Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przepis "a la Koniak"
#26
Musisz uzbroić się z cierpliwość :) na razie posucha jeśli idzie o koniaki, najwcześniej za jakieś cztery, pięć miesięcy :(
Odpowiedz
#27
Dostałem dzisiaj paczki ze wszystkimi komponentami. Jutro nie dam rady, ale w sobotę nastawię słój 4-ro litrowy.
Myślę, że na początek zrobię tak:

3 litry spirytusu 40%
600g suszonych śliwek
30g płatków z dębu francuskiego 'medium'
200g rodzynków (nie za dużo?)

Po miesiącu kontrola.
Mam też wspomniany wcześniej korzeń lukrecji, a nawet kwiaty wrzosu, ale obawiam się, że za mały jeszcze jestem na takie kombinacje...
Podpowiedzi wciąż mile widziane :)
Odpowiedz
#28
Z lukrecją poczekaj. Jak zbierasz doświadczenia, proponuję 2*2 litry, o odmiennym składzie.
Edit: no i raczej 55% niż 40.
Odpowiedz
#29
Dębu też bym na początek dał 10-12 g/3 litry. Chyba, że lubisz "drewnianą" nalewkę.
Odpowiedz
#30
(13-12-2011, 19:27)melon napisał(a): Drajla - mógłbyś podać swój przepis.....
Poszuam i Ci podam.

Radzę zioła i dąd macerować, każdy oddzielnie zalany 45% alkoholem. W małych słoikach będziesz miał wyciągi i łatwiej będzie dosmaczyć napitek.
Odpowiedz
#31
To w takim razie poczekam na sprawdzony przepis. Niby lubię eksperymentować, ale chyba jeszcze nie pora na to. Póki co wolę słuchać mistrzów :)

Przygotowałem już w czwartek 2l spirytusu 40%. Mówicie, że za słaby? Przecież żaden ze składników tej nalewki nie ma soku, więc jak zaleję to wszystko 55% alkoholem to taką moc będzie miała nalewka. Taka mocna ma być?

A w kwestii macerowania ziół: nie znalazłem jeszcze nigdzie wskazówek jakie proporcje powinny być użyte (mam wrażenie, że forumowa szukajka bardzo kiepsko sobie radzi z wyszukiwaniem). W wątku o "malowaniu smaków" ktoś wspominał, że nasypuje 2/3 objętości naczynia i zalewa do pełna alkoholem. Tak jest ok, czy może nie ma to większego znaczenia?
Odpowiedz
#32
Myślę, że przedmówcom nie szło o moc końcową "koniaku" ale o to, że macerując zioła a zwłaszcza dąb w większej ilości % niż 40 uzyskujemy lepszy efekt. Ja zauważyłem, że używając mocniejszego alkoholu wyciągam więcej aromatu z dębu a mniej "deski". Oczywiście jeśli pozostawię na dłużej wyciągnie wszystko ale ja maceruje dąb około tygodnia, max dwa.
Odpowiedz
#33
Rozumiem. Sugerowałem się tym co zrobił Markus383 na początku tego wątku i na tym opierałem proporcje.

Uzbrajam się zatem w cierpliwość i czekam na to co Drajla podeśle.
Odpowiedz
#34
Pawle @Boullii mógłbyś podać proporcje w twoim przepisie na napitek ala Metaxa?
Odpowiedz
#35
Macerujemy w mocniejszym, rozcieńczamy do słabszego. Vide starka-robię na 65%, sprowadzam do 45-50%.
Odpowiedz
#36
Witajcie.
Dziś specyfik otworzyłem i przelałem do karafki. Martwi mnie tylko zapach spirytusu, dosć mocny. Jest sposób, aby pozbyć się go??

Pzdr.
Mat
Odpowiedz
#37
Pewnie któryś miesiąc/rok leżakowania będzie niezłym sposobem.
Odpowiedz
#38
Tyle, ze on już 11 miesięcy sobie przebywał w słoju w ciemności.
Odpowiedz
#39
Poniżej zdjęcia tego co wyszło po 11 miesiącach spokoju:

http://zapodaj.net/f06b516116d2.jpg.html

http://zapodaj.net/934767c5639f.jpg.html

http://zapodaj.net/9818261547fe.jpg.html
Odpowiedz
#40
Piękny kolorek.Poczekaj jeszcze chwilę (czyt.któryś rok) a na pewno zapach alko się usunie na plan dalszy, albo i zaniknie całkiem.Potrzeba czasu (ułożenia smaków i aromatów).
Pozdrawiam
P.
Odpowiedz
#41
Dzięki.

Teraz pora zabrać się za inne rodzaje alkoholi ;)
Odpowiedz
#42
A czy przypadkiem węgiel aktywny nie usunie z mojego trunku zapachu spirolu?
Odpowiedz
#43
Alkohol filtrowany przez węgiel aktywny owszem traci część aromatów ale niestety traci też na smaku. Piłem i sam testowałem filtrowanie, i za każdym razem smak się pogarsza, alkohol staje się "ostrzejszy" w smaku. Osobiście nie polecam.
Odpowiedz
#44
Super, dzięki za odpowiedź.
Odpowiedz
#45
Chyba jednak odstawie jeszcze na jakiś czas ten trunek. Piwnica z ciągłą temp. 10*C będzie chyba idealna.

Mam kolejne pytanie, chociaż teraz to już "po ptokach", ale będzie nauczka na przyszłość.
Na te 11 miesięcy, kiedy stał i dojrzewał, w słoiku umieściłem chipsy dębowe i dlatego smak jest bardzo zdecydowany. Może to był błąd?? Może powinny być tylko podczas maceracji.
Odpowiedz
#46
Drewno moczę oddzielnie w samych % i dodaję do nalewek do smaku.

Odpowiedz
#47
(13-12-2011, 19:50)Boullii napisał(a): Ja długo kombinowałem aby zrobić coś a'la Metaxa. Po wielu próbach w skład mojej mieszanki wchodzi, dąb francuski mocno palony, dąb amerykański mocno palony, dąb niemiecki średnio palony, rodzynki, wanilia, odrobina miodu gryczanego, karmel. Moc końcowa 35 - 38 %. Nie robię esencji tylko od razu gotowy produkt. Całość musi się macerować około miesiąc a po zlaniu dojrzewać jeszcze trzy. Dłuższego leżakowania niestety nigdy nie doczekał :)
Boullii - możesz podać proporcje?
Odpowiedz
#48
(17-12-2011, 16:06)Kargulena napisał(a): Pawle @Boullii mógłbyś podać proporcje w twoim przepisie na napitek ala Metaxa?

Ja już prosiłem o podanie przepisu prawie dwa lata temu... i :tylek:
Odpowiedz
#49
Ale plama :)
Przepraszam ale nie wiem czemu przeoczyłem twoje pytanie Kargulena.
Teraz aktualnie mam cztery wersje. Zasadnicza różnica to długość maceracji dębu.
Mieszanka zawsze jest ta sama 40% dębu francuski mocno palonego, 40% dębu amerykański mocno palonego i 20% dębu niemiecki średnio palonego. Ilość ? Różnie, od 4 g/l do nawet 10 g/l (różny czas maceracji).
Ogólnie wydłużyłem cas maceracji do min dwóch miesięcy. Wersja z rodzynkami (słodsze) po dwóch miesiącach zlewam i daje druga porcje dębu. Drugą porcje zostawiłem do dzisiaj czyli ponad sześć miesięcy.

Edycja.

Rodzynek do 1 kg (najczęściej 0,5) i jedna laskę wanilii na 10 l. Miodu gryczanego symbolicznie a ostatnio już nie dodaję. Czasem gwiazdkę lub dwie anyżu (Bogi mnie przekonał :) )
Odpowiedz
#50
Dzięki wielkie Paweł.
Myślę, że do tego co napisałeś dodam jeszcze 1-2 śliwki suszone na 1 l nalewu.
Odpowiedz



Skocz do: