Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Problem z winem winogronowym- dziwny zapach i smak
#1
Witajcie serdecznie.
W tym roku zacząłem swoją przygodę z winami domowymi, na koncie mam już kilka nastawów, w tym dwa z białych winogron. Niestety nie wiem co to za rodzaj.
Jeden winogron był mój - drobny, bez pestek, bardzo słodki.
To wino wydaje się, że wyjdzie przyzwoite- cukier zjedzony przez drożdże, robione na 14% mocy, w smaku wytrawne o ciekawym cukierkowym smaku. 
Kolejny nastaw - z otrzymanych winogron, również nie wiem co to za rodzaj. Z początku był ok, przy pierwszym zlewaniu w zapachu bardzo ciekawe, w smaku również.
Po około miesiącu na cichej postanowiłem spróbować.... tragedia.
Wino dosłownie śmierdzi, sam nie wiem czym.
Coś pomiędzy zgnilizną, a zbukiem. Smak również nie powala...
Żadnej zgnilizny nie widać, proszę o jakieś sugestie co poszło nie tak?
Nadmienię tylko, że pozostałe nastawy z porzeczek (czarnych), jabłek(różne odmiany), wiśni, agrestoporzeczki (tutaj kwaśne, ale taki owoc) wyszły ok.

Winogron robiony z miazgi w fermentatorze, wszystko wyparzone i wymyte w piro sodu.
Po około dwóch tyg odciągnięte, żeby nie zgorzkniało od pestek.
Kolejne naczynia również wymyte w piro.

Proszę o pomoc i informację, czy nastaw nadaje się "do kibla":)

EDIT: nastaw był zsiarkowany piro potasu i po 2 godzinach dodane były drożdże biowin, ale szczerze nie pamiętam jakie dokładnie.

Pozdrawiam,
Tomek
Odpowiedz
#2
Może to siarkowodór.
Przeczytaj tego posta, zanim wylejesz.
http://wino.org.pl/forum/Thread-Winogron...#pid382974
Pozdrawiam, Grzegorz
Odpowiedz
#3
Dzięki za sugestię, faktycznie wiele na to wskazuje.
Spróbuję sztuczki z drutem miedzianym.
Dam znać czy pomogło.
Odpowiedz
#4
Napisz ile dodałeś piro.

PS. Jeżeli rzeczywiście przesiarkowałeś to;
- na Królowej Jadwigi, sklep z różnymi akcesoriami - waga elektroniczna (koniecznie, ta z dwoma miejscami po przecinku) 32zł,
- na tejże samej ulicy, choć odrobinę dalej, sklep ze szkłem laboratoryjnym - pojemniczek plastic. około 5zł.
I takie sztuczki, staną się zbędne...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#5
Piro dałem zgodnie z zaleceniem producenta, niestety już nie pamiętam, było to przed rozpoczęciem fermentacji.
Analogicznie dałem do poprzedniego nastawu i tam wyszło wszystko ok.
Sytuacja o tyle dziwna, że przed pierwszym zlewaniem wszystko było ok (nic tutaj nie dodawałem).
Odnośnie wagi, faktycznie masz rację, z przyjemnością zakupię coś porządniejszego, bo mam tylko taką która wskazuje jedynie do pełnych gramów.

Dla próby wlałem trochę wina do kieliszka i zanurzyłem drut miedziany, zapach nieco się uspokoił, smak znacznie się poprawił.
Spróbuje je jeszcze napowietrzyć?

Dodatkowo, zapomniałem wspomnieć iż wino po fermentacji przelałem do 2 gąsiorów po 5l i w pierwszym efekt "smrodu" o wiele mniej wyczuwalny, drugi gąsior zlewany z samego dna i mocno zaciągnąłem obumarłych drożdży - tutaj zapach zgnilizny jest straszny.
Może coś nie tak było jednak z samymi owocami?
W smaku były baaardzo średniawe, wręcz niedobre, dziwna odmiana.
Odpowiedz
#6
Właśnie o to mi chodziło. Przypuszczam, że ilość piro nie ma tu znaczenia. Próbowałem już takie owoce. Próbowałem i wypluwałem...

Nie warto z tym walczyć! Na wiosnę posadź coś dobrego i za dwa lata, będzie wino!
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#7
W takim razie nie mam co tutaj walczyć..:)
na wiosnę muszę się dobrać do mojego winogrona, bo zdziczało przez X lat i w tym roku osiągnęło 3-4 metry wysokości, a szkoda bo owoc daje przepyszny:)
Dodatkowo coś łatwego w utrzymaniu posadzę.

Dzięki za sugestię.
Pozdrawiam i do kolejnego.
Będę tu zaglądał bo forum jest genialne
Odpowiedz
#8
Witam ponownie. 
Proszę ponownie o pomoc...
Zrobił mi się na dwóch różnych winach winogronowych mały osad na powierzchni. 
Białe kropeczki. Dwa różne wina, wytrawne. Link poniżej:
https://m.fotosik.pl/zdjecie/945154ea3e30c221

Wszystkie inne nastawy ok.
Z góry dzięki za sugestie,
Pozdrawiam, 
Tomek
Odpowiedz
#9
Kamień winny. Normalne.
Dlaczego tak utleniłeś to wino? Siarkowałeś je w ogóle?
Odpowiedz
#10
Siarkowalem nastaw przed fermentacja pirosiarczynem potasu. Po czym widać że jest utlenione? Przez ilość powietrza w butelce tak? Szczerze przyznam, że to mój pierwszy sezon winiarski i tutaj jedna butelka była pod korek na cichej I tak miało pozostać... Ale trochę podegustowalismy ...
Czyli tego kamienia nie muszę się obawiać? Zleje je do czegoś mniejszego, święta idą...
Odpowiedz
#11
Zlej pod korek, kamień co najwyżej w zęby może powłazić. W winie już się nie rozpuści.
Ciemne to wino, ale może to kwestia zdjęcia.
Odpowiedz
#12
Faktycznie jakaś dziwna perspektywa wyszła.. galonik jest 5l, wina jest do połowy.
Ogólnie bałem się że to początek pleśni, pomimo ciągłej sterylnosci.
Reszta win bez kamienia:)
Jak na pierwszy sezon to wyszło w większości ok



Skocz do: