciekawe i sprawdzone przepisy?
Odpowiedz
#2
Przepis na "szybkie wino" to wyprawa do "Żabki "lub "Biedronki", a tak na poważnie, proponuję wino kwiatowe. Czytaj tu:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=2488
Pozdrawiam

Odpowiedz
#3
(06-11-2011, 17:54)PaulCraft napisał(a): Jak w temacie - brat załatwił butlę 10l i prosił mnie o zapędzenie w niej jakiegoś wina. Ryżowe jedno już mam, ale od biedy mogę drugie. Chciałbym natomiast trochę poeksperymentować. Jedynym wymogiem jest to, aby na Nowy Rok ono już nadawało się do picia. Jakieś ciekawe i sprawdzone przepisy?
1. Wina się nie pędzi.
2. Jeżeli chodzi o Nowy Rok 2013 to można kontynuować, ale jeśli o 2012 mowa to zapomnij.
3. Teraz jest sezon na dziką różę.
Odpowiedz
#4
(06-11-2011, 18:07)tata1959 napisał(a):
(06-11-2011, 17:54)PaulCraft napisał(a): Jak w temacie - brat załatwił butlę 10l i prosił mnie o zapędzenie w niej jakiegoś wina. Ryżowe jedno już mam, ale od biedy mogę drugie. Chciałbym natomiast trochę poeksperymentować. Jedynym wymogiem jest to, aby na Nowy Rok ono już nadawało się do picia. Jakieś ciekawe i sprawdzone przepisy?
1. Wina się nie pędzi.
2. Jeżeli chodzi o Nowy Rok 2013 to można kontynuować, ale jeśli o 2012 mowa to zapomnij.
3. Teraz jest sezon na dziką różę.

I na głóg :slinka:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#5
W sumie jeśli chodzi tylko o to by starmosiło ,a nie koniecznie było smaczne, to kartonikowe jabłkowe na bayanusach. jakiś klarmedel , albo nawet pić mętne.
Jednak mu tutaj zajmujemy się winem na poważnie i nie spodziewaj się głaskania po głowie za takie pomysły.
Odpowiedz
#6
Tato, co tak poważnie. ;D Ja już smakowałem swoje 2-miesięczne produkty i były dość dobre - tzn. nadawały się do picia, o co mi właśnie chodzi. Oczywiście nadal zlewam swoje wina i czekam na ostateczne do butelek po wyklarowaniu, to jednak zapewne przynajmniej w połowie pójdzie od razu, także chciałbym właśnie sobie poćwiczyć na czymś.

Ta malwa to odpada, gdzie i tyle ja tego dostanę.

Myślałem nad dziką rożą, kiedyś tata mi o tym wspominał, jednak nie wiem, czy uzbieram aż 2-2,5 kg - w związku z tym kolejne pytanie: czym można zastąpić część, co daje podobny aromat lub się dobrze komponuje?

Głóg - nie wiem, czy występuje w mojej okolicy.

Jeszcze inna bajka: może od wujka uda mi się załatwić zboże i wtedy zrobiłbym z niego (ew. to zrobię do 30-litrowej butli) - tylko z tego, co wyczytałem w przepisach, to ono jest dobre dopiero po okresie co najmniej pół roku.
Odpowiedz
#7
Poważnie, bo 1.5 miesięczne winko grozi konsekwencjami zdrowotnymi przy których użycie stoperanu może być jak najbardziej uzasadnione. Po co narażać zdrowie, wszak "na zdrowie" pijemy, swoje i częstowanych gości?

Ponadto jest dokładnie jak napisał Plecionka:
(06-11-2011, 18:50)plecionka napisał(a): ....
Jednak mu tutaj zajmujemy się winem na poważnie i nie spodziewaj się głaskania po głowie za takie pomysły.
Odpowiedz
#8
(06-11-2011, 19:40)PaulCraft napisał(a): Głóg - nie wiem, czy występuje w mojej okolicy.

Kiedyś ( parę lat temu) głóg był ( i kalina ) przy ulicy Za Cytadelą od strony ulicy Armii Poznań.
Może jeszcze jest?
Odpowiedz
#9
Znaczy ja myśląc o okolicy biorę pod uwagę dom rodzinny, bo tutaj mieszkam tylko z powodu studiów. Wszystko robię w domu, tu nie mam sprzętu itd. Staram się wszystko robić na miejscu. Poza tym na wsi wszystko jest bardziej naturalne.
Odpowiedz
#10
Młode wino z DR lub głogu delikatnie mówiąc jest niedobre. Ale jak komuś zależy tylko na procentach to po burzliwej można już pić.....a potem :tylek:
Odpowiedz
#11
No to na podstawie Waszych wypowiedzi, doszedłem do wniosku, że dam mu któreś ze swoich: one będą wtedy pięciomiesięczne i nie powinno być żadnych problemów, a to zostawię na później - wtedy co najwyżej spróbuję. Nadal jednak czekam na jakieś pomysły i odpowiedź na mój przed-przedostatni post. ;)
Odpowiedz
#12
PaulCraft, kwiat hibiskusa to popularny składnik herbatek owocowych i nie jest drogi, wszędzie to dostaniesz - choćby TUTAJ. Tylko przeczytaj dokładnie jak się to winko preparuje (trzeba zrobić napar, surowej się nie daje).

A z bardziej klasycznych to możesz zrobić gazowany cydr jabłkowy, lub lekkie wino jabłkowe, jak się pośpieszysz to będzie pijalne.
Odpowiedz
#13
No, rozumiem. Trzeba zrobić "herbatę" i wykorzystać płynną esencję. Nad jeszcze jednym jabłkowym pomyślę, jeśli się upewnię, że na jabłonkach zimowych coś jest. ;) A można prosić składniki + sposób wytworzenia takiego cydru?
Odpowiedz
#14
(06-11-2011, 22:09)PaulCraft napisał(a): No, rozumiem. Trzeba zrobić "herbatę" i wykorzystać płynną esencję. Nad jeszcze jednym jabłkowym pomyślę, jeśli się upewnię, że na jabłonkach zimowych coś jest. ;) A można prosić składniki + sposób wytworzenia takiego cydru?

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=1077
Odpowiedz
#15
Wchodzisz na zakładkę "Szukaj", wpisujesz "cydr", zaznaczasz aby przeszukiwać forum: Technologia win domowych oraz miodów pitnych->Wina owocowe->Jabłuszka pełne snów... i klikasz guzik "szukaj".
Odpowiedz
#16
A mogę wiedzieć, czy już robiliście cydr, z jakim skutkiem i wg którego z tych przepisów. Byłoby dobrze, gdyby to się udało, a tu widzę totalna kombinacja i 10 sposobów. ;)
Odpowiedz
#17
Jak więc widzisz cydr można robić co najmniej na 10 sposobów :)
A wybierz sobie taki przepis, który do Ciebie najbardziej przemawia. To jak z grochówką albo żurem - każdy robi jak mu pasuje, nie ma jednego, jedynie słusznego przepisu.

PS: I nie wierzę, żeby - posiłkując się tamtymi przepisami - udało Ci się ten cydr zepsuć, wiec nie pękaj i śmiało rób :)
Odpowiedz
#18
Skoro kolega we mnie wierzy i jeśli będę miał jabłka na drzewach, to się pokuszę o ten eksperyment. ;) A tak wyczytałem, że to ma moc słabego piwo, pracuje jeszcze w butelkach, więc gazuje się tak, jak piwo - więc cydr ma charakterystykę piwa i smakuje jak sok jabłkowy? Jestem ciekawy efektu. ;) A niesamowicie fajnie się składa, bo mam skrzynkę takich butelek korkowanych - czy jak się to zwie:

http://www.condec.cz/polish/dzbany_po.htm

Z tych dolnych, 20 x 0,5 l. ;)
Odpowiedz
#19
Niestety, kilka problemów wynikło od razu, kilka później:
1) butla, którą miałem otrzymać, okazała się mieścić 20, a nie 10 l ;)
2) na drzewkach nieurodzaj, większość obleciała, uzbierałem 2,5 kg jabłek


Zrobiłem więc wino ryżowo-rodzynkowo-jabłkowe. Miałem też w planie zbożowe (ok. 4-5 kg pszenżyta), ale dzisiaj postanowiłem wyparzyć butlę i chyba zbyt szybko to zrobiłem, bo wcześniej stała na dworze - po wlaniu ciepłej wody strzeliła i odpadło dno. ;/ Straciłem balon 40 l, także ze zbożowym czekam na następną wolną.

Inna kwestia, moje wcześniejsze wino jabłkowe, zrobione 27-07., przelane 30-10., już ma 3,5 m-ca. Miałem je dzisiaj ponownie przelać, ale straciłem butlę. Niemniej jednak postanowiłem je spróbować i hmm, ma dziwny, płytki smak, smakuje w zasadzie jak szampan. Ciągle pracuje, na powierzchni jest nawet trochę jakby pianki, tak na 1/5 powierzchni lustra cieniutka, biała warstwa. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że po 1. nie zamierzałem robić szampana, po 2. ma on kiepski smak. Co można z tym zrobić? Tego wina jest ze 25 litrów w butli 30-35-cio litrowej. Jest ono praktycznie klarowne, przy czym nie wiem, czy zrzuciło ostatnio osad, bo nie zlewałem. Jakiś pomysł?

#PS
Ta butla ~20-litrowa ma taką dziwną szyjkę i nie pasuje do niej lejek, który pasował do wszystkich pozostałych. Korek 41mm wchodzi do połowy, natomiast korek 33 mm (miałem w domu tylko 33, 41, 43) wpadł do środka. Mierzyłem średnicę otworu i wyszło ok. 35 mm. Sądzicie, że korek 35 będzie odpowiedni czy może wziąć 37 mm? Chodzi o korek z otworem na rurkę.
Odpowiedz
#20
Witam. Podrzuci ktoś jakiś pomysł na zimowe wino?? Ryżowe (by skrzych) jest w trakcie realizacji, wieć chetni bym się zajął innym. Czytam i czytam dla mnie przepisy ze stron internetowych są zbyt ubogie abym sobie poradził (jestem początkującym)
Najmilej widziany był by opis jak skrzycha łopatologicznie.
Miło by było gdyby ktoś zaporzyczył mi swój sprawdzony sposób na jakieś zimowe wino, a jeszcze bardziej bajecznie jakby opisał mi mniej wiecej jak je przyżądzić. No bo z czego polecacie początkującemu zrobić wino zimowe? Żyto? Banany? Jabłka?? Gruszki?? To są owoce które jeszcze znajde na bazarze albo w supermarkecie.:) Pozdrawiam
Ps. Narazie moje wina to prototypy więc dysponuje butlą 5l po wodzie mineralnej:eyes:
Odpowiedz
#21
Możliwości jest wiele. Zdaj sobie pytanie co lubisz - białe, czerwone, mocne, słabe, wytrawne, słodkie?
Odpowiedz
#22
Co do tej pory, to polecam wino z dzikiej róży(DR). Powinna być jeszcze na krzakach(czasami i do lutego/marca jest) a wino z DR jest jednym z najlepszych po gronowych winach. Jednakże DR jest znacznie lepsze przy dłuższym leżakowaniu, więc musiałbyś zainwestować w jakąś butlę. A co do fermentacji, to polecam się przejść po piekarniach i cukierniach - większość dżemów itp dostają oni w wiaderkach 5-15l, które są idealne do fermentacji burzliwej.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#23
Najchętniej wino czerwone by teraz nastawił bo białe już pracują dwa:)
Dzika róża hmm dużo zachodu żeby zgromadzić potrzebny materiał, może bananowe?? macie jakiś sprawdzony sposób??
Ps. Do czego jest mi potrzebne wiadro fermentacyjne?? To niemoże fermentować w balonie??
Odpowiedz
#24
Może fermentować w balonie, ale później masz więcej problemu z usuwaniem owoców. Pojemniki są wygodniejsze. Kupuj te bez kraników, bo one lubią przeciekać. Idź na pole i zerwij DR a nie jakieś bananowe.

pozdrawiam,
Marcin
Odpowiedz
#25
Zrób hibiscusowe. Jest proste, dobrze opisane na forum. Moim zdaniem warto dodać do niego odrobinę nektaru z czarnej porzeczki dla podrasowania smaku i koloru.
Odpowiedz



Skocz do: