Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Problem z korkowaniem
#1
Witam wszystkich!


Drodzy forumowicze,

Mam problem z prawidłowym korkowaniem butelki. Na poniższym zdjęciu widać, że korek nie do końca wchodzi do butelki. Używam korkownicy dwuramiennej, korki z biowinu 24mm. Nie wiem czego jest to powodem.. Korki zalewałem wrzątkiem, trzymałem długo i krótko w wodzie, a efekt zawsze taki sam. Wina korków? Korkownicy? Złej obsługi korkownicy? Rozmiar korka chyba jest dobry, bo z tego co widzę w innych tematach, to ten jest zalecany..

Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję za pomoc!

   
Odpowiedz
#2
Może Ci coś doradzę ze swoich doświadczeń .
Ja takie coś miałem jak zbyt wolno w ostatniej fazie wciskałem korek.
Do połowy korka u mnie można wolno go wciskać , ale ostatni ruch trzeba wykonać energicznie.
Do tego ,żeby nie było odkształceń , podkładam kawałek gumy pod tłok.
Odpowiedz
#3
Moje doświadczenia są podobne. Korek trzeba wciskać w sposób energiczny i zdecydowany, wtedy - jakby to powiedzieć - nie ma on czasu na takie odkształcenie.
Dodam, że jeśli już mi się odkształcił, tak jak na pierwszych trzech butelkach od lewej to idzie inny korek. Jak odkształci się minimalnie, jak na czwartej butelce, to ścinam go ostrym nożem i butelka idzie jako pierwsza do wypicia.
Odpowiedz
#4
Dziękuję za pomoc! :)
Faktycznie w tym tkwił problem. Ja za wszelką cenę starałem się powoli wciskać bo myślałem, że w tym jest problem.. Teraz korek jest równo z brzegiem butelki. Jedyne do czego można się przyczepić, to delikatne wgłębienie korka od wciskania korkownicą, ale to już szczegół :)

Pozdrawiam!
Odpowiedz
#5
Z korkownicami dwuramiennymi tak jest. Uważaj żeby za energicznie nie wcisnąć bo wpadnie za głęboko i wtedy gorszy problem.
Ja nie mam takich dylematów odkąd zmieniłem korkownicę na stojącą.
Odpowiedz
#6
Witam
Macie problem z korkownicą. Ja mam zwykłą za 20 zł. i, cztery lata nią korkuje i, nie narzekam. Z tym że korki wrzucam ma moment do gorącej wody i, wszystko jest okej. :lol:

Pozdrawiam/Gliwice

Eugeniusz
Odpowiedz
#7
Witam wszystkich :D

Dzisiaj butelkowałem czwórniak Obozowy i w kilku butelkach miałem podobną sytuację jak kolega @matbog. Cieszę się, że trafiłem na ten wątek, bo wiem już z czego to wynika i gdzie popełniam błąd (używam najprostszej ręcznej korkownicy Biowinu). Ostatecznie postanowiłem jednak nie zmieniać na razie korków - zobaczymy co będzie, jak butelki poleżą przez pewien czas.

Czy takie niezupełne wepchnięcie korka może być źródłem nieszczelności i przecieków?
Odpowiedz
#8
Myślę że wszystko będzie ok :) Tylko nie wygląda to estetycznie :)
Odpowiedz
#9
Dzięki @SzwagierMinazuki za szybki odzew o tak późnej porze :) Mi też się wydaje, że nie powinno to upośledzać szczelności, ale poczekajmy jeszcze na dalsze opinie winiarskiej braci. A estetyka to najmniejszy problem. Na szyjki zakładam kapturki termokurczliwe - pod nimi nic nie będzie widać.
Odpowiedz
#10
Nic nie będzie tylko względy estetyczne jak pisze Szwagier. Jeśli zakładasz kapturki to i to odpada.
Odpowiedz
#11
(01-02-2015, 01:10)Adi napisał(a): Na szyjki zakładam kapturki termokurczliwe - pod nimi nic nie będzie widać.

Nawet modny płaszcz garbatemu nie pomoże :(. Kapturek się obkurczy i niestety bezlitośnie ujawni wszelkie niedoskonałości/błędy przy korkowaniu.
Odpowiedz
#12
Ładne opakowanie to tylko dodatek. Kunszt winiarza moim zdaniem pokazuje zawartość butelki :D
Odpowiedz
#13
No to mnie uspokoiliście :) Na razie butelki leżą z odsłoniętymi korkami. Jeżeli nie zauważę w najbliższym czasie nic niepokojącego, zakładam kapturki. A jeśli któryś z nich po obkurczenie będzie wybrzuszony, nie będzie mi to aż tak bardzo przeszkadzać - liczy się szczelność.

Dziękuję wszystkim za pomoc i rady ;)
Odpowiedz
#14
A to ja zapytam (bo nie mam korkownicy, ale brat ma i może mi pożyczyć )
Bo są też korki do ręcznego nabijania- bez użycia korkownicy, ktoś ich używał, są dobre ? Jak długo można przetrzymywać wina pod takimi korkami ?
Odpowiedz
#15
Zależy o których korkach mówisz, sprecyzuj trochę, może chodzi Ci o grzybki?
Odpowiedz
#16
Chodzi mi o te, jest napisane do ręcznego korkowania, tylko że są średnicy 18 mm

http://eurowin.pl/pl/c/Korki-do-butelek/65

Brat proponował mi butelki po Porto wraz z oryginalnymi korkami takie właśnie grzybki które ręcznie się wyciąga obkręcając, czy są one bezpieczne dla wina, użyta drugi raz ?
Odpowiedz
#17
(10-06-2015, 20:21)OTTO napisał(a): Chodzi mi o te, jest napisane do ręcznego korkowania, tylko że są średnicy 18 mm

http://eurowin.pl/pl/c/Korki-do-butelek/65

Brat proponował mi butelki po Porto wraz z oryginalnymi korkami takie właśnie grzybki które ręcznie się wyciąga obkręcając, czy są one bezpieczne dla wina, użyta drugi raz ?

Opis z załączonego linku wyraźnie mówi, że niestety nie dają one gwarancji wystarczającej szczelności. Można je bowiem łatwo wepchnąć palcem? - ich średnica jest zbliżona do typowej średnicy wylotu butelki od wina.

Zalecane korki powinny mieć większą średnicę (podaną tam średnicę), aby mocno (czyli szczelnie) dociskały się do wewnętrznej powierzchni szyjki butelki, ale wtedy wymagana jest korkownica, która je ściska po obwodzie i wpycha ściśnięty korek w otwór butelki. Nawet wtedy jednak, takie uszczelnienie nie jest wieczne - dla większości korków wystarcza jedynie na kilka lat.

Porto to specyficzne wino - wzmacniane - odporne na zakażenia. Może w tym przypadku, kiedy korek jest starannie dobrany do średnicy wylotu butelki, użyty po raz pierwszy, dodatkowo przygotowany - np. silikonowany, mechanicznie wbity (precyzyjnie, ze stałą siłą), daje to dobre efekty.

Użyty powtórnie (jak zresztą każdy inny korkowy korek) i do zwykłego wina, raczej nie spełni pokładanych w nim "nadzieji" i z "bulem" się przekonasz, że wino Ci się utleni (no chyba, że chcesz jedynie wino rozlać do butelek na kilka dni przed jego spożyciem).
Odpowiedz
#18
Dzięki za wyczerpującą podpowiedź :)
Czyli lepiej kupić takie pod korkownice, butelki ma winach sklepowych głównie Egri Bikaver bo te wina najbardziej mi podchodzą :) czyli brac średnicę 24 mm ?



Skocz do: