Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Problem z korkownica trójramienną.
#1
http://www.polskiebrowary.pl/zdjecia/8/7...1039438319
no tak zacieszałem się tą korkownicą bo jak próbowałem na sucho wsio szło elegancko ale jak przyszło co do czego czyli chciałem zakorkować winko to nagle po zakorkowaniu winko cieknie, przyczyna tego z tego co zauważyłem jest to że korek podczas ściskania (zamykania) korkownicy wchodzi w taką szczeline (nie wiem jak to opisać) no i w tym miejscu w korku robi sie rowek którym to potem pięknie winko sobie wycieka.

CZy pisadacza takiej korkownicy tez maja taki problem czy jeszcze nigdy się z tym nie spotkali, prosze o szybką pomoc bo chciałbym winko pozlewać do butelek
Odpowiedz
#2
a korki wrzuciłeś do wrzątku, żeby były bardzo miękkie i poddawały się korkownicy? Mam identyczną, nic nie mogę jej zarzucić.:mad:
Odpowiedz
#3
Też mam tą korkownicę, do tej pory spisywała się znakomicie, jednak w tym roku udało mi sie zakorkować kilka butelek tak jak tobie. wydaje mi się że przyczyna to zbyt krótkiego trzymania korka we wrzątku.

Jeśli chodzi o korkownicę to przyuważyłem, że zciskając korek, plastik powoduje uszczypnięcie korka na całej jego długości i w takiej 'rynience' mieści się kropla.

Przy najbliższym butelkowaniu będę trzymać korki dłużej w wodzie - mam nadzieję że będzie już dobrze.
Jeśli nie - to juz widziałem inną korkownicę...
Odpowiedz
#4
no właśnie próbowałem i na sucho i na mokro (tzn korek do wrzątku- być może zakrótko trzymałem) ostatni raz zrobiłem tak że korek kilka razy zgniatałem wyciągałem obracałem i znów zgniatałem tak że zrobił się miekki i zrobiłem to bez wody i tym udało sie zakorkować
Odpowiedz
#5
Korki trzymam na parze przez 20 min.
Odpowiedz
#6
Po korkowaniu (korki przed tym zanurza sie we wrzątku na kilkanaście sekund) butelki powinny stać pionowo przez dobę. Korek w tym czasie dopasowuje się do szyjki butelki, a ciśnienie w butelce wyrównuje się z atmosferycznym.
Odpowiedz
#7
Dzięki Maciej za tą cenną informację. Tyle lat robię wina i trzymanie w pionie przez pierwszą dobę nigdy nie przyszło mi do głowy.

Pozdro, ZWIREK
Odpowiedz
#8
Już chyba dosyć późno, ale co mi tam.

Wiem jaki błąd popełniłeś. Ja też go robiłem. Poprostu źle wkładałeś korek do korkownicy. Należy go wcisnąć pod sam tłok, w przeciwnym wypadku przy zamykaniu ramion korkownicy uszkadza sie korek. A to że butelki mają dobę stać w pionie to swoją drogą...
Odpowiedz
#9
Mam identyczną korkownicę i korkuję dokładnie w taki sam sposób, jak pisze szanowny kolega Maciej. I wszystko jest w porządku. Kilkanaście sekund trzymam korek we wrzątku, po jego wyciągnięciu szybciutko osuszam go w czyściutkiej bawełnianej ścierce, wkładam do korkownicy pod sam tłok (patrz: cayose) i jednym ruchem "ciach" do butelki. I sprawa najważniejsza - butelka musi stać dobę w pozycji pionowej. Wówczas korek dopasowuje się do szyjki butelki, ale również dochodzi do wyrównania ciśnienia w butelce (czy coś takiego - czytałem kiedyś na forum).
Po takim zakorkowaniu butelki dobrym korkiem (!) nie ma możliwości, aby wino ciekło.

A swoją drogą korkownica trójramienna jest bardzo dobra i w rozsądnej cenie. Polecam wszystkim.
Odpowiedz
#10
Odgrzewam stary temat ;)

Niedawno kupiłem taką korkownicę i przeprowadziłem dzisiaj szybką próbę na pustej butelce. Korek wsadzam pod tłok tak, jak na obrazku. Nie wiem, czy cayose i pepin to mieli na myśli, ale wcisnąć korek w tę szczelinę palcem zamiast zgodnie z instrukcją zaciskając korkownicę nie ma szans. Potrzeba by jakiejś nadludzkiej siły :P  Korek pływał we wrzątki kilka minut, bo lity, to i twardy skurczybyk.

No i efekt jest taki, jak widać na zdjęciu. Resztki korka zostają w korkownicy w okolicy złączenia tych dwóch połówek, a sam korek po wyjęciu z butelki (zdjęcie) ma widoczne ubytki. Zaczynam się zastanawiać, czy nie wywaliłem 50 zł w błoto Confused  Nie wiem jeszcze, jak to wpłynie na szczelność, bo nie próbowałem korkować w ten sposób wina, ale nie podoba mi się to wszystko...

EDIT: Ok, jednak da się go tam wcisnąć ręcznie, ale to niczego nie zmienia. Korkownica nadal przyszczypuje (chyba nie ma takiego słowa :p) korek na złączeniu i odrywa kawałki w trakcie wsuwania do butelki.


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
#11
Możesz włożyć korek i go zgnieść. Po czym otworzyć korkownice i przekręcić korek o 90 stopni i znów zgnieść.
Korki masz nowe, niewyschnięte? Bo jak stare i suche to mogą się kruszyć.
Korki powinno się zużyć do 3 miesięcy od daty produkcji.
Odpowiedz
#12
Dzięki kilis, tym sposobem może nie jest idealnie, ale zdecydowanie lepiej! Korki nowiutkie, dziś odebrane.



Skocz do: